11 listopada – bez mitologii

Historia odradzania się polskiej państwowości po epoce rozbiorów jest zmitologizowana. Korygowanie tych mitów wymaga przeciwstawienia im prawdy historycznej. Z jakimi mitami powinniśmy w tym przypadku się zmierzyć? Niedziela, 8 listopada 2009



Historia odradzania się polskiej państwowości po epoce rozbiorów jest zmitologizowana. Korygowanie tych mitów wymaga przeciwstawienia im prawdy historycznej. Z jakimi mitami powinniśmy w tym przypadku się zmierzyć?

Mit 1. Polacy żyjący w niewoli pragnęli ze wszystkich sił niepodległości.

Ponad sto lat niewoli – funkcjonowania w trzech obcych państwach – sprawiło, że społeczeństwo polskie było rozbite, skonfliktowane i mocno wynarodowione. Po klęskach kolejnych powstań – które zazwyczaj inicjowała część szlachty, licząc na wywalczenie szerszej autonomii – ówcześni Polacy wcale nie dobijali się o niepodległość, nie wierzyli bowiem w możliwość jej uzyskania. Byli więc niechętni jakimkolwiek zmianom zarówno w zaborze rosyjskim, gdzie np. strzelców Józefa Piłsudskiego przyjmowali w 1914 r. z wielkim chłodem, jak i w Galicji, gdzie za panowania cesarza Franciszka Józefa doczekali się licznych swobód.

Opowieść o narodzie połączonym wspólną walką o Polskę można więc nazwać legendą. Kultywowały ją, m.in. w okresie międzywojennym, polska historiografia, literatura i sztuki piękne oraz ówczesne media. Istniało wówczas zapotrzebowanie na heroiczny, wyidealizowany wizerunek dziejów Polski. Spełniał on ważne zadania dydaktyczne, obywatelskie. Autorzy podręczników czy rozpraw historycznych koncentrowali się na polskiej wielkości, prawdziwej czy wydumanej, bohaterskich i romantycznych czynach i towarzyszących im represjach władz zaborczych. W PRL część inteligencji traktowała przedwojenne wydawnictwa niemal jak relikwie. Nawet oficjalny obieg podtrzymywał mit walki całego narodu o niepodległość. Po 1989 r. nie do końca udało się odejść od tego mitu, niektórzy historycy przedstawiali swoje stanowisko w tej kwestii m.in. na łamach wysokonakładowej prasy.

Mit 2. Odzyskanie niepodległości zawdzięczamy Józefowi Piłsudskiemu.

Niepodległość miała wielu ojców. Tymczasem Piłsudski powszechnie uznawany jest za najważniejszą postać polskiego roku 1918. Nie brakuje jednak i zdecydowanych przeciwników tej opinii. Faktem jest, że przybył do Warszawy w przełomowej dla narodu chwili. Jego zwolennicy wiązali datę odzyskania niepodległości z dniem 10 listopada 1918 r., kiedy to przyjechał do stolicy z niewoli niemieckiej. Opromieniony sławą, był już wówczas postacią niemal legendarną. Jego obecność zaktywizowała mieszkańców części Królestwa Polskiego do zrzucenia okupacji niemieckiej. Nastąpiło to 11 listopada 1918 r. i zbiegło się z datą podpisania w Compiègne rozejmu kończącego I wojnę światową (o wskrzeszeniu państwa polskiego nie było tam mowy).

Piłsudski w tym dniu otrzymał z rąk Rady Regencyjnej władzę zwierzchnią nad polskim wojskiem. W tym szczególnym dziejowym momencie pokazał swą wielkość – zdołał uspokoić nastroje społeczne, ewakuować niemieckie wojsko, scalić rządy, powołać Sejm i armię, która obroniła granice. Jednak nie tylko dzięki Piłsudskiemu odzyskaliśmy Polskę. Należy też wymienić m.in. Romana Dmowskiego, Wincentego Witosa, Wojciecha Korfantego, a także Ignacego Paderewskiego, którego wyłączną zasługą było zjednanie prezydenta USA Woodrowa T. Wilsona dla sprawy polskiej. To osoba Paderewskiego uwiarygodniła odrodzoną Rzeczpospolitą – jego gabinet, który powołał 16 stycznia 1919 r., był pierwszym rządem II RP uznanym na arenie międzynarodowej.

Mit 3. Decydujące znaczenie dla sprawy niepodległości miał czyn Legionów Polskich.

W II RP wojsko – spełniające bardzo ważną rolę w procesie integrowania społeczeństwa – słusznie otaczano szacunkiem, ale dawni legioniści byli, po zamachu majowym 1926 r., grupą szczególnie uprzywilejowaną. Propaganda piłsudczykowska wyolbrzymiła znaczenie czynu legionowego dla odzyskania niepodległości. Legionową legendę stworzyli już w czasie I wojny światowej znani żołnierze I Brygady, m.in. literaci i dziennikarze, malarze, rzeźbiarze, muzycy czy naukowcy.

Tymczasem Legiony Polskie do czasu kryzysu przysięgowego w 1917 r. walczyły po stronie Austrii i Niemiec. Hasłem naczelnym Piłsudskiego była walka z Rosją; dopiero gdy ta ustąpiła z pola, zwrócił się przeciwko pozostałym zaborcom. Jako pretekst do zerwania z państwami centralnymi posłużyła odmowa złożenia przysięgi przez większą część żołnierzy Polskiej Siły Zbrojnej (dawnych legionistów). W efekcie Piłsudski został aresztowany przez Niemców i osadzony w twierdzy magdeburskiej. W sensie politycznym rozwiązanie to było dla Piłsudskiego dobrodziejstwem, gdyż oddalało od niego i Legionów zarzut współpracy z państwami centralnymi.




«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama