Jak przyjąć znamię daru Ducha Świętego?

Niedziela 47/2017

O Kongresie Nowej Ewangelizacji, przygotowaniu młodzieży do przyjęcia sakramentu bierzmowania i wyzwaniach stojących przed duszpasterstwem z abp. Grzegorzem Rysiem rozmawia ks. Marek Łuczak

 

KS. MAREK ŁUCZAK: – Księże Arcybiskupie, niektórzy mówią, że skoro sakrament bierzmowania nazywany jest sakramentem dojrzałości chrześcijańskiej, trzeba do niego dojrzeć. Inni mówią, że aby dojrzeć, potrzebny jest ten sakrament.

ABP GRZEGORZ RYŚ: – Odpowiedź na to pytanie kryje się przede wszystkim w pojęciu „sakrament inicjacji chrześcijańskiej”. W takich kategoriach myślimy przecież w odniesieniu do tego wydarzenia. Inicjacja oznacza, że jesteśmy na początku pewnej drogi, a nie na jej końcu. Dlatego m.in. najbliższy Kongres Nowej Ewangelizacji zatytułowany jest: „Matura czy inicjacja chrześcijańska?”, że za mało jest tego myślenia związanego z inicjacją, a zbyt często wkrada się myślenie, iż mamy tu do czynienia z punktem dojścia. Dlatego musimy akcentować, że chodzi o punkt wyjścia.

– Niektórzy nawet mówią, że jest to sakrament pożegnania z Kościołem.

– Takie myślenie zostawiamy na boku. Zdumiewający jest fakt, że takie stwierdzenia wychodzą nieraz z ust osób, które przed chwilą mówiły do biskupa, iż proszą o bierzmowanie dla tych osób i uznają je za przygotowane. Więc albo jedno, albo drugie.

– Jak przygotowywać młodych w parafii, by było jak najmniej osób, które przez sakrament bierzmowania żegnają się na dłuższy czas z Kościołem?

– Z tego powodu m.in. organizujemy kongres, by próbować znaleźć odpowiedź na to pytanie. Osobiście chcę wziąć udział w tej inicjatywie jako ktoś, kto słucha innych, a nie tylko do nich mówi. Przygotowanych jest kilkanaścioro warsztatów, które poprowadzą praktycy, ludzie od kilku czy kilkunastu lat prowadzący wypracowaną przez siebie metodą przygotowanie młodzieży do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Kluczem jest ewangelizacja, która sprawia, że człowiek ma apetyt na dalsze podążanie drogą wiary. Ks. Franciszek Blachnicki mawiał, że dobrze przeprowadzone rekolekcje ewangelizacyjne mogą sprawić, iż do 30 proc. ludzi chce kontynuować swą przygodę podążania z Chrystusem w małej wspólnocie wiary. Gdyby udało nam się osiągnąć taką statystykę wśród bierzmowanych, byłoby pięknie.

Drugim ważnym elementem są właśnie mała wspólnota i rzeczywiste relacje między młodymi ludźmi, którzy przygotowują się do bierzmowania, i tymi, którzy pomagają im w tym procesie jako animatorzy. Zwłaszcza dzisiaj, jeśli chodzi o młodzież w wieku gimnazjalnym, kluczem są relacje, a potem wszystko inne. Jeśli stworzą się te głębokie relacje, będą one miały swą trwałość. Na pewno więcej dowiemy się podczas kongresu, który będzie okazją do wymiany doświadczeń. We Włoszech np. (również w Polsce) Droga Neokatechumenalna prowadzi młodzież do bierzmowania w taki sposób, że wypada ono w połowie drogi. Młodzi ludzie spotykają się w małych grupach, np. z jedną rodziną, a bierzmowanie jest po 2 latach takich spotkań z perspektywą następnych 2 lat. Ponieważ odbywa się to w małej wspólnocie, wchodzą oni w na tyle silne relacje przed bierzmowaniem, że po przyjęciu tego sakramentu chcą kontynuować swą drogę.

– Znam parafie w Polsce, gdzie rzeczywiście wolontariusze przygotowują młodszych, a ważnym elementem jest też dobrze przygotowana liturgia. Tak, by mieli możliwość doświadczenia jej piękna.

– Ważne są zarówno znaki, jak i wspomniane doświadczenie wspólnoty. Na szczęście w Polsce coraz częściej spotykamy się z sytuacją, że starsi członkowie wspólnot parafialnych przygotowują młodszych do tego ważnego wydarzenia w życiu człowieka.

– Kongres Nowej Ewangelizacji będzie ważny także z tego powodu, że w dużej mierze zaważy na obliczu Kościoła przyszłości...

– Kongres ma być jednym z elementów powszechniejszej w Polsce refleksji nad bierzmowaniem. To już 4. zjazd z kolei. Będzie się on odbywał według schematu, który został wypracowany na 3 poprzednich. Będzie miał charakter także rekolekcji dla wszystkich uczestników i będzie miał moment wyjścia w ramach ewangelizacji do ludzi młodych. Nie będą to zatem jedynie refleksja i warsztaty. Celem rekolekcji będzie umocnienie naszego zapału wychodzenia do młodych z Ewangelią, a sama ewangelizacja wymaga, by nie tylko o niej rozmawiać, ale też przejść do czynu. Będzie nam też chodziło o spotkanie ludzi bezpośrednio zajmujących się ewangelizacją z katechetami. Te 2 środowiska powinny się spotkać i wzajemnie korzystać z możliwości wymiany doświadczeń.

– Katecheza powinna zatem wyprzedzić ewangelizację?

– Raczej ewangelizacja powinna wyprzedzić katechezę, ale katecheza powinna mieć na pewno wymiar ewangelizacyjny. To jednak łatwo powiedzieć, ale trudno w warunkach szkolnych przekazać doświadczenie wiary. Niewątpliwie człowiek, który przyjął Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela, inaczej podejdzie do katechezy. Chodziłoby więc o doprowadzenie do spotkania z żywym Chrystusem. To jest klucz do wszystkiego.

 

«« | « | 1 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama