Notatki z „przedsionków”nieba

Przewodnik Katolicki 43/2012 Przewodnik Katolicki 43/2012

Wielu świętych Kościoła otrzymało od Boga specjalny dar poznania tajemnicy czyśćca. Wizje te stanowiły część ich przeżycia duchowego. Dusze przychodziły do nich przede wszystkim z prośbą o ulgę w cierpieniu.

 

Nie, tym razem nie będzie o wizjach z pogranicza horroru, thrillera czy fantastyki, którymi bombardują nas literatura czy kino. Nie będą to opowieści ludzi nadwrażliwych, chcących zaistnieć na łamach kolorowych czasopism, ani reportaże „stamtąd”, „z drugiej strony czasu”.

Tych, którzy zapewniają, że mieli kontakt ze światem zmarłych, w ciągu wieków było wielu. Ich domniemane wizje nie przetrwały jednak próby czasu i siły prawdy. Kościół proponuje nam świadectwa wiarygodne, bo tych, których ogłosił świętymi.

Za bramą życia

Trzeba oddać sprawiedliwość, że ludzka ciekawość nie umie powstrzymać się przed niezadaniem pytania, ale jak „tam” naprawdę jest? „Tam”, czyli – posługując się sformułowaniem św. Bernarda – za bramą życia.

Pismo Święte mówi o dwóch stanach eschatologicznych: niebie, czyli pełnej zażyłości z Bogiem, i piekle – ostatecznym odrzuceniu Boga. Co ciekawe, ani razu nie wspomina o czyśćcu, ale treść niektórych wypowiedzi biblijnych  autorów jednoznacznie zaświadcza o jego istnieniu. Wystarczy przypomnieć słowa św. Pawła. Kiedy Apostoł Narodów omawia wyniki pracy duszpasterskiej apostołów, podkreśla, że Dzień Pański odsłoni czystość ich intencji. Wtedy w ogniu okaże się, które dzieło przetrwa i kto otrzyma zapłatę. Ten, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę; sam wprawdzie ocaleje, ale będzie musiał przejść „jakby przez ogień” (por. 1 Kor 3, 13–15).

A więc ten sam ogień, który potępia w piekle, oczyszcza w czyśćcu. Ogień Bożej miłości oczyszcza to, co się jej sprzeciwia. O „oczyszczających karach” dla tych, którzy zmarli „niecałkiem dobrzy” wspomina też św. Augustyn. W jednym z pism doktor Kościoła tak to wyjaśnia: „Chociaż ten ogień jest przeznaczony po to, aby uwolnić i oczyścić dusze, jest bardziej przenikliwy niż coś, co moglibyśmy znieść na ziemi”. Dusze poddane oczyszczeniu z powodu win, które popełniły na ziemi, po śmierci zostają opanowane przez ogień bardziej przeraźliwy niż ten, który możemy sobie wyobrazić”.

Kilka wieków później Perygryn z Opola, jeden ze śląskich kaznodziejów, tak opisywał różne kategorie grzeszników, którzy zaludniają czyściec: „Pierwsi to ci, którzy odchodzą z tego świata z wyznaczoną im pokutą, której jeszcze w całości nie odprawili. Drudzy to ci, którzy odprawili zadaną im pokutę, ale zrobili to niedbale. Powinni oni wypełnić zadośćuczynienie. […] wszyscy oni płaczą gorzko, a dzieje się tak z kilku powodów – po pierwsze dla zaniedbania pokuty, albowiem przyrzekali, że będą czynić pokutę za życia, kiedy mogli korzystnie ją wypełnić, bowiem teraz muszą oni odbywać rok pokuty za jeden dzień […]. Po drugie dla bardzo wielkiej kary czyśćcowej, która przewyższa wszelką karę doczesną”. Skąd u średniowiecznego dominikanina takie przekonanie?

Ludzie średniowiecza traktowali życie poważnie i stawiali na konkret. Dla nich Bóg, aniołowie i diabły byli nie mniej konkretni niż ludzie z krwi i kości, a niebo, czyściec i piekło nie były abstrakcyjnymi ideami, ale miejscami pełnymi życia. Dzisiaj, w wielości podniet i spraw doczesnych trudno znaleźć jeszcze miejsce na takie „niepraktyczne” sprawy jak śmierć i umieranie. Niełatwo też odnaleźć właściwą równowagę między dążeniem do życia wiecznego a zaangażowaniem w świecie ziemskim. Chociaż już w połowie XX w. szwajcarska mistyczka Adrienne von Speyr przekonywała: gdyby tylko człowiek chciał nieustannie pamiętać o wieczności, widziałby w niej nie tylko przejście w wieczność, ale godziłby się na wszystko, co Bóg dla niego przygotowuje, widząc w tym oczyszczenie i przygotowanie do życia w wieczności. Już słyszę głosy domagające się konkretnych „dowodów”, więc sięgnijmy po pisma świętych Kościoła.

Wielu z nich otrzymało od Boga specjalny dar poznania tajemnicy czyśćca. Wizje te stanowiły część ich przeżycia duchowego. Dusze przychodziły do nich przede wszystkim z prośbą o ulgę w cierpieniu. Prosiły o modlitwę wstawienniczą. O wielkiej roli modlitwy za zmarłych wspominają już ojcowie Kościoła. Św. Cyprian uważał, że ci, którzy popadli w odstępstwo od wiary w trakcie prześladowań i nie pojednali się z Kościołem lub uczynili to dopiero w ostatniej chwili, mogą być oczyszczeni w zaświatach. Dlatego też są przedmiotem modlitwy Kościoła. Cyryl Jerozolimski podkreślał z kolei, że solidarność między poszczególnymi członkami Chrystusowego ciała sięga poza próg śmierci.

Męki tęsknoty

O tym, że dusze przebywające w czyśćcu cierpią, dowiadujemy się m.in. z pism św. Katarzyny z Genui. Rozprawa o czyśćcu to owoc jej mistycznych przeżyć, spisany przez jej duchowych synów: o. Kajetana Marabotto i Hektora Vernazza. Święta przekonuje w niej, że dusze dobrowolnie rzucają się do czyśćca, znajdując tam Miłosierdzie Boże uwalniające je od wszelkiej przeszkody. Zdają się na Bożą miłość i sprawiedliwość, zgadzając się z wyrokami Boga. Święta z Genui tak to tłumaczy: „Miłość Boża spływająca na duszę daje jej tak wielką radość i zadowolenie, jakiego nie sposób opisać; przy czym jednak cierpienia bynajmniej się nie zmniejszają, one bowiem są wywołane czasową rozłąką z Miłością, a są tym dotkliwsze, im dusze większą płoną miłością, do jakiej za wolą Bożą są zdolne. W ten sposób dusze w czyśćcu równocześnie i cieszą się niezmiernie, i cierpią straszne męki, a jedno drugiemu nie przeszkadza”.

W swojej Rozprawie... zawarła też napomnienie dla żyjących, by nie ulegali pokusom i ułudom doczesnego świata. Z troską pytała: „O nieszczęśliwcy, dlaczego nie zaradzacie ostatecznym potrzebom?”. Św. Katarzyna wspomina też o osobistym doświadczeniu czyśćca, które przeżywała w swej duszy jeszcze za życia. Widziała, że jej duch jest odłączony od wszelkich rzeczy, nie może o niczym samodzielnie decydować. Cierpienia dusz czyśćcowych nazywała „męką tęsknoty i żarem miłości”. Objawienia stały się też doświadczeniem św. Brygidy Szwedzkiej. Podczas jednego z nich usłyszała, jak anioł mówił: „Błogosławiony, który pomaga na ziemi duszom czyśćcowym swoimi modlitwami i pobożnymi uczynkami, gdyż sprawiedliwość Boża wymaga, aby dusze zostały oczyszczone przez cierpienia czyśćcowe lub wybawione przez dobre uczynki swoich przyjaciół”.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| CZYŚCIEC

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama