Przed założeniem świata

W chrześcijańskiej wizji Boga za mało zauważano element macierzyński. Potrzeba tego wymiaru Boga objawiała się w rozbudowanym kulcie maryjnym. Tygodnik Powszechny, 17 luty 2008



Artur Sporniak: Bóg objawił drogę zbawienia w Jezusie. Ten niezmienny depozyt wiary został przekazany przez apostołów Kościołowi i „nie należy już więcej oczekiwać żadnego publicznego objawienia przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa”, jak naucza Sobór Watykański II. Co zatem do naszej religijności wnoszą takie objawienia jak w Lourdes?

Jacek Bolewski SJ: Kościół określa takie objawienia jako „prywatne” i odróżnia je od Objawienia zawartego w Piśmie Świętym, które jest aktualizowane, zatem interpretowane w Tradycji. Prywatny charakter nowych objawień, takich jak w Lourdes czy Fatimie, oznacza, że nie są one dane do powszechnego wierzenia. Wierni mogą je przyjąć, ale nie muszą. Kościół zawsze przeprowadza wnikliwe badania, w jakim stopniu są one autentyczne. Ale nigdy uznanie objawień prywatnych nie oznacza, że podane są one do wierzenia na równi z Objawieniem biblijnym. Ich rolą jest przypominanie w aktualnej sytuacji świata prawd zawartych w Piśmie Świętym: przede wszystkim orędzia o bliskości Bożego królowania i wezwania do nawrócenia.

Wezwanie do nawrócenia nie jest tylko stwierdzeniem, że na świecie dzieje się źle i trzeba się nawrócić, ale podobnie jak w Ewangelii motyw nawrócenia ma być pozytywny: Bóg ze swoją miłością przez Jezusa i Maryję przypomina światu, że jest gotów pomagać. Autentyczne objawienia prywatne zawsze wskazują na Bożą miłość. Ponieważ źle się dzieje, tym bardziej potrzeba uwierzenia w Bożą miłość. Jest to jakby ukazywanie dzięki dodatkowej Bożej interwencji, że Dobra Nowina wciąż jest aktualna: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” – w Ewangelię, której centrum stanowi: „Bóg jest miłością”.

W jaki sposób rozpoznaje się, że dane objawienie prywatne nie jest oszustwem czy psychicznym urojeniem, tylko autentyczną Bożą interwencją w naszą rzeczywistość?

Ważna jest wiarygodność wizjonerów. Bada się, czy nie są to osoby psychicznie niezrównoważone albo skłonne do fantazjowania. Znamienne, że najważniejsze wizje ostatnich czasów dane były dzieciom. Dzieci te oczywiście badano i okazywało się, że nie tylko były normalne, ale trudno było je posądzić o nieuczciwość czy o jakieś ukryte zamiary. Tym bardziej że objawienia w Lourdes czy Fatimie związane były z teologicznymi treściami, których dzieci wcześniej nie znały. To był dodatkowy znak, że objawienia nie pochodzą od nich. Kolejnymi kryteriami były postawa dzieci (one nie szukały rozgłosu) oraz cuda związane z danym miejscem. Z tym że Kościół jest tu zwykle ostrożny i formułuje swoje zdanie raczej w formie negatywnej: stwierdza, że dane zjawisko nie da się wyjaśnić rozumowo, od strony medycznej, zatem nie da się wykluczyć nadprzyrodzonej interwencji.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama