Profesjonalny Tato

Niektórzy ojcowie są jakby niepewni swej roli. Owszem, kochają swoje dzieci i mają świadomość, że to odwzajemniona miłość. Wątpią jednak w znaczenie zadania, jakie staje przed nimi w rodzinie. Przewodnik Katolicki, 21 czerwca 2009



Co więcej, najczęściej ci niepewni swojego ojcostwa mężczyźni traktują pracę zawodową bardzo profesjonalnie. Przykładają się do niej i spełniają ciągle rosnące wymagania przełożonych. A gdyby tak dokładnie to samo zaangażowanie przenieść na grunt rodzinny? Szkoleniowcy zajmujący się tzw. wzmacnianiem ojców zapewniają, że efekt będzie piorunujący.

Ojcowskie elity

We współczesnej rodzinie upowszechniła się idea partnerstwa małżeńskiego, które pozwala mężczyźnie odkrywać wartościowe aspekty ojcostwa. Stał się on pełnym uczestnikiem życia rodziny i wychowania dzieci, a jego autorytet budowany jest na autentycznej bliskości, cechach osobowych i zaangażowaniu w życie rodzinne.

Wielu mężczyznom to odkrycie ojcostwa przynosi radość oraz satysfakcję i dobrze sobie z nim radzą. – Zauważam, że tworzą się elity składające się z ojców, którzy „czują” temat wychowania i są aktywni w swoich rodzinach, ale chcą być w tym jeszcze lepsi. To dobra prognoza! – dzieli się swoim optymizmem dr Grzegorz Grochowski związany z Inicjatywą Tato.Net.

Takim ojcem jest Bartek, który dobrze radzi sobie z wychowywaniem dzieci. − Czuję w sobie ojcowski potencjał i chciałbym go w pełni wykorzystać – mówi tata 13-letniej Zuzi i 8-letniego Marcina. − Muszę pogłębić swoją wiedzę na temat wychowania. Odbieram od dzieci wyraźne sygnały, że jestem im bardzo potrzebny i chciałbym być pewien, że daję najwięcej, ile mogę – dodaje Bartek.

Właściwa baza

To właśnie świadome przeżywanie ojcostwa skłoniło Bartka do poszukiwania odpowiedzi na pojawiające się pytania. Kiedy koleżanka podsunęła mu informację o odbywających się w Poznaniu warsztatach dla ojców pomyślał, że to coś właśnie dla niego.

Gdy Maciej usłyszał ogłoszenie w Radiu Emaus, najpierw sprawdził, czy warsztaty bazują na nauce Kościoła. − Nie interesują mnie kursy czysto terapeutyczne – jasno określa się tata 2-letniego syna i pięciu córek, z których najstarsza ma 17 lat.

Kiedy dokładnie przejrzał stronę organizatora szkolenia, uspokojony zgłosił swoje uczestnictwo. – Pomyślałem, że wśród przekazywanych treści może będą i takie, które podpowiedzą mi, jak zdrowo balansować pomiędzy troską o zapewnienie bytu materialnego a poświęcaniem czasu dzieciom – mówi Maciej, przyznając, że wcale nie jest łatwo utrzymać tak liczną rodzinę.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama