Jak siebie samego

Warto 54/4/2010
wydawane przez Centrum Misji i Ewangelizacji Kościoła Ewangelicko Augsburskiego w RP

Siebie mam od Boga. Całą siebie, właśnie taką. Sam On mnie kocha. Czy mogę to zlekceważyć, wytknąć Mu pomyłkę?

 

Z rozrzewnieniem wspominam, jak w dzieciństwie licytowa­łam się z mamą, która z nas bardziej kocha. Wymyślałyśmy najróżniejsze argumenty, najbardziej obrazowe porównania, poruszałyśmy niebo i ziemię z ich niewyobrażalnymi para­metrami – byle wygrać. Licytacja trwała dłużej lub krócej, jednak zawsze potem byłam pod wrażeniem rozmiaru tej miłości, którą ona mnie darzy. Satysfakcjonowała mnie wy­grana, lecz przegrana była od niej o kilka nieb słodsza.

Z błogością wspominam, jak pytałam o swoje prapoczątki, by raz jeszcze z lubością wysłuchać historii o tym, jak bardzo mnie oczekiwano i jak bardzo chciano. Ile radości przynio­słam ze sobą na świat, jak samym pojawieniem się na świecie speł­niłam wielkie marzenie rodziny.

Z zadowoleniem wspominam, jak podczas wizyt gości w na­szym domu rodzice opowiada­li o mnie: „świetna uczennica dwóch szkół”, „odpowiedzialna”, „wszystko sama”, „wytrwale ćwi­czy na fortepianie”. Siedziałam wtedy jak zaczarowana, czując się jak żywy eksponat wyjątko­wego dziecka, duma rodziny.

Pytałam mamę, czy jestem ład­na. Zawsze odpowiadała: „taka zupełnie przeciętna” albo „no, brzydka nie jesteś”. Z zadowole­niem wyczuwałam fałsz w jej sło­wach: nie chciała sobie pozwolić na to, by powiedzieć mi, że dla niej je­stem najpiękniejsza na świecie. Jednak wyglądała zupełnie jak zaczarowana, gdy ktoś czasem pochwalił moją urodę: „Jaką ma pani śliczną filigranową córkę” (pojąć nie mogłam, o co chodzi), „jaka ładna dziewczynka, jak z żurnala”.

Pytałam tatę, dlaczego nie we wszystkim jestem dobra, dlaczego nie mam jakiegoś talentu, dla­czego nie potrafię być taka czy inna. Mój oj­ciec-ateista odpowiadał mi zawsze: „Dziecko, nie obrażaj Pana Boga, popatrz na to wszyst­ko, co masz”. Ten, który nie był na moim chrzcie, był jednym ze skuteczniejszych głosicieli Bożych prawd w moim życiu.

Siebie mam od Boga. Całą siebie, właśnie taką. Sam On mnie kocha. Czy mogę to zlekceważyć, wytknąć Mu pomyłkę?

Morzem miłości Pan wypełnił lata mojego dzieciństwa. Nie było ono idealne, jeszcze dziś, obudzona w nocy, jestem w stanie wymienić błędy wychowawcze swoich rodziców, ich potknięcia, pokazać swoje rany. Nie ustrzegło mnie ono przed życiowymi trudnościami i złymi wyborami. Czym jednak one są w porównaniu z bagażem, w jaki ci pierwsi bliscy mnie wyposażyli?

Niosę go codziennie, zawsze mam przy sobie: lubię i szanuję siebie jako niepowtarzalną osobę, jako dar od Boga. Wymagam od siebie, ale nie rzeczy niemożliwych. Nie pobłażam sobie, ale staram się z godnością znosić własne ograniczenia. Do­brze się czuję, gdy robię wszystko, co do mnie należy, ale nie za wszelką cenę. Ambicji nie sta­wiam wyżej od człowieka, szczególnie tego, któ­ry jest ode mnie zależny. Bez obrzydzenia patrzę w lustro, choć i bez zachwytu, cenię funkcjonalność własnego ciała, ale nie przywiązuję do niego zbyt­niej uwagi.

Nigdy nie byłam naj: ani wtedy w słowach rodziców, ani potem sama dla siebie. Po pro­stu podobam się sobie, lubię własne towa­rzystwo. Gdy przychodzą trudności i proble­my, chwytam się kurczowo tego bagażu, żeby nie zatracić się, nie zapomnieć.

Taką walizeczkę przygotowuję od kilku lat mo­jemu dziecku. W niej jest miejsce na podręcz­ną apteczkę, z której zawsze można wyjąć wi­taminę M. Ten Boży lek, okruszek Miłości, niechże i jego szczepi na choroby dnia codziennego.

Czy boję się przedawkować? Nie da się: ani słów miłości, ani gestów. Mało tego – umiejąc kochać i szanować sie­bie, możemy podzielić się tym „bagażem” z innymi. Kto chce dawać, musi wiedzieć najpierw, co ma. Pan nie porcjował swojej miłości do nas, nie bał się, że mówiąc nam wprost: „daję Wam siebie samego, siebie całego”, zbytnio nas roz­pieści. Nigdy nie krył, jak cenni jesteśmy dla Niego, jak wy­czekiwani, jak wartościowi. Warto zaufać takiemu pedago­gicznemu Autorytetowi.

Joanna Rączkowiak redaktorka WARTO

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama