Operacja: RANDKA

No tak, zostałem sam na lodzie… Do spotkania zostało mi… Co? Tylko sześć godzin? Nie ma mowy, żebym zdążył. Muszę coś wymyślić… Wiem! Zadzwonię do niej i powiem, że jestem chory. Zrozumie, każdy może się rozchorować. Gdzie jest ten telefon… Mam! Wzrastanie, 10/2009



W co ja się ubiorę? Co mam robić? Wiem! Zadzwonię do Tomka, on się na tych sprawach zna.

– Siema, Tomek! Słuchaj, mam do ciebie sprawę.

– Ha ha, siema, Młody! Wal śmiało.

– No bo wiesz, chciałem iść, tzn. zaprosiłem… Ech, dobra – umówiłem się na randkę z fajną dziewczyną i nie wiem, jak się ubrać, czy iść z nią za rękę, czy tak po prostu obok niej, czy pocałować ją na powitanie albo pożegnanie, gdzie moglibyśmy iść – pomóż mi!

– Ho, ho, ho! Młody wybiera się na randkę! Sorry, nie pomogę ci – nie znam dziewczyny, nie wiem, co lubi. Ale powiem ci jedno – dasz radę! Trzymaj się!

– Dzięki…

No tak, zostałem sam na lodzie… Do spotkania zostało mi… Co? Tylko sześć godzin? Nie ma mowy, żebym zdążył. Muszę coś wymyślić… Wiem! Zadzwonię do niej i powiem, że jestem chory. Zrozumie, każdy może się rozchorować. Gdzie jest ten telefon… Mam!

„– Przepraszamy, nie możemy zrealizować tego połączenia. Sorry, we are unable to accomplish this call”.

Cholera, co to ma być? Chociaż… Może z kimś rozmawia? Spróbuję później. A teraz, skoro randka odwołana, to pogram sobie w coś.

***

Mhmm, piękny strzał. Ha ha, znów jestem pierwszy w rankingu. Z drugiej strony, skoro gra się skończyła, to pójdę coś zjeść. A, prawie bym zapomniał, znów muszę zadzwonić do dziewczyny. Mam nadzieję, że tym razem odbierze.

– Przepraszamy, nie możemy…

Nie wierzę! Nie może tak długo rozmawiać! Dobra, zrobię sobie coś do jedzenia i znów spróbuję. Nie no, czemu wszystko dzisiaj jest przeciwko mnie? Nie zostawili mi nic do jedzenia! Dobra, ostatni raz próbuję zadzwonić i idę spać. A co to, SMS? 72584? Pewnie znów mogę wygrać nowe BMW, albo używane Daewoo… Super!

„Środki na twoim koncie uległy wyczerpaniu.”

No tak, genialnie… I co ja teraz zrobię??? Muszę pomyśleć. Wybrać ubranie, umyć włosy i co? To wszystko? Czemu ja panikuję? Dam radę!

Zacznę od… umyję włosy. Teraz trzeba znaleźć ubranie, ale ile mam na to czasu? Że co? Piętnasta??! Zostało mi… Mam tylko 4 godziny?! Nie, to się nie uda. Przecież mam jeszcze tyle rzeczy do zrobienia… Nie mogę panikować, muszę się skupić. Tylko do cholery, nad czym?! Nie ma mowy, żeby mi się udało. To jest po prostu niewykonalne!



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama