Jaki model wychowania seksualnego: A, B czy C?

Edukacja w swym najwęższym znaczeniu bywa rozumiana wyłącznie jako przekazywanie wiedzy. Pojęcie wychowania jest zakresowo szersze, gdyż oprócz przekazu wiedzy uwzględnia kształtowanie postaw nierozerwalnie związanych z poszanowaniem wartości i respektowaniem norm moralnych. Cywilizacja, 30/2009



– ciągłego doskonalenia i aktualizacji wiedzy, m.in. poprzez kursy i warsztaty tematyczne, konferencje, dobrą literaturę;

– dbania o własną formację: nauczyciel powinien być człowiekiem o wysokim poziomie wrażliwości moralnej i społecznej, z poczuciem taktu oraz subtelności, o dojrzałej i nieporanionej negatywnymi doświadczeniami osobowości, zdolny do oceny postaw, przeżyć, stanów emocjonalnych, zarówno własnych, jak i drugiego człowieka;

– bycia świadkiem, a więc osobą wiarygodną, która własną postawą świadczy o tym, czego naucza. Jest to warunkiem autorytetu wychowawczego. Nauczyciel może stać się dla uczniów wzorem osobowym, niezwykle silnie wpływając na ich postawy i uznawaną hierarchię wartości. Psychologicznym podłożem tego rodzaju wpływu jest zjawisko identyfikacji[20]. Jeżeli jego życie prywatne stoi w sprzeczności z treściami prezentowanymi na lekcjach, uczniowie nie odbiorą ich jako możliwe czy też warte realizowania w swoim życiu.

Wymienione powyżej cechy sprawiają, że nauczyciel spostrzegany jest przez ucznia jako autorytet w danej dziedzinie. Tylko wtedy możliwe jest jego pozytywne oddziaływanie na wychowanków, zwłaszcza w tak delikatnej sferze, jaką jest ludzka płciowość. Jeżeli nauczyciel nie stanowi autorytetu dla swoich uczniów lub – co gorsza – jest przez nich lekceważony, nie tylko nie osiągnie zmian ich postaw w zaplanowanym przez siebie kierunku, ale może spowodować ukształtowanie postaw przeciwnych do zamierzonych zgodnie z prawem efektu bumerangowego[21].

Niestety, istnieje takie realne niebezpieczeństwo, zwłaszcza w tych szkołach, gdzie omawiane zajęcia traktuje się wyłącznie jako coś, co trzeba zrealizować, aby móc rozliczyć się przed władzami oświatowymi. Kryterium powierzenia tych zajęć danemu nauczycielowi nie stanowią często jego kompetencje, ale liczba godzin brakująca do pełnego etatu.

Na internetowej stronie Federacji czytamy, że należy przeszkolić większą liczbę specjalistów przygotowanych do prowadzenia zajęć z edukacji seksualnej[22]. Edukacja seksualna przybiera też formę sporadycznych spotkań młodzieży ze specjalistami (np. lekarze). Wynika to często z potocznej lecz mylnej opinii, że tylko oni mają odpowiednie kwalifikacje do rozmów na tematy intymne.

Reprezentują oni jednak wąski wycinek potrzebnej wiedzy i rzadko posiadają kompetencje psychologiczno-dydaktyczne. Mamy wtedy do czynienia z klasyczną edukacją seksualną typu B. Sygnatariusze wspomnianego powyżej porozumienia ze stycznia br. co prawda stawiają przed nauczycielem wymóg dobrego merytorycznego przygotowania i posiadania kompetencji etycznych, ale wymieniony przez nich program odpowiadający założeniom IPPF i sama przynależność do tej organizacji, czyni pustosłowie z założeń „obiektywizmu” i „pluralizmu”.

Skutki czyli „po owocach poznacie je”

Wieloletnia realizacja wychowania seksualnego i edukacji seksualnej daje nam możliwość oceny kierunku wpływu na młode pokolenie. Realizowane w Polsce od dziesięciu lat wychowanie seksualne przynosi dobre rezultaty. Badania ewaluacyjne potwierdzają wzrost świadomości o niepożądanych konsekwencjach współżycia nastolatków i wzrost dojrzałej postawy wobec seksualności. Inicjacja seksualna wśród polskiej młodzieży ma miejsce zdecydowanie później, niż w innych krajach. Jak pokazują badania W. Wróblewskiej, jesteśmy pod tym względem na ostatnim miejscu w Europie. Częstość urodzeń wśród polskich nastolatek ulega systematycznemu obniżeniu.

Od 1991 do 1997 r. odnotowano spadek o 40% (z 32,2 do 19,5 urodzeń na tysiąc kobiet w wieku 15-19 lat). Jest to ewenement w porównaniu z sytuacją w innych krajach Europy. Zarówno w programach szkolnych, jak i w podręcznikach do zajęć z wychowania do życia w rodzinie, autorzy uwzględniają zagadnienia z obszaru profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową, w tym AIDS. Zakażenie wirusem HIV szacuje się na 1,5-2 tys. rocznie (nie wszyscy zakażeni wiedzą, że są nosicielami wirusa), a zachorowania od dziesięciu lat utrzymują się na stabilnym poziomie 700-900 przypadków rocznie. Wobec boomu zachorowań w wielu krajach (np. Rosja, Ukraina, Francja), wyniki polskie są zadowalające[23].
 



[20] Z. Zaborowski, Psychologia społeczna a wychowanie, Warszawa 1962, s. 143-144.
[21] Tamże, s. 144.
[22] http://www.federa.org.pl/publikacje/mat_info/edukacja.htm#1
[23] K. Urban, Edukacja seksualna.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...