„Chwalcie Pana w waszym ciele” (Kor 6,20)

Wychowawca 7-8/2015

Wysiłek fizyczny wpływa na rozwój zalet charakteru, zmniejszenie nerwowości i frustracji, sposób podejmowania decyzji, bardziej świadome dokonywanie wyboru działania, rozszerzenie kontaktów międzyludzkich oraz większą kontrolę nad uczuciami lęku i strachu.

 

W Liście Konferencji Episkopatu Włoch z 1995 roku czytamy: „Sport: niesamowita i fascynująca pasja ludzkiego potencjału i możliwości, a jednocześnie całkowicie bezpłatna; […] aktywność głęboko ludzka, ratująca osobę przed zamknięciem się w świecie konsumpcji i utylitaryzmu” (List Konferencji… 1995: 7). Konsekwencją tych słów wydaje się zakwalifikowanie owego zjawiska w poczet współczesnych „areopagów”, czyli miejsc oczekujących na szansę nowej ewangelizacji, do której nawoływał papież Jan Paweł II (Redemptoris missio 37).

W dobie smartfonów, tabletów i coraz liczniejszych „gadżetów” aktywność fizyczna staje się tematem zastępczym, traktowanym „po macoszemu”. Winę za taki stan rzeczy ponoszą nie tylko producenci owych nowości. Bić się w piersi powinni także rodzice, którzy często zwalniają dzieci z zajęć wychowania fizycznego, i to bez podania konkretnej przyczyny. Z drugiej strony, coraz liczniejsza grupa nauczycieli nie wnosi w te zajęcia żadnej innowacyjności i atrakcyjności. Zamiast spędzać czas na aktywnej pracy z dziećmi, pozostawiają ich samych sobie, „odbębniając” lekcje wf.

Konsekwencją naszych błędnych zachowań może być fakt, że młodzi ludzie patrzą w przyszłość z lękiem. Ich drogi są tak liczne, jak możliwości, które stawia przed nimi świat (Zwoliński 2008: 15). Zadają pytania, próbują odnaleźć się w społeczeństwie, w którym takie wartości jak uczciwość i prawość przestają się już liczyć. Za wszelką cenę chcą zostać zauważeni, stąd też wychowywanie nie powinno skupiać się na osobistym sukcesie, ale zobaczeniu wokół siebie innych ludzi (List Pasterski… 2013). Świat o wiele bardziej potrzebuje dzisiaj drogowskazów niż słupów telegraficznych.

Nauka Kościoła nie pozwala nam zapominać o ciągłym poszukiwaniu nowych form humanizacji i ewangelizacji, ponieważ tylko ta droga daje możliwość dotarcia do nowych grup i środowisk pluralistycznego społeczeństwa (Zuziak 2002: 11). Dekret o apostolstwie świeckich (15) mówi o różnych drogach prowadzenia pracy apostolskiej (Sobór Watykański II 2002). Świeccy mogą prowadzić swoją działalność bądź to indywidualnie, bądź zrzeszeni w różnych wspólnotach i stowarzyszeniach. „Działanie społeczne może zakładać wielość konkretnych dróg” (KKK 2442), człowiek natomiast w całym swoim człowieczeństwie powinien stanowić „drogę wiodącą go ku świętości” (Geoffroy-Marie 2012: 27), a jego wewnętrzne życie ma stawać się siedzibą „rozwijającej się w nim boskości” (tamże). Potwierdza to także Dekret o działalności misyjnej Kościoła (28): wszyscy „wierni Chrystusowi, ponieważ posiadają różne dary (por. Rz 12,6), powinni współpracować w dziele ewangelizacji, każdy zależnie od okoliczności, możliwości, darów łaski i urzędu (por. 1 Kor 3,10); wszyscy zatem, którzy sieją i żniwują (por. J 4,37), którzy sadzą i podlewają, winni być jedno (por. 1 Kor 3,8), aby zdążając w sposób wolny, a zarazem według przepisanego porządku do tego samego celu zgodnie przykładali się do budowy Kościoła” (Sobór Watykański II 2002).

Co dzisiejszy nauczyciel może zaproponować dziecku, oprócz szeroko rozumianego „programu wychowawczego”? Gdzie kończy się dla niego nieprzekraczalna granica? Czy jeden krok „poza” jego kompetencje jest możliwy? Zmian pragnie przede wszystkim dziecko, znudzone trzymaniem „sztywnej ramy”, która w coraz mniejszym stopniu przekłada się na skuteczność wychowawczą. Brak autorytetu i brak motywacji to bolączki współczesnego sytemu edukacji. Wszystko to przypomina uzupełniony już zeszyt ćwiczeń, przekazywany przez uczniów z rąk do rąk, z roku na rok – gotowe arkusze, którymi wymieniają się na portalach internetowych.

Lekarstwem na wyjście z tego letargu zdaje się być aktywność, która potrafi połączyć zarówno fizyczne, jak i duchowe aspekty ludzkiej działalności. Szerokie spektrum wartości społecznych, jakie daje sport, umożliwia człowiekowi wejście w niesamowitą i fascynującą przygodę – pasję ludzkiego potencjału i możliwości. Wartości te trzeba jednak ukazać tak, by wyciągnęły się do nich nie tylko ludzkie pragnienia i myśli, ale również wola, serce i ręce. Dopiero wtedy są one w stanie kształtować człowieka, stając się elementem jego osobowości i postawy życiowej.

Łatwiej powiedzieć, niż zrobić? Niekoniecznie! Najprostszy przykład – szkolna sala lekcyjna. Czy propozycja jednominutowej aktywności uczniów, polegającej na poruszaniu głową i rękoma jest czymś skrajnie niebezpiecznym? Czy przekracza to możliwości i zakres obowiązków nauczyciela? Idźmy dalej… Czas wolny to czas jak najbardziej aktywny, także po zajęciach szkolnych! Czy zorganizowanie dzieciom wartościowych, edukacyjnych wycieczek (niekoniecznie poza miasto), przy asyście chętnych rodziców, jest zadaniem niemożliwym do zrealizowania?

„Zarażenie” młodzieży bakcylem zdrowej rywalizacji, chęci poprawiania wyników sportowych otworzy im drzwi nie tylko do lepszych uczelni, ale przede wszystkim do lepszego życia. Stypendia sportowe, spotkania z ciekawymi ludźmi (idolami), rywalizacja na szczeblu międzynarodowym, wyjazdy za granicę – to zwłaszcza dla ubogiej i uzdolnionej młodzieży ogromny krok w rozwoju, motywacja do przekraczania własnych granic, wyrwania się z niejednokrotnie smutnej sytuacji życiowej.

Wysiłek fizyczny, poprzez właściwe ukierunkowanie i odpowiednią motywację, może mieć także charakter terapeutyczny. Poprawia on nie tylko postrzeganie własnej osoby, ale przede wszystkim wydolność całego ciała; poprawia sylwetkę, która bardzo często jest dla młodych osób wielkim kompleksem i barierą, zamykającą ich we własnych czterech ścianach. Ogromne znaczenie ma również uświadamianie wychowankom tematu „zdrowego trybu życia” i właściwego sposobu odżywiania. Dieta nie oznacza przecież od razu odchudzania! To sposób na życie, który będzie miał swoje konsekwencje w przyszłości, w myśl zasady, że „jesteś tym, co jesz”. Ruch jest w stanie zastąpić prawie każdy lek, co w drugą stronę nie jest już możliwe, tzn. wszystkie leki razem wzięte nie zastąpią ruchu…

Sport a jakość życia dziecka

Sport może być cenną formą spędzania wolnego czasu, o której wspomina M. Ostrowski (Funkcje czasu…): „Człowiek dąży więc do oderwania się od pracy i napięć z nią związanych. Poszukuje odpoczynku, który stanie się dla niego reprodukcją sił fizycznych i psychicznych oraz rozmaitych nadwątlonych energii życia. Pozwoli mu to powrócić do pracy i spełniać ją z nową dynamiką”.

Wysiłek fizyczny wpływa na rozwój zalet charakteru, zmniejszenie nerwowości i frustracji, sposób podejmowania decyzji, bardziej świadome dokonywanie wyboru działania, rozszerzenie kontaktów międzyludzkich oraz większą kontrolę nad uczuciami lęku i strachu.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama