Nauczyciel-wychowawca wobec skutków rewolucji seksualnej

Teologia ciała Jana Pawła II jest, jak do tej pory, najbardziej twórczą, chrześcijańską odpowiedzią na seksualną rewolucję i dokonane przez nią spustoszenie ludzkiej osoby. - George Weigel, „Świadek nadziei” Pressje, 8/2006




Niewątpliwie jednym z największych wyzwań dla nauczyciela–wychowawcy, a szczególnie dla wychowawcy do życia w rodzinie, są skutki rewolucji seksualnej lat 60., do których należą między innymi: uprzedmiotowienie ciała; niszczenie rodziny; podważenie ludzkiej rozumności na rzecz niekontrolowanych uczuć; szkodliwa mitologia erotyzmu głosząca, iż spontaniczne zachowania i akty seksualne są najwyższym i jedynym źródłem szczęścia; itp. Wszystkie te negatywne zjawiska są, oczywiście, bez przerwy wzmacniane przez kulturę masową i jej potężne narzędzia: media, modę, przemysł farmaceutyczny i kosmetyczny, itp.

Najbardziej efektywnym sposobem przezwyciężania skutków rewolucji seksualnej jest upowszechnianie i nauczanie stosunkowo mało znanej w Polsce, a popularnej w Ameryce, teologii ciała Jana Pawła II. Zgadzam się z cytowanym na wstępie stwierdzeniem wnikliwego znawcy życia i myśli Jana Pawła II, George’a Weigla, że: „[papieska teologia ciała jest] jak do tej pory najbardziej twórczą chrześcijańską odpowiedzią na seksualną rewolucję i dokonane przez nią spustoszenie ludzkiej osoby” [1]. Biograf Papieża entuzjastycznie nazywa tę część jego antropologii „teologiczną bombą zegarową”, której wybuch odegra niezwykle pozytywną rolę w odnowie życia chrześcijańskiego wspólnoty Kościoła.

Ta „bomba zegarowa” obejmuje cztery cykle Katechez środowych, wygłoszonych w Watykanie w latach 1979–1984. Papież, z właściwą sobie filozoficzną erudycją, siłą przekonywania i rzetelnością argumentów, obala kilka obiegowych mitów, mocno zakorzenionych w świadomości współczesnego człowieka i mających niezwykle destrukcyjny wpływ, zwłaszcza na młodzież. Mity te są nieodłącznie związane z rewolucją seksualną i stanowią niełatwy problem do rozwiązania dla nauczycieli szkół katolickich, w tym nazaretańskich – nie można ich pomijać i przemilczać w nauczaniu, jeśli ma ono pełnić funkcję wychowawczą, a nie tylko informacyjną. Poniżej próbuję wyodrębnić kilka z tych mitów i wskazać, iż teologia ciała Jana Pawła II jest nieocenionym narzędziem w ich zwalczaniu.

Mit 1: Kościół zdegradował ciało i płciowość – rewolucja seksualna nobilitowała je.

Papież z całą mocą wykazuje, iż tym, co najbardziej poniża ciało, jest nowożytny redukcjonizm przyrodniczo-mechanistyczny, wywodzący się z kartezjańskiego podziału na myślącą duszę i materialne ciało (res cogitans i res extensa). W paradygmacie kartezjańskim, ciało ludzkie jest tylko przyrodniczym organizmem, nie różniącym się niczym od organizmów zwierzęcych, i wiedzę o nim czerpiemy z nauk przyrodniczych, a przede wszystkim – z biologii. Zdaniem Papieża natomiast, prawdziwym źródłem adekwatnej wiedzy o ciele ludzkim, jego sensie i jego osobowej godności, jest biblijne Objawienie, które zaznacza wyraźną i jednoznaczną granicę pomiędzy światem zwierząt a człowiekiem stworzonym na obraz i podobieństwo Boże.

Ponadto Kartezjusz ustanawia ostry dualizm między ciałem a duszą, zupełnie obcy Księdze Rodzaju, opiewającej duchowo-cielesną jedność człowieka w stanie pierwotnej niewinności. Ta jedność tkwi w każdym z nas, ponieważ w każdym z nas są trzy natury: natura integra (stan niewinności przed upadkiem), natura lapsa (natura upadła po grzechu pierworodnym) i natura redempta (natura odkupiona). Po upadku osiągnięcie owej cielesno-duchowej jedności wymaga etycznego wysiłku i odkupieńczej łaski sakramentów, między innymi sakramentu małżeństwa.


[1] George Weigel, „Świadek nadziei”, Kraków 2000, s. 433
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama