Stawiamy na Edmunda!

Przewodnik Katolicki 32/2014 Przewodnik Katolicki 32/2014

Świecki zaangażowany w życie Kościoła i swojej społeczności, szukający nowych form i metod docierania z Dobrą Nowiną do ludzi z „marginesu” – biedoty, sierot, chorych i samotnych. Człowiek modlitwy i czynu. Czy to katolik doby nowej ewangelizacji? Nie, to urodzony dwa wieki temu bł. Edmund Bojanowski, którego Kościół wspomina 7 sierpnia.

 

Świadectwo o wielkości tego pochodzącego z Wielkopolski błogosławionego dał św. Jan Paweł II podczas Mszy św. beatyfikacyjnej Edmunda 13 czerwca 1999 r. w Warszawie. Przypomnijmy papieskie słowa w tym szczególnym dla polskiego Kościoła roku – Roku bł. Edmunda Bojanowskiego obchodzonego z okazji przypadającej w listopadzie 200. rocznicy jego urodzin: „We wszelkich działaniach kierował się pragnieniem, by wszyscy ludzie stali się uczestnikami odkupienia. Zapisał się w pamięci ludzkiej jako serdecznie dobry człowiek, który z miłości do Boga i do człowieka umiał skutecznie jednoczyć różne środowiska wokół dobra. W swojej bogatej działalności daleko wyprzedzał to, co na temat apostolstwa świeckich powiedział Sobór Watykański II. Dał wyjątkowy przykład ofiarnej i mądrej pracy dla człowieka, ojczyzny i Kościoła” – mówił Jan Paweł II nazywając go wprost apostołem miłosierdzia wśród polskiego ludu i heroicznym świadkiem Ewangelii.

Na nasze czasy

Takiego wzoru człowieka świeckiego potrzebujemy na nasze czasy. Potrafił on bowiem łączyć życie duchowe i sprawy Boże z trudną nierzadko codziennością. Żył zawierzeniem Bożej Opatrzności, poświęcając jednocześnie swój czas i siły dla innych ludzi, z którymi dzielił się radością i nadzieją, jakich sam doświadczał, spotykając Jezusa w Jego Słowie i w Eucharystii. Potrafił też w innych rozpalać dobro i chęć działania. To dlatego Edmund i jego duchowe córki – siostry służebniczki – gościli na ubiegłorocznym Spotkaniu Młodych na Lednicy, a także podczas Lednicy Malucha. – Chciałyśmy, jeszcze przed rozpoczęciem w Polsce Roku bł. Edmunda Bojanowskiego, przybliżyć młodym postać naszego założyciela. Pokazać człowieka, który mimo że nie miał własnych dzieci, pozostaje także dla współczesnych wzorem ojcostwa. Człowieka, który uczy odpowiedzialności za życie swoje i innych, który umiał stawiać jasne zasady i mądre wymagania – wyjaśnia s. Regina Olbrich ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej, które w pierwszym rzędzie wezwane jest do kontynuowania dzieła swojego założyciela. „Kościół nadal liczy na wasze wielkoduszne poświęcenie, na waszą bezinteresowną i ofiarną miłość. Bądźcie przejrzystym znakiem Ewangelii dla wszystkich! Bądźcie żywymi świadkami nowej cywilizacji miłości!” – wołał św. Jan Paweł II do sióstr, które przybyły do Rzymu w roku Wielkiego Jubileuszu Chrześcijaństwa.

Rodzina Bojanowskiego

Do współpracy w realizowaniu charyzmatu i propagowania w dzisiejszym świecie wzoru życia Bojanowskiego zgromadzenie zaprasza ludzi świeckich. Edmund stał się bowiem dla współczesnych katolików przykładem wielkodusznej realizacji Ewangelii w codziennym życiu, poprzez ściślejsze zjednoczenie z Bogiem na modlitwie i w czynieniu dobra. W ten sposób w 2002 r. narodziło się Stowarzyszenie „Rodzina bł. Edmunda Bojanowskiego” zatwierdzone ostatecznie przez metropolitę katowickiego w 2005 r. w jego archidiecezji. Obecnie działa ono również w innych polskich diecezjach, a należy do niego ponad 700 osób świeckich. Jego członkowie, którzy obrali sobie za patrona bł. Edmunda, mają za zadanie przede wszystkim włączać się w apostolsko-charytatywne dzieła zgromadzenia, służąc ludziom potrzebującym pomocy, zwłaszcza dzieciom i młodzieży – szczególnie tym zagrożonym moralnie, jak i chorym, osobom starszym czy samotnym. Zobowiązują się również, jak zapisano w statucie stowarzyszenia, do stałego „pogłębiania swojego życia chrześcijańskiego przez zachowanie przykazań Bożych i zasad moralnych, aby wzrastać w doskonałości ewangelicznej”. Poznają też bardziej postać Edmunda i jego myśl, zarówno społeczną, jak i dotyczącą życia duchowego, poprzez lekturę listów i Dziennika, które po sobie pozostawił. A warto ją poznawać, gdyż – jak stwierdził już Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński – „jest to postać w dziejach Kościoła niemal wyjątkowa, człowiek, który przewidując przyszłe potrzeby Kościoła, wybiegał myślą daleko w przyszłość, odgadywał kierunki rozwojowe pracy katolicko-społecznej i zadziwiał nowatorskimi pomysłami”.

Edi w internecie

Nowatorski jest także pomysł, jaki wprowadziła w życie grupa pasjonatów bł. Edmunda z wielkopolskiego Gostynia. Prawie rok temu założyła ona na Facebooku profil, który nazwała Edi Be. – Ta nazwa nawiązuje wprost do osoby Edmunda Bojanowskiego, a jednocześnie jest bardziej przystępna dla młodego pokolenia i nieco tajemnicza. Zależy nam bowiem na tym, aby przyciągać ludzi po to, by inspirować ich do niesienia pomocy i pokazywać, że każdy z nas może dzielić się z innymi, nawet jeśli sam ma niewiele – wyjaśnia jeden z twórców profilu pragnący zachować anonimowość. Edi Be jest więc pośrednikiem między tymi, którzy chcą coś dać, a tymi, którzy czegoś potrzebują, począwszy od rzeczy bardzo praktycznych, jak ubrania, wózki, meble, rowery, a skończywszy na produktach spożywczych i okołoświątecznych zbiórkach żywności. – Poprzez Facebooka ludzie zgłaszają do nas, że mają coś do przekazania, a Edi znajduje osobę, która takiej pomocy potrzebuje. Udało nam się zaangażować w ten projekt zarówno siostry służebniczki, jak i ośrodki pomocy społecznej, które udzielają nam informacji o potrzebujących – mówią „ludzie od Ediego”, dodając, że w ciągu niespełna roku pomoc otrzymało w ten sposób kilkadziesiąt osób.

Za pomocą profilu propagowana jest również tzw. adopcja rodzinna. Dzięki niej ci, którzy chcą nieść pomoc, otrzymują szansę na to, aby nie ograniczali się do jednorazowego gestu. – Kontaktujemy osoby i rodziny, które są w lepszej sytuacji materialnej z inną rodziną potrzebującą wsparcia, a często też nieprzystosowaną społecznie. Efekty bywają zaskakujące, bo oprócz niesienia pomocy materialnej nawiązują się też relacje międzyludzkie, tak więc korzystają na tym obie strony. Obdarowywani często otwierają się bardziej na świat i wstępuje w nich nowa nadzieja – tłumaczy współtwórca profilu. Na Edi Be pojawiają się także cytaty z pism Bojanowskiego i Pisma Świętego. Zamieszczane są również informacje dotyczące świąt i rocznic narodowych, bowiem Edmundowi bardzo zależało na kształtowaniu młodego pokolenia nie tylko w duchu wiary, ale też miłości do Ojczyzny.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama