Eko-opzycja

Tygodnik Powszechny 16/2011 Tygodnik Powszechny 16/2011

Słowa „tu nie ma czym oddychać”, wyrażające tęsknotę za wolnością, brzmiały dosłownie nie tylko w Polsce. Także w innych krajach „bloku wschodniego”.



W NRD rodzący się pod koniec lat 70. ruch opozycyjny początkowo zdominowany był przez problematykę pacyfistyczną. Pierwszą demonstrację ekologiczną zorganizowano w Halle, podczas Światowego Dnia Ochrony Środowiska (5 czerwca 1983 r.). Jej uczestnicy udali się na rowerach pod pobliski kombinat chemiczny, by zaprotestować przeciw zatruwaniu przezeń środowiska. W odpowiedzi zatrzymano kilkudziesięciu uczestników protestu, a jego organizatora skazano na 3 lata więzienia. Nie powstrzymało to jednak opozycji przed podobnymi akcjami w kolejnych latach.

Przełom ’86

Przełomem dla niezależnej działalności ekologicznej w krajach Europy Środkowo-Wschodniej stała się katastrofa w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Uświadomiła ona społeczeństwom skalę zagrożenia i stopień zakłamania władz. Ożywiło się zainteresowanie ekologią dotychczasowych struktur opozycyjnych, powstawały nowe.

W Polsce kwestie ekologiczne ponownie zaczęła na szerszą skalę podejmować podziemna Solidarność. Przy regionalnych władzach powoływano komisje analizujące stan środowiska. Stopniowo sprawy ekologiczne z drugorzędnych stawały się pierwszoplanowymi. Wpłynęła na to również amnestia z września 1986 r., która przynajmniej częściowo rozwiązała problem więźniów politycznych.

Także założony w 1985 r. ruch „Wolność i Pokój” szybko skupił się na działalności proekologicznej. W 1987 r. rozpoczęto – zakończoną sukcesem – walkę o likwidację podwrocławskiej Huty Siechnica i protesty związane z planem umieszczenia składnicy materiałów radioaktywnych w Międzyrzeczu. WiP był też inicjatorem sprzeciwu wobec budowy elektrowni atomowej w Żarnowcu, do którego przyłączyło się wiele innych organizacji. Począwszy od 1987 r., w całym kraju powstawały liczne lokalne kluby ekologiczne, pojawiało się coraz więcej niezależnych pism o tej tematyce.

Po katastrofie czarnobylskiej ekologia szybko stała się wiodącym problemem w działalności wschodnioniemieckiej opozycji. Obok protestów przeciw kłamstwom propagandy na temat tragedii w Czarnobylu, istotnym wydarzeniem było uruchomienie w Berlinie (przy pomocy zachodnich „Zielonych”) Biblioteki Ekologicznej i rozpoczęcie wydawania pisma „Umweltblätter”. Próby likwidacji Biblioteki przez tajną policję Stasi przyczyniły się do dalszej popularyzacji problematyki ekologicznej.

W czerwcu 1987 r. w Pradze zorganizowano pierwsze forum Karty 77, którego celem było zapoznanie społeczeństwa z działalnością opozycji. Spotkanie to poświęcono kwestiom ochrony środowiska. Wkrótce zaczął wychodzić „Biuletyn ekologiczny” wydawany przez jednego z sygnatariuszy Karty, powstała też Niezależna Grupa Ekologiczna. Problemy środowiska znalazły się w dokumentach programowych większości powstających w tym czasie organizacji opozycyjnych.

W Bułgarii jedną z pierwszych organizacji opozycyjnych był Społeczny Komitet Obrony Ekologicznej „Ruse” powstały w marcu 1988 r. Była to reakcja na prezentację filmu dokumentującego skalę skażenia środowiska w tym mieście. W kwietniu 1989 r. powstała „Ekogłasnost”. Z kolei na Węgrzech ruch ekologiczny koncentrował się na protestach przeciw budowie wielkiej tamy na Dunaju: pod petycją w tej sprawie zebrano ponad 10 tys. podpisów. Na fali głasnosti grupy ekologiczne zaczęły powstawać w Związku Sowieckim.

Podejmowano też próby wspólnych działań. Przykładem może być zorganizowana przez WiP i Solidarność Polsko-Czechosłowacką górska manifestacja „Ratujmy Karkonosze” (12 IX 1987 r.). Niestety jej czescy uczestnicy z uwagi na działania bezpieki nie dotarli na miejsce. Polacy i Czesi wspólnie protestowali także przeciw budowie gigantycznej koksowni w Stonavie. Problematykę ekologiczną poruszali uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Praw Człowieka w Krakowie w sierpniu 1988 r.

***

Podczas Jesieni Narodów w 1989 r. problemy ochrony środowiska stawiano jako jedne z najważniejszych zagadnień w czasie negocjacji przedstawicieli społeczeństwa z władzami. Dopiero upadek systemu komunistycznego umożliwił podjęcie na szeroką skalę działalności proekologicznej, wprowadzenie w życie odpowiednich uregulowań prawnych itp.

Podstawowe znaczenie miał jednak kres socjalistycznej gospodarki, upadek dziesiątków zakładów-trucicieli i modernizacja pozostałych. Dla ocalenia środowiska naturalnego, jak się wydaje, koniec komunizmu nastąpił niemal w ostatniej chwili.

Dr ŁUKASZ KAMIŃSKI (ur. 1973) jest historykiem, dyrektorem Biura Edukacji Publicznej IPN i pracownikiem Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego. Opublikował m.in. „Przed i po 13 grudnia. Państwa Bloku Wschodniego wobec kryzysu w PRL 1980–1982” (redaktor), „Polacy wobec nowej rzeczywistości. Formy pozainstytucjonalnego żywiołowego oporu społecznego 1944–1948”.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama