Bóg stworzył mężczyznę i niewiastę

W naszych czasach nie sposób mówić o procesie wychowania ku pełni człowieczeństwa bez poruszenia problemu ludzkiej cielesności. Współczesność jest w szczególny sposób skoncentrowana na wymiarze zewnętrznym oraz biologicznym osoby ludzkiej. Don BOSCO, 12/2009



W naszych czasach nie sposób mówić o procesie wychowania ku pełni człowieczeństwa bez poruszenia problemu ludzkiej cielesności. Współczesność jest w szczególny sposób skoncentrowana na wymiarze zewnętrznym oraz biologicznym osoby ludzkiej. Stawiane są więc pytania o znaczenie ciała ludzkiego dla rozwoju i wychowania człowieka.

Udzielenie odpowiedzi na pytanie o znaczenie sfery cielesnej człowieka w procesie jego wychowania, zakłada odpowiedź na fundamentalne problemy: kim jest człowiek? jaki jest sens jego życia? dokąd zmierza? Otrzymane wnioski wytyczają kierunek wychowania i jednocześnie określają rozumienie w nim ludzkiej cielesności. Im bliższy rzeczywistości jest obraz człowieka, tym trafniejsze jest odczytanie sensu ludzkiego ciała. I odwrotnie, im bardziej daleka od rzeczywistości jest interpretacja ludzkiego istnienia, tym bardziej ulega zniekształceniu wartość cielesności w procesie wychowania.

Pomimo wielkiego rozwoju nauk antropologicznych i wiedzy o człowieku, wciąż nie gaśnie „spór” o jego istotę, a tym samym o sens jego cielesności. Nie brakuje i dzisiaj bardzo rozbieżnych odpowiedzi na te odwieczne pytania.

W skrajnie materialistycznej wizji człowieka, ciało ludzkie jest owocem zachodzących związków chemicznych i procesów czysto fizjologicznych. W wizjach uwzględniających wymiar transcendentny osoby ludzkiej stwierdza się zaś, iż nie da się ograniczyć ludzkiej cielesności do materii. Poprzez swój wymiar duchowy i transcendentalny oraz zdolność nawiązania relacji z Bogiem ciało ludzkie uczestniczy w przekraczaniu porządku doczesnego i materialnego. Przykładem może być mistyczna ekstaza, podczas której ciało stanowi przestrzeń zjednoczenia mistyka z Bogiem.

Zamysł Boga wobec ludzkiej cielesności

Bóg, Stwórca i największy Wychowawca, nie pozostawia człowieka samego z jego pytaniami i problemami. Obdarza go zdolnością głębszego poznania siebie poprzez światło rozumu, poprzez wydarzenia, a przede wszystkim przez dar Swojego Słowa. Na kartach Pisma Świętego odsłania fundamentalne zręby prawdy o człowieku i jego cielesności. Bardzo bogate treści antropologiczne, które w sposób obrazowy i symboliczny objawiają zamysł Boga wobec ludzkiej cielesności, odnajdujemy w Księdze Rodzaju.

W pierwszej księdze Starego Testamentu czytamy: „Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza tchnienie życia” (Rdz 2,7). Ciało ludzkie – proch ziemi – zostało podniesione do nowego, wyższego sposobu istnienia. Otrzymało nową naturę i stało się „mieszkaniem” tchnienia Bożego.

Inny fragment Księgi Rodzaju precyzuje, iż Bóg stworzył „człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę” (Rdz 1,27n). Cielesność człowieka ze swojej natury przybrała dwie postaci: mężczyzny i niewiasty. Było więc zamysłem Pana Boga, aby człowiek żył, rozwijał się, doskonalił i dążył do świętości jako mężczyzna lub kobieta. Warunkiem rozwoju jest zatem akceptacja własnego ciała i drzemiącego w nim potencjału.


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama