Panie, nie jestem godzien

Czas serca 114/5/2011

„Nie po to zstępuje Pan Jezus z nieba, by pozostać w złotym kielichu, lecz po to, by znaleźć tutaj na ziemi inne niebo: «niebo w duszy»” – powiedziała św. Teresa z Lisieux. Kiedy Pan Jezus jest w naszym sercu, mamy niebo w naszej duszy!

 

„Panie, nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Ta modlitwa, którą kapłan odmawia wraz z wiernymi, pokazuje naszą postawę, w jakiej powinniśmy przyjmować Pana Jezusa w Komunii Świętej. Setnik z Kafarnaum, którego sługa leżał w domu chory, prosił Pana, aby go uzdrowił. Jednak w swojej pełnej wiary ufności i w swojej pokorze, nie odważył się zaprosić Pana Jezusa do swojego domu, albowiem wiedział, że Panu Jezusowi wystarczy tylko jedno słowo, a jego sługa może zostać uzdrowiony. Pan Jezus był tak zadziwiony tą jego silną wiarą i pokorą, że natychmiast spełnił jego prośbę: „Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś” (Mt 8,13).

postawa pokory

W wewnętrznej postawie tego setnika powinniśmy także i my przyjąć Pana Jezusa – mianowicie w postawie pokory! Pan Jezus przychodzi do nas pomimo naszych wielorakich błędów, grzechów i słabości. Nie musimy się bać, jeżeli będziemy przystępować do Komunii św. w pokorze i świadomości naszej małości. Kiedy Pan Jezus powołał celnika Lewiego, aby poszedł za Nim, ten wydał ucztę, na której znaleźli się wraz z Panem Jezusem grzesznicy i celnicy, ku niezadowoleniu faryzeuszy. Pan Jezus zwrócił się więc do nich, uważających się za sprawiedliwych i lepszych od innych z tymi słowami: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mt 9,12-13). Tutaj przychodzi nam na myśl przypowieść opowiedziana nam przez Pana Jezusa o „Uczcie królewskiej” (Mt 22,1-14). Słudzy wyszli z polecenia pana na ulice i sprowadzili do pałacu na ucztę tych wszystkich, których spotkali, wszystkich razem: dobrych i złych i sala napełniła się gośćmi. Ale jeden z nich znalazł się tam bez stroju weselnego. Z tradycji żydowskiej wiemy, że w ówczesnych czasach król, zapraszając kogoś na ucztę, wysyłał wraz z zaproszeniem uroczysty strój. Człowiek ten jednak, który nie przyodział się w ten uroczysty strój lub może nawet go sprzedał, prawdopodobnie przez to okazał swoją pogardę dla króla. Tak więc spotka go za to słuszna kara. Pan Jezus daje nam tak wiele możliwości, aby przygotować nasze serca do pokory i głębokiego szacunku.

postawa szacunku

Pokora i szacunek należą do siebie nawzajem – jestem świadomy, że przyjmuję Pana nieba i ziemi, jestem świadomy, że jestem grzesznikiem; ale wiem także, że Syn Boży kocha mnie bezgranicznie i że ja także Jego śmiem kochać całym moim sercem, w pokorze celnika i w prostocie dziecka!

Tego głębokiego szacunku wymaga godne przyjęcie Pana Jezusa w Komunii Świętej. To co jest tutaj najważniejsze, to oczywiście wnętrze serca! Ale także zewnętrzna postawa głębokiego szacunku nie jest obojętna, wystarczy tylko przecież – jak to kiedyś sformułował Guardini – zewnętrzny gest, który idzie aż do serca. To znaczy także zewnętrzne, zupełne otwarcie się. Kiedy francuski admirał Du Petit-Thonars wybierał się, by przystąpić do stołu Pańskiego w stroju galowym, jeden z jego przyjaciół z przekonaniem zwrócił się do niego: „Niech pan uważa! Pan się przecież w tym stroju ośmiesza!”. Wtedy admirał odpowiedział: „Tak się właśnie ubieram, kiedy odwiedzam mojego Przełożonego! A jeszcze nie słyszałem, by Pan Bóg został zdymisjonowany lub sam podał się do dymisji”. Być może, że taka postawa w wieku niebieskich jeansów i podartych spodni jest trochę inaczej widziana, to jednak ludzki szacunek musi być okazywany także poprzez zewnętrzną postawę.

W pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa było na Wschodzie i Zachodzie powszechnie przyjęte, by Komunię św. przyjmować stojąc, co jest szczególnie zrozumiałe przy spożywaniu z kielicha. Jednak w przeciągu XII wieku rozpoczęła się praktyka przyjmowania Komunii św. na klęcząco. Instrukcja Eucharisticum Mysterium o kulcie Tajemnicy Eucharystycznej z 25 maja 1967 roku daje wiernym wolność, co do przyjmowania Komunii św., klęcząc lub stojąc. Obie postawy są godne. Postawa klęcząca wyraża bardziej postawę pokory, zaś stojąca – radosne oczekiwanie.

Zanim kapłan przyjmie Komunię św., mówi: „Ciało Chrystusa niech mnie strzeże na życie wieczne!”. A potem: „Krew Chrystusa niechaj mnie strzeże na życie wieczne!”. Zaś wierzącym pokazuje najpierw Hostię i mówi: „Ciało Chrystusa!”. Natomiast przyjmujący Komunię św. powinien wyraźnie odpowiedzieć: „Amen!”. Jeszcze raz, bezpośrednio przed przyjęciem Komunii św., powinniśmy być świadomi, że ta Hostia nie jest żadnym zwyczajnym chlebem, lecz że w niej jest ukryty i prawdziwie, rzeczywiście i istotowo obecny Pan Jezus, prawdziwy Bóg i prawdziwy Człowiek.

Do IX wieku był też powszechny zwyczaj udzielania wiernym Komunii św. na rękę. Obrazowy tego przykład, z którego przemawia głęboki szacunek do Ciała Pana, daje nam biskup Cyryl Jerozolimski, który pisze: „Jeżeli więc przystępujesz do Komunii św. (…) złóż twoją lewą rękę tak, by uczynić z niej tron dla prawej ręki, która ma przyjąć Króla (…), przyjmij Ciało Chrystusa i powiedz do tego «Amen». Potem z całą starannością uświęć twoje oczy poprzez dotknięcie ich najświętszym Ciałem i przyjmij Go. Uważaj jednak, aby jakaś Jego cząstka nie spadła na ziemię”. Z czasem zaczęto też używać płóciennych chusteczek, którymi przykrywano dłoń przyjmującą Komunię Świętą. Chusteczka ta była uważana za szczególnie świętą i z głębokim szacunkiem przechowywana. Wzrastające uczucie głębokiego szacunku wobec Komunii św. i święta bojaźń doprowadziły w końcu w IX wieku do tego, by przyjmować Świętą Hostię na język, aby już żadna jej cząsteczka nie mogła upaść na ziemię. Od czasu zaś Soboru Watykańskiego II, za zgodą Rzymu została znowu dopuszczona przez niektóre Konferencje Episkopatów tak zwana Komunia św. na rękę. Kapłan i ci, którzy pomagają mu rozdzielać Komunię św., kładą przyjmującym Hostię na rękę. To powinno się dziać z głębokim szacunkiem ze trony tych, którzy rozdzielają Komunię św., jak i ze strony tych, którzy Ją przyjmują.

Także zachowanie całkowitego postu przez ludzi zdrowych na godzinę przed przystąpieniem do Komunii św. należy do objawów szacunku. On powinien pobudzać naszą świadomość na radosne oczekiwanie przyjścia Pana.

Ponadto, nikt nie musi się bać, jeżeli przyjmuje Ciało Chrystusa od człowieka świeckiego, ustanowionego przez Kościół nadzwyczajnym szafarzem do udzielania tego sakramentu. Szafarze ci jednak powinni pomagać tylko wtedy, gdy jest za mało księży lub diakonów do udzielania Komunii Świętej.

postawa ufności i miłości

Setnik z Kafarnaum w swojej postawie pokory i głębokiego szacunku wobec Pana Jezusa jest dla nas pięknym przykładem. On jest także dla nas wzorem przyjmowania Pana Jezusa z głęboką wiarą i z wielką ufnością. Jakąż moc zawierają słowa: „Wierzę, ufam!”. A Panu Jezusowi możemy przecież ufać we wszystkim. Dziękuję Ci, Panie Jezu, że Ty przychodzisz do mnie, by stać się dla mnie mocą i pokarmem. Powiedz tylko jedno słowo, a będę uleczony i zdrowy, napełniony pokojem, radością i miłością!

Przyjmować Pana Jezusa w Komunii św. znaczy – podchodzić do Niego, a także do bliźnich z wielką miłością! Kiedy przyjęliśmy Pana Jezusa i On jest już w nas, to powinna nastąpić żywa wymiana miłości: poprzez modlitwę, w rozmowie z Nim, w słuchaniu Go, w radości z powodu przebywania tak wielkiego Gościa w naszej duszy.

„Nie po to zstępuje Pan Jezus z nieba, by pozostać w złotym kielichu, lecz po to, by znaleźć tutaj na ziemi inne niebo: «niebo w duszy»” – powiedziała św. Teresa z Lisieux. Kiedy Pan Jezus jest w naszym sercu, mamy niebo w naszej duszy!

tłum. z jęz. niem.: ks. Jacek Kubica SCJ

 


 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama