Czy oślica naprawdę przemówiła ludzkim głosem?

Któż, jak Bóg 4/2020 Któż, jak Bóg 4/2020

W poprzednim numerze „Któż jak Bóg” omówiłem postać Balaama, opisanego w Księdze Liczb. Tym razem zaś chciałbym zająć się jego oślicą, która ujrzała na drodze anioła, a kiedy prorok ją bił, przemówiła ludzkim głosem.

 

Poza wężem, który zwrócił się do Ewy w Rdz 3, 1-5, oślica Balaama jest jedynym zwierzęciem, które w Piśmie Świętym obdarzone zostało darem ludzkiej mowy. Jak jednak rozumieć ten dziwny fragment? Biblia pełna jest relacji o cudownych i nadprzyrodzonych wydarzeniach, ale to konkretne wywołuje pewną konfuzję i zakłopotanie, gdyż motyw osła odzywającego się ludzkim głosem kojarzy nam się raczej ze sferą bajkową.

Bóg działa z humorem

Przypomnijmy sobie najpierw cały tekst. W Księdze Liczb czytamy: „Wstał więc Balaam rano, osiodłał swoją oślicę i pojechał z książętami Moabu. Jego wyjazd rozpalił gniew Pana i anioł Pana stanął na drodze przeciw niemu, by go zatrzymać. On zaś w towarzystwie dwóch sług jechał na swojej oślicy. Gdy oślica zobaczyła anioła Pana stojącego z wyciągniętym mieczem na drodze, zboczyła z drogi i poszła w pole. Balaam uderzył ją, chcąc zawrócić na właściwą drogę. Wtedy stanął anioł Pana na ciasnej drodze między winnicami, a mur był z jednej i z drugiej strony. Gdy oślica zobaczyła anioła Pana, przyparła do muru i przytarła nogę Balaama do tego muru, a on ponownie zaczął bić oślicę. Anioł posunął się dalej i stanął w miejscu tak ciasnym, że nie było można go wyminąć ani z prawej, ani też z lewej strony. Gdy oślica ujrzała znowu anioła Pana, położyła się pod Balaamem. Rozgniewał się więc Balaam bardzo i zaczął okładać oślicę kijem. Wówczas otworzył Pan usta oślicy, i rzekła do Balaama: «Cóż ci uczyniłam, żeś mnie zbił już trzy razy?» Balaam odpowiedział oślicy: «Dlatego żeś sobie drwiła ze mnie. Gdybym tak miał miecz w ręku, już bym cię zabił!» Oślica jednak rzekła do Balaama: «Czyż nie jestem twoją oślicą, na której jeździsz, odkąd jesteś, aż po dzień dzisiejszy? Czyż miałam zwyczaj czynić ci coś podobnego?» Odpowiedział: «Nie!» Wtedy otworzył Pan oczy Balaama i zobaczył on anioła Pana, stojącego na drodze z obnażonym mieczem w ręku. Ukląkł więc i oddał pokłon twarzą do ziemi. Anioł zaś Pana rzekł do niego: «Czemu aż trzy razy zbiłeś swoją oślicę? Ja jestem tym, który przyszedł, aby ci bronić przejazdu, albowiem droga twoja jest dla ciebie zgubna. Oślica ujrzała mnie i trzy razy usunęła się z drogi. Gdyby się nie usunęła, byłbym cię dawno zabił, a ją przy życiu zostawił»” (Lb 22, 21-33).

Historia Balaama i jego gadającej oślicy jest właściwie humorystyczna. Anioł z wyciągniętym mieczem zagradza drogę Balaamowi, ale prorok nie widzi go, w przeciwieństwie do oślicy, która chce przerwać podróż, schodząc ze ścieżki, miażdżąc stopę Balaama o ścianę i w końcu kładąc się na drodze. Rozgniewany jej zachowaniem Balaam trzykrotnie bije Bogu ducha winne zwierzę. Następnie w Lb 22, 28 pojawia się informacja, że „otworzył Pan usta oślicy, i rzekła do Balaama”. Tu ma miejsce dialog między oślicą i jej właścicielem. Wreszcie Pan otwiera oczy Balaama, aby ten mógł zobaczyć anioła i zrozumieć dlaczego jego podróż została zakłócona.

Dla radykalnych fundamentalistów biblijnych historia ta jest prawdziwa we wszystkich szczegółach. Jeszcze w „Encyklopedji Kościelnej” pod redakcją Michała Nowodworskiego z 1873 roku czytamy: „Egzegeci racjonaliści bardzo się kłopoczą, jak wytłumaczyć rozmowę oślicy z Balaamem. Lecz jak wiele faktów biblijnych, tak i ten zostaje poza obrębem praw fizycznych, a przeto żadną miarą naturalnie wyłożyć się nie da, chyba że zaprzeczymy autentyczności, wiarogodności i nieskażoności Pentateuchu; na co znów zdrowa krytyka pozwolić nie może. Dla wierzących w cuda, fakt wspomniany nie tylko nie jest obrazą rozumu, ale jeszcze potwierdzeniem smutnej prawdy, że namiętność stawia nieraz człowieka niżej od stworzeń bezrozumnych; i więcej nas dziwić powinno to, że Balaam, wierzący w Boga i od Niego wyraźny rozkaz otrzymujący, tak dał się chciwości zaślepić i powziął zamiar przeciw Bogu, aniżeli to, że zwierzę na rozkaz Boży przemówiło” (Encyklopedja Kościelna, s. 609). No cóż… Może w XIX wieku takie wyjaśnienie wystarczało… Oczywiście, każdą nawet najbardziej niewiarygodną opowieść można skwitować słowami, że dla Boga nie ma nic niemożliwego (por. Łk 1, 37). To oczywiste, że Bóg może objawiać swoją wolę nie tylko za pośrednictwem ludzi, ale także innych stworzeń czy wydarzeń (nawet poprzez oślicę!).

Nawet jednak ci, którzy stoją na gruncie fundamentalizmu biblijnego, dostrzegają, że epizod ten nasuwa wiele pytań.

Oślica, która widziała więcej

Tekst powyższy wspomina o dwóch ingerencjach Boga. Najpierw otworzył On usta oślicy. Co ciekawe użyty w tym wersecie hebrajski zwrot wajjiptah et-pî (otworzył usta) pojawia się w Biblii również w odniesieniu do proroka Ezechiela (Ez 3, 27; 33, 22). Nieco później Bóg otworzył (hebr. wajgeal) oczy właściciela oślicy. Zastosowany tu czasownik gālāh (odkryć, wyjawić, odsłonić) ma podobne znaczenie jak inny czasownik, wyrażający myśl o otwieraniu oczu, mianowicie pāqah (2 Krl 6, 17.20). Chodzi o możliwość widzenia rzeczy takimi, jakimi są naprawdę oraz tych rzeczy, których normalnie ludzie nie dostrzegają.

Historia o oślicy Balaama podkreśla kontrast między sławnym prorokiem, niedostrzegającym znaków zsyłanych przez Boga, a oślicą, która jest tylko bydlęciem, a mimo tego widzi świat duchowy. Tu można postawić pytanie, czy zwierzęta z natury postrzegają więcej niż ludzie i potrafią widzieć aniołów, czy też oślica Balaama była pod tym względem wyjątkiem? Człowiek, choć jest koroną stworzeń, nie zawsze rozpoznaje swego Pana i Jego wolę. Przypominają się słowa proroka Izajasza: „Wół rozpoznaje swego pana i osioł żłób swego właściciela, a Izrael na niczym się nie zna, lud mój niczego nie rozumie” (Iz 1, 3).

Zwierzęta nie posiadają aparatu głosowego umożliwiającego. Osioł może wydawać jedynie ryki. Według opowieści biblijnej Bóg, obdarzając oślicę darem mowy, zmienił porządek natury, ale czy fakt otrzymania przez nią tego daru oznaczał również, że otrzymała ona moc rozumowania? Tak to przecież wygląda, wszak zwierzę odpowiadało adekwatnie na pytania Balaama, samo zadało mu kilka pytań i przeprowadziło z nim całkiem logiczną rozmowę.

Innymi słowy, czy Bóg dokonał cudu, pozwalając oślicy nie tylko wyrażać swe odczucia ludzkim językiem, ale również myśleć jak człowiek?

Św. Augustyn widział w tym epizodzie potwierdzenie faktu, że Bóg „wybrał to, co najmniej mądre na świecie, aby zmieszać mędrców” (Quaestiones in Heptateuchum, q. 50 in Numeri). W rzeczywistości oślica okazała się bowiem mądrzejsza od swego pana. Widząc Anioła Pańskiego stojącego na jej drodze zaparła się i mimo bicia, nie postąpiła ani kroku naprzód, co, jak wynika ze słów Anioła, ocaliło Balaamowi życie („Gdyby się nie usunęła, byłbym cię dawno zabił, a ją przy życiu zostawił” (Lb 22, 33)). Św. Piotr napisał: „juczne bydlę, pozbawione mowy, przemówiwszy ludzkim głosem powstrzymało głupotę proroka” (2 P 2, 16). Wielki „widzący” (roeh to jedno z określeń proroka) był tak naprawdę „ślepy”, podczas gdy głupie zwierzę (osły w większości ludowych przysłów są notorycznie głupie) dostrzegło, że jego misja jest sprzeczna z planem Boga.

Oślica jako medium

Wśród licznych interpretacji pojawiła się również i taka, że ustami oślicy przemówił sam Bóg. Przypomnijmy, że drogę prorokowi zagrodził Anioł Jahwe, który w wielu tekstach uważany jest przez komentatorów za manifestację samego Boga, a nie odrębną istotę niebiańską (np. Rdz 16, 7; 22, 11.15; Wj 3, 1-6 ). Anioł Jahwe to niejako głos samego Boga.
Co ciekawe, po tym jak zwierzę „przemówiło” i oczy Balaama zostały otwarte, Anioł najpierw powtórzył dokładnie słowa oślicy. Może więc poprzednio również pochodziły one od Anioła, a oślica była jedynie medium? Analogiczne przypadki użycia nieludzkich pośredników do nadprzyrodzonej komunikacji można znaleźć w innych miejscach Biblii. Szatan choćby mówił do Ewy za pośrednictwem węża (Rdz 3, 1), a Bóg przemówił do Mojżesza z płonącego krzewu (Wj 3, 4), do Hioba zaś odzywając się z wichru (Hi 38, 1; 40, 1). W każdym z tych przypadków określony obiekt, żywy lub nieożywiony, używany przez nadprzyrodzony byt stawał się czysto fizycznym medium, przez które mówca przekazywał komunikat. W tej interpretacji osioł nie działał sam z siebie, został raczej wykorzystany przez Boga do wyrażania Jego przesłania. Św. Augustyn twierdził, że Bóg nie przemienił oślicy w istotę rozumną, ale kazał jej wydać dźwięki, które w uszach Balaama miały sens.

Niektórzy zauważyli też, że oślica nie odpowiadała wprost na zadanie pytania, ale sama zadawała własne: «Czyż nie jestem twoją oślicą, na której jeździsz, odkąd jesteś, aż po dzień dzisiejszy? Czyż miałam zwyczaj czynić ci coś podobnego?». Styl ten kojarzy się z wypowiedziami Boga (np. w raju, po grzechu Adama). Choć z drugiej strony jest to również „typowo żydowski” sposób rozmowy, jak w tym dowcipie, gdy Żyd spytał rabina: „Rebe, dlaczego my, Żydzi, zawsze odpowiadamy pytaniem na pytanie?” na co usłyszał: „A dlaczego mamy nie odpowiadać?”.

A może to był sen?

Najbardziej zaskakujące w tym epizodzie jest właściwie nie to, że oślica przemówiła, ale że Balaam przeszedł nad tym faktem do porządku dziennego i nie był wcale wstrząśnięty tym, że mówi do niego zwierzę. Co więcej, wdał się, jak gdyby nigdy nic, w dyskusję z oślicą… Z pewnością normalną reakcją każdego człowieka byłby w tej sytuacji szok i osłupienie. Gdyby nas coś takiego spotkało, podejrzewalibyśmy pewnie, że popadamy w schizofrenię i prawdopodobnie postradaliśmy zmysły, skoro doświadczamy halucynacji słuchowych. Biblia nie wyjaśnia, dlaczego mówiąca oślica w ogóle nie wydała się prorokowi dziwna. Zamiast być w szoku, odpowiedział ze złością na pytanie dlaczego ją bił, zarzucając jej, że swoim nieposłuszeństwem ośmieszyła go w oczach moabickich wysłanników króla Balaka. Czy Balaam był do tego stopnia wściekły, że nawet mowa jego własnej oślicy nie zrobiła na nim wrażenia?

Żyjący we Francji w latach 1288-1344 Rabbi Levi ben Gershom (znany też jako Gersonides lub pod pseudonimem Ralbag), średniowieczny żydowski filozof, talmudysta, matematyk, lekarz i astronom, napisał, że oślica tak naprawdę nie przemówiła, a interakcja Balaama z jego zwierzęciem była po prostu wizją lub stanem transu, którego doświadczył on tylko we własnym umyśle. Już wcześniej takie rozwiązanie proponował żydowski filozof Mojżesz Majmonides (1135-1204). Jeśli Balaam miał jedynie widzenie, czyli niejako śnił na jawie, wyjaśniałoby to jego reakcję. Przecież we śnie najbardziej absurdalne sytuacje wydają się nam normalne. Problem w tym, że teza ta nie znajduje poparcia w tekście biblijnym.

Inni jeszcze opowieść o Balaamie i jego oślicy interpretowali symbolicznie, na przykład jako metaforyczny zapis przeżyć duchowych Balaama.

Sens opowieści

Pomijając kwestię tego, czy pojawienie się anioła i mówiąca oślica to wydarzenia rzeczywiste (osobiście uważam to za fikcję literacką, rodzaj satyrycznej opowieści), analiza Lb 22, 22-35 pokazuje, że oślica Balaama odgrywa istotną rolę w kontekście całego opowiadania o pogańskim proroku i wygłoszonych przez niego wyroczniach (Lb 22-24). Zarówno w stosunku do Boga (w. 22), jak i do Balaama (w. 27) narrator użył czasownika „zapłonął gniewem” (wajjihar af). Przyczyna gniewu Boga nie jest znana, ale jeżeli Balaam gniewał się na swego osła dlatego, że ten nie szedł drogą, którą prorok chciał, aby szedł, można domniemywać, że motywacja gniewu Bożego mogła być taka sama - Balaam nie chciał iść tam, dokąd Bóg chciał, aby poszedł.

Według żydowskiego Midraszu, Bóg kazał oślicy mówić, aby pokazać Balaamowi, że język i mowa znajdują się całkowicie w Jego mocy; do tego stopnia, że może nawet zmusić zwierzę do mówienia. Jahwe chciał, aby Balaam zdał sobie sprawę, że kiedy przyjdzie czas rzucenia klątwy na Żydów, będzie całkowicie na łasce Boga. Autor biblijny zaakcentował prawdę, że skoro Bóg potrafi otworzyć usta (pysk) nawet osłu, Izraelici nie muszą bać się pogańskiego wieszcza, wynajętego, aby rzucić na nich klątwę, ponieważ Jahwe nad wszystkim czuwa i sprawuje kontrolę.

Oślica w żydowskich targumach

Żydowskie targumy rozbudowały bardzo wypowiedź oślicy, która popisuje się w nich prawdziwie oratorskim talentem i wypomina swemu panu nie tylko niezasłużone okrucieństwo, z jakim ją potraktował, ale także brak zrozumienia dróg Pańskich. W Targumie Neofiti na przykład czytamy: „A oślica powiedziała do Balaama: «Dokąd jedziesz, niegodziwy Balaamie? Brak ci wiedzy! Co, jeżeli nie potrafisz przekląć mnie, zwierzęcia nieczystego, które umrze na tym świecie i nie wejdzie do świata przyszłego, to tym bardziej nie uda ci się przekląć synów Abrahama, Izaaka i Jakuba, ze względu na których świat został stworzony od zarania, a przez wzgląd na ich zasługi trwa pamięć przed nimi. A co się tyczy tego, że wziąłeś od tych ludzi nienależną ci zapłatę mówiąc: «Ta oślica nie należy do mnie, lecz jest pożyczona». Czyż nie na mnie jeździsz od swej młodości aż do dziś? Czy rzeczywiście kiedykolwiek chciałam ci coś takiego zrobić?”.

Z kolei Targum Pseudo-Jonatana wkłada w usta oślicy słowa: „A oślica odparła Balaamowi: «Biada ci, Balaamie, bo brak ci wiedzy, tymczasem ja, zwierzę nieczyste, które umrze na tym świecie i nie wstąpi do świata przyszłego – nie jesteś w stanie mnie przekląć, o ileż mniej dzieci Abrahama, Izaaka i Jakuba, ze względu na zasługi których stworzony został świat! A ty chcesz ich przekląć? Tak też oszukałeś tych ludzi, kiedy rzekłeś: «Ta oślica nie należy do mnie. Pożyczyłem ją, a moje konie pasą się na łące». Czyż nie jestem twoją oślicą, na której jeździłeś od młodości do dziś? Doprawdy, czy zostałam przez ciebie wykorzystana seksualnie? Czy kiedykolwiek miałam w zwyczaju czynić ci coś takiego?»” (tł. Anna Kuśmirek).

Ponieważ gadająca oślica to zjawisko zdecydowanie dziwne, tradycja żydowska (m.in. Targum Pseudo-Jonatana) zaliczyła ją jako jeden z cudów, które zostały ustalone przez Boga późnym piątkowym popołudniem szóstego dnia stworzenia, tylko na jeden konkretny moment w przyszłości. A zatem fakt, że oślica przemówi ludzkim głosem, był przewidziany już od zarania świata i dlatego nie stanowił zakłócenia porządku naturalnego. W jednym z traktatów Miszny (Pirkei Awot 5, 6) została podana lista takich cudownych wydarzeń: manna z nieba, źródło wody ze skały, laska Mojżesza, diament, tęcza po Potopie, obłoki chwały, gardziel ziemi, która pochłonęła Koracha, pismo tablic przymierza, baranek złożony w ofierze zamiast Izaaka i właśnie pysk gadającego osła.

W rabinicznym midraszu pojawiła się też informacja, że oślica umarła zaraz po tym jak dokończyła swoją wypowiedź, aby przypadkiem nie stała się obiektem kultu jako gadające zwierzę (NumR 20, 14).

Któż jak Bóg 4/2020 - Zapowiedź

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama