Ciało

A jak anoreksja, B jak bulimia, C jak cellulitis, D jak depilacja… Popularne ABC wiedzy o ludzkim ciele zaczyna przypominać hasła ze słownika wyrazów obcych. Ekspansja tych słów w naszą codzienną mowę jest smutnym pokłosiem pragnienia posiadania perfekcyjnego i wiecznie młodego ciała: “ciała jak z żurnala”. Posłaniec, 3/2007




A jak anoreksja, B jak bulimia, C jak cellulitis, D jak depilacja… Popularne ABC wiedzy o ludzkim ciele zaczyna przypominać hasła ze słownika wyrazów obcych. Już nie rażą, bo weszły na stałe do języka potocznego, ale dziwić powinny, bo zamiast pożytecznej wiedzy częściej informują o kłopotach z ciałem, by nie powiedzieć, że te kłopoty prowokują. Ich ekspansja w naszą codzienną mowę jest smutnym pokłosiem pragnienia posiadania perfekcyjnego i wiecznie młodego ciała: “ciała jak z żurnala”.

Kłopotliwe ciało

Czy wśród czytelników znajdzie się ktoś, kto w pełni i zawsze zadowolony był ze swego ciała? Statystyka i doświadczenie życiowe uczy bowiem, że zwykle jest odwrotnie i każdy miał, ma albo będzie miał coś przeciwko własnemu ciału. A to uszy odstają lub nos jest za duży, a to owłosienie nazbyt obfite lub miejscami skąpe, czy też zbyt wysoki stosunek wzrostu do wagi ciała (tzw. BMI, czyli Body Mass Index) itd. Tak czy owak, niejednej duszy jest niewygodnie w “przybytku doczesnego zamieszkania”. A jeśli nawet znajdzie się kilka dusz sprawiedliwych, to inni zadbają, by i dla nich powody do narzekań się znalazły. Bo skąd się biorą, często tak boleśnie przeżywane, przezwiska, których osnową jest właśnie ciało? Kto wciąż od nowa wymyśla Grubasa i Chudego, Kaczkę i Australopiteka – określenia na tych, którzy albo z wagą albo z motoryką mają problem? “Sprawiedliwości” jednak staje się zadość, bo nawet bardziej udane dzieci tego samego Boga odcierpieć muszą swoje, dlatego nie znikają ze szkolnych korytarzy Lalusie i Lale (obecnie w wersji Barbi), Okularnicy i Rudzielce. A u ich początków zawsze jest ciało.

Na przekór tym niezadowolonym głosom i wszelakim współczesnym modom chcę ogłosić wszystkim razem i każdemu z osobna: dobrze Ci z twoim ciałem! Popatrz, jak świetnie na tobie leży i dokładnie dopasowane do twej strapionej duszy! Od końcówek palców po szczyt głowy nie ma w nim nic zbędnego czy nieużytecznego. Po prostu – cud natury, nawet jeśli miejscami nieco przetarty lub wyblakły od nadmiernego zużycia. Ale cóż, nikt nie chce słuchać! Przeciętny Kowalski, a ściślej Kowalska, sięgnie raczej po żurnal mody z przepisem na cud-maseczkę z błotka, niźli męczyć się będzie czytaniem, myśleniem bądź wyciąganiem za uszy ludzkiej duszy z metafizycznego kapelusza. Złośliwy geniusz (tym razem w przebraniu dyktatora mody), gdy już raz wcisnął się między duszę a ciało, nie zrezygnuje tak łatwo z uprzywilejowanej pozycji. Niczym zaczarowane zwierciadełko będzie szeptał: Nos już w porządku, ale policzki obwisły, dlatego pomyśl o twoim pierwszym liftingu; a może od razu zgłoś się do programu “Chcę być piękna!”, bo załatwisz przy okazji nowe zęby i usuniesz żylaki. Pamiętaj: jak cię widzą, tak cię piszą…

Wszystko darowane

Wydawać by się mogło, że nic nie posiadamy bardziej na własność, niż własne ciało. Jest jednak inaczej: nawet ciało zostało nam darowane; i to w stopniu znacznie większym, niż sobie wyobrażamy. Zazwyczaj przekonujemy się o tym późno, gdy nasze ciało nagle staje się ciałem obcym, bo zaczyna boleć, chorować, brzydnąć lub starzeć się. Zaskoczeni rozglądamy się za źródłem tej niespodzianki i próbujemy przywołać ciało do porządku smarując obolałe miejsca stosowną maścią bądź też ingerując głębiej w przyczyny choroby czy starzenia się. Współczesna medycyna dwoi się i troi, by wyjść naprzeciw naszym oczekiwaniom, a przy okazji nieźle zarobić.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...