Znajdować Boga we wszystkim, czyli… o rekolekcjach przez internet

Człowiek wierzący, świadomy swojej kondycji, nieustannie potrzebuje nawrócenia. Wiemy dobrze, że nikt nie jest doskonały. Przewodnik Katolicki, 21 lutego 2010



Komentarz do tych słów nie jest konieczny. W głębi serca nosimy pragnienie zbliżania się coraz bardziej do Boga, poszukiwania Go we wszystkich momentach życia, i tak naprawdę każdy środek – nawet rekolekcje odprawiane za pośrednictwem internetu – może w tym pomóc. Rekolekcje przez internet można dawać na różne sposoby. Spotkałem się z formą pisania osobistych refleksji na jakiś temat i sam na początku tak robiłem. Najczęściej były to komentarze do fragmentów Pisma Świętego lub innych tekstów.

Wiele portali oferuje dzisiaj taki sposób rekolekcji np. w okresie Adwentu i Wielkiego Postu. Dla ludzi, którzy nie mają zbyt wiele czasu, jest to całkiem dobra metoda, choć może być mało aktywizująca. Problemem jest w tym przypadku fakt, że taki komentarz można przeczytać i… o nim zapomnieć. Bez chwili własnej refleksji i modlitwy treści przekazane przez autora znikną w zalewie informacji, które każdego dnia bezwiednie chłoniemy.

Takie spojrzenie na rekolekcje przez internet naprowadziło mnie na coś innego – nie należy dawać gotowych przemyśleń, komentarzy, przetrawionych treści, lecz krótkie wprowadzenia do modlitwy i wskazówki, jak ją odprawić. Za pomocą tych narzędzi człowiek sam przygotowuje modlitwę, przeznacza na nią konkretny czas (ok. 30 minut), a po niej dokonuje refleksji na temat tego, co w tym spotkaniu z Bogiem się wydarzyło. Doświadczenie pokazało mi, że to działa i człowiek może w sposób bardzo intymny spotkać się z Bogiem.

Jak nie rozbić się o krzyż, czyli... o miłości Bożej

Dla ilustracji przytoczę dwa świadectwa osób, które odprawiły rekolekcje internetowe: „Gdy usłyszałam o rekolekcjach ignacjańskich, zaczęłam je odprawiać w 1993 r. Odprawiłam cztery tygodnie, uczestniczyłam w różnych sesjach, skupieniach. To wszystko wywarło duży wpływ na moje życie. Zaczęłam inaczej przeżywać relację z Bogiem, inaczej na siebie patrzeć, poznawałam siebie, poznawałam Boga inaczej niż w dotychczasowym życiu, to było coś więcej niż dawała mi formacja zakonna. Coś się zmieniało. Ale to było wciąż jakby na poziomie rozumu; wiedziałam, pragnęłam, ale mało czułam. I dopiero teraz odprawiając rekolekcje internetowe zaczęłam czuć, ja czuję, nie tylko wiem, ale czuję! Doświadczam bliskości Boga, Jego Miłości, mocniej, wyraźniej, inaczej niż dotychczas. Czuję, że coś się we mnie zmieniło.

Odprawiłam rekolekcje: «Jak nie rozbić się o krzyż, czyli… o miłości Bożej», «Smakowanie Codzienności» i teraz odprawiam rekolekcje adwentowe: «Na początku... ». Nie wiem, jak to się dzieje, jak działają te rekolekcje, ale czuję mocno działanie Boże, czuję, że to jest PAN!; „Przeszłam całe rekolekcje (…) i myślę, że najcenniejsze jest to, że przestałam się buntować przeciwko Bogu, zrozumiałam historię swojego życia i zaakceptowałam ją. Nie chcę już nad nikim panować. To On jest Panem życia i śmierci. Dziś mogę powiedzieć: Bóg dał, Bóg wziął, niech Imię Pańskie będzie błogosławione. Całe życie moje i moich dzieci, tych chorych i tego, które umarło, jest w ręku Boga, ma sens, bo On jest Miłością”.

Święty Ignacy z Loyoli w swojej książeczce „Ćwiczenia Duchowe” napisał, że człowiek z rzeczy stworzonych „ma korzystać w takiej mierze, w jakiej mu one pomagają do jego celu…” [ĆD 23]. Każdy więc środek, który prowadzi do Boga, do pogłębienia relacji z Nim, do coraz głębszego poznania Jego i siebie samego jest dobry. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego (Łk 1, 37), jeśli więc człowiek ma wielkie pragnienia i odrobinę wytrwałości – w jego życiu, również za pośrednictwem internetu, mogą dokonać się wielkie rzeczy.



(wszystkie cytaty pochodzą z portalu www.e-dr.jezuici.pl).


«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama