Ojciec Pio i dar języków

Pięćdziesiątnica, której w spektakularny sposób została objawiona przez Dzieje Apostolskie, trwa nadal w Kościele, najwyraźniej uobecniając się w życiu świętych. Przyniosła ona m.in. dar języków. Czy do wyróżnionych tym charyzmatem należał również Ojciec Pio? Głos ojca Pio, 45/2007




W teologii duchowości rozróżniamy dwa rodzaje daru języków. Pierwszy, najbardziej powszechny, to glosolalia – rodzaj modlitewnej wokalizy, która stanowi modlitwę bezpojęciową, spotykaną współcześnie w grupach modlitewnych Odnowy w Duchu Świętym. Drugi to tzw. ksenoglosja, będąca nadzwyczajnym darem Ducha Świętego, którego Bóg udziela nie tylko dla rozumienia nieznanych języków, ale do posługiwania się nimi w mowie i piśmie bez wcześniejszego ich studiowania. Duch Święty ofiarowuje go człowiekowi po to, aby przy jego pomocy mógł lepiej służyć innym w ich drodze do świętości.

Anielski poliglota

W całym procesie nauczania, czy to w szkole w Pietrelcinie, czy też w kolegium serafickim prowadzonym przez kapucynów z prowincji Foggia, nie ma ani jednej wzmianki o tym, by uczeń, a później kleryk Francesco Forgione pobierał lekcje z języka francuskiego i greki. Wiadomo natomiast, że używał książek, przechowywanych przez jego kuzynkę Pię Forgione z Pennelli. Były to: „Nowa metoda teoretyczno-praktyczna w uczeniu się języka francuskiego metodą Ahna” pod redakcją G. Arnauda, gramatyka grecka Curtiusa i słownik języka greckiego. Nie wiadomo jednak, czy na pewno uczył się tych języków samodzielnie. Można natomiast stwierdzić z całą pewnością, że w latach 1912-1915 ojciec Agostino z San Marco in Lamis pisał do niego listy zarówno po francusku (37), jak i po grecku (3). Ojciec Pio rozumiał ich treść, a nawet na niektóre odpisał poprawną francuszczyzną (26 sierpnia i 4-5 września 1912 roku). W sumie napisał po francusku dwie kartki pocztowe i trzy listy, zawierające po kilka zdań wtrąconych we włoski tekst.

Ojciec Agostino w jednym z listów chwali (po łacinie: Gaudeo quoque quod linguam gallicam etiam cognoscere coepisti. Optime!) swego duchowego syna za doskonałą znajomość języka francuskiego, po czym w następnym liście mocno zdumiony pyta: Kto cię nauczył francuskiego? Zapewne odpowiedź, jaką otrzymał od Ojca Pio, musiała go zaskoczyć nie mniej niż sam fakt dobrej znajomości przez niego „lingua gallica”, brzmiała bowiem następująco: […] zadanie mojego Anioła Stróża jest na pewno większe od czasu, gdy ma wobec mnie także obowiązek nauczyciela – tłumacza z innych języków. Czyżby to Anioł Stróż miał stać się jego nauczycielem i tłumaczem służącym pomocą w zrozumieniu tekstów napisanych po francusku oraz w innych językach? Zdaje się to potwierdzać świadectwo księdza kanonika Salvatore Pannullo, któremu Ojciec Pio bez większych trudności podał dokładną treść listu napisanego do niego po grecku przez ojca Agostina: Pietrelcina, 25 sierpnia 1919. Ja, niżej podpisany, zeznaję pod świętą przysięgą, że Ojciec Pio po otrzymaniu tego listu przekazał mi dosłownie jego treść. Zapytany przeze mnie, jak mógł go przeczytać i zrozumieć, nie znając nawet alfabetu greckiego, odpowiedział: „Wiesz, to Anioł Stróż wyjaśnił mi wszystko”.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama