Bądź wolnym i czystym

Rycerz Niepokalanej 3/2015

Ubiegłoroczna Miss Świata – 23-letnia Filipinka Megan Lynne Young jest obrończynią życia i czystości przedmałżeńskiej. Jest przeciwna wszelkiej sztucznej ingerencji w poczęte życie, twierdząc zdecydowanie: „Jestem za życiem. Jeśli ustawa oznacza zabicie kogoś, kto już istnieje, jestem oczywiście przeciwko niej, jestem przeciwko aborcji”.

 

Przez rozwody cierpią wszyscy

Najpiękniejsza kobieta świata uważa też, że aktywność seksualna powinna mieć miejsce tylko w małżeństwie, które jest dla niej związkiem z drugim człowiekiem na całe życie.

– Jestem przeciwko temu, by ludzie rozwodzili się, bo widziałam tego negatywne skutki w mojej rodzinie – mówi Megan Lynn Young. – Uważam, że jeśli poślubiasz kogoś, to powinna to być osoba, z którą chcesz być na zawsze, w zdrowiu i chorobie, na dobre i na złe.

Główny Urząd Statystyczny alarmuje: prawie jedna trzecia małżeństw w Polsce rozpada się, a ponad 60 tys. dzieci z tego powodu cierpi odrzucenie przez rodziców.

Czystość najcenniejszym posagiem małżeńskim

W katolickich poradniach życia rodzinnego daje się słyszeć głosy ceniące czystość przedślubną jako wartość. – Odkrywam to w czasie szczerych rozmów z parami mieszkającymi razem przed ślubem – ujawnia jedna z instruktorek. – U wielu z nich ujawnia się tęsknota za utraconą niewinnością, a także za kontaktem z Bogiem.

W 2014 r. obchodziliśmy 100. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. Karoliny Kózkównej, która w wieku 16 lat, broniąc się przed gwałtem ze strony rosyjskiego żołnierza, oddała życie w obronie dziewictwa.

Kilkanaście tysięcy dziewcząt i chłopców z całej Polski nosi srebrne „pierścienie czystości”, którego pomysłodawcą jest kustosz sanktuarium bł. Karoliny w Zabawie. Młodzi przy relikwiach Błogosławionej uroczyście wypowiadają akt zawierzenia, potem nakładają ów pierścień, wreszcie odmawiają Litanię do Patronki Polskiej Młodzieży i modlą się o jej kanonizację.

Krąg Ruchu Czystych Serc obejmuje coraz więcej młodych z różnych krajów europejskich, a nawet z Afryki. Chcą być wolnymi od wszelkich negatywnych uzależnień, a przede wszystkim ślubują przedmałżeńską czystość, by w sakramentalne małżeństwo wnieść swój naturalny, dziewiczy posag, cementujący związek dusz i ciał na zawsze.

18-letni Jacek, sympatyzujący z młodszą o rok Kingą, nie wstydzi się przyznać do trwania w czystości przedmałżeńskiej. „Pragnę w ten sposób okazać miłość dla swej dziewczyny, której nie chcę okradać z jej najdroższego skarbu – dziewictwa. Nawet nie próbuję ją w żaden sposób nękać, by przed ślubem korzystała z pożycia seksualnego, będącego jednoczącym darem małżonków. Mam również świadomość, że Bóg w szóstym przykazaniu Dekalogu wyraźnie zakazał cudzołożenia, kierując się dobrem dla obojga”.

Kinga odważnie dodaje: „Dzięki takiej naszej postawie czujemy się szczęśliwymi, że jeśli stworzymy małżeństwo, wniesiemy siebie w nietkniętej przez grzech czystej postaci. A jeśli nie będzie nam dane pobrać się, nie będziemy mieli do siebie żalu, że w okresie przedmałżeńskim zachowaliśmy swoją niewinność. Kto ceni bliźniego, musi szanować jego duszę i ciało”.

Wzajemna miłość najdroższym brylantem małżeńskim

W mojej parafii był ostatnio skromny jubileusz małżeński Zofii i Leszka z okazji ich 25-lecia sakramentalnego związku. Przybyły córki z mężami, a nawet rodzice srebrnych jubilatów. Wzruszenie ogarnęło nas, gdy proboszcz tej mało znanej rodziny parafialnej wprowadził małżonków: Zofia, elegancko ubrana z pękiem czerwonych róż, siedziała na wózku inwalidzkim, który prowadził również dumny i uśmiechnięty Leszek.

Celebrans Mszy świętej dziękczynnej wyraził wdzięczność temu małżeństwu, że pomimo trwałego kalectwa żony i matki pozostali sobie wierni, zgodnie z małżeńską przysięgą.

– Siły czerpali z Eucharystii i Ewangelii – podkreślił kapłan, wiążąc ich ponownie stułą w czasie odnowienia słów ślubu zawartego ćwierć wieku temu. – Cierpienia i szukanie ratunku dla coraz bardziej chorej Zofii cementowało tę parę, którą można porównać do diamentu, tak cierpliwie szlifowanego do piękności brylantu. Oni codziennie swoim trudem bycia razem w szczęściu i nieszczęściu umacniali małżeńską miłość, nigdy nie kończącą się. Wsparcie mają stale ze strony rodziny, którą stworzyli na wzór Świętej Rodziny z Nazaretu.

Inni rozwodzą się, a oni jeszcze bardziej kochają się, bo biorą siebie w posiadanie psychofizyczne w zdrowiu i chorobie. Zawsze takim małżonkom we wszystkim można ufać; we wzajemnej miłości nie jest w stanie nic ich złamać. Żadne mody, liberalizm obyczajów ani faworyzowanie egoistycznych postaw nie potrafią złamać ich wolnych od zła i czystych moralnie serc.

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama