Ku niebu i ku ziemi

,,Modlitwa jako droga” – nasuwa mi wiele skojarzeń. W judaizmie bowiem nie tylko słowo „modlitwa” jest wieloznaczne, ale również samo słowo „droga” Więź, 3/2009



W istocie jednak dzięki temu wspólnotowemu wymiarowi słowa modlitwy stają się nie tylko moje, ale nasze, co dodaje im siły i energii duchowej, którą nazywamy kedusza, czyli świętość. Dzięki temu możemy głośno chwalić Boga i podjąć zadanie kidusz Ha-szem – uświęcenia Imienia Boga.

Mamy zatem w modlitwie spotkanie człowieka ze Stwórcą, człowieka z samym sobą i człowieka z szerszą społecznością. Ale jest jeszcze jedno spotkanie, które jest dla mnie osobiście bardzo ważne – dokonuje się ono na przestrzeni wieków. W sidurze, modlitewniku żydowskim, znajdują się modlitwy napisane przez bardzo różnych autorów, w bardzo różnych okresach historycznych i okolicznościach. Oczywiście dzisiaj rozumiemy je nieco inaczej niż czynili to nasi przodkowie.

Kładziemy nacisk na inne elementy, inaczej rozumiemy Świątynię, z różną intencją wypowiadamy kolejne błogosławieństwa o pokój, o odbudowę Jerozolimy, o zgromadzenie wszystkich wyznawców z czterech krańców ziemi. W każdym momencie naszej historii wypowiadamy te słowa z nieco inną intencją, z innymi wyobrażeniami – ale są to te same słowa. Wiemy, z jakimi intencjami modlili się tymi słowami nasi przodkowie.

Tradycja to wielka międzypokoleniowa pamięć. Dzięki niej wchodzimy w dialog nie tylko ze sobą, nie tylko z pozostałymi zgromadzonymi w synagodze czy bożnicy, lecz również między sobą i naszymi nauczycielami a naszymi przodkami.

Podsumowując – modlitwa to droga osobistego rozwoju. Wyruszam w tę drogę, zaopatrzona we własny język, doświadczenia pochodzące z tej rzeczywistości, w jakiej przyszło mi się urodzić i żyć, by po chwili posługiwać się zdaniami z Tory. Moja świadomość staje się miejscem spotkania transcendencji z człowiekiem.

Za chwilę jednak wychodzę z mojego indywidualnego doświadczenia i przemieszczam się ku rzeczywistości społecznej. Przechodzę od ofiary i zbliżenia się do Boga ku przemianie mojego stosunku do otaczającego mnie świata. Podobnie do aniołów wznoszących się po Jakubowej drabinie – wchodzę ku niebu, by znów powrócić na ziemię. Podróżuję do świata duchowego i wzbogacona w nowe doświadczenia powracam do olam ha maasim – świata aktywności i działania.

Jednocześnie jest to droga całej społeczności. Chodzi tu o społeczność dzisiejszą, fizycznie obecną, którą wyraża minjan. Ta wspólnota umacnia się poprzez wspólnie spędzony czas, wspólnotę języka i wspólnotę losu. Jednocześnie jest to droga, która łączy mnie i moją dzisiejszą społeczność z poprzednimi pokoleniami, cofając się aż do Awrahama. W końcu jest to droga ku oczekiwanemu zjednoczeniu się żydowskiego świata w Jerozolimie – kiedy ludzkość, czas, miejsce i transcendencja znów staną się jednością.

*****

Miriam Gonczarska – sekretarz Rady Religijnej Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich. Ukończyła program pięcioletnich studiów w Wyższych Szkołach Talmudycznych w Izraelu, w tym czasie uczestniczyła w grupach dialogowych muzułmańsko-chrześcijańsko-żydowskich (między innymi podczas drugiej intifady). Zajmuje się edukacją w polskiej społeczności żydowskiej. Jest członkiem Polskiej Rady Chrześcijan i Żydów. Mieszka w Warszawie.






«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama