Czy to już depresja?

Droga 17/2014

My, Polacy, mamy skłonność do używania „wielkich słów”, koloryzowania rzeczywistości, a czasem też do zbytniego skupiania się na własnym cierpieniu. Tymczasem większość lekarzy na podstawie badań stwierdza, że to, co niektórzy nazywają depresją, jest u nich samym zwyczajnym stresem, bądź w najgorszym wypadku nerwicą. Jak zatem odróżnić od siebie te dwa stany?

 

 

Stres – zazwyczaj sytuacją stresową określamy przykre dla nas wydarzenie, o którym najchętniej chcielibyśmy zapomnieć. Czasem w niektórych sytuacjach w życiu stres jest nieodłączny, jak na przykład w przypadku sprawdzianów, egzaminów, wystąpień publicznych czy też nieporozumień z naszymi bliskimi. Zazwyczaj podkreśla się, że stres jest zjawiskiem szkodliwym. Nie do końca jest to prawda. Stres może mieć bowiem właściwości mobilizujące nas do działania. Tak bywa na przykład przy sprawdzianach, gdy w stresie przypominamy sobie informacje, o których posiadanie nawet siebie nie podejrzewaliśmy. Tak zwany stres adaptacyjny pomaga nam przystosować się do zmiany otoczenia, środowiska, szkoły czy pracy, wspomaga nas w aklimatyzacji. Jednak jeśli przesadzimy ze stresem – czy to z własnej winy, czy też sytuacje stresowe się w naszym życiu spiętrzą – możemy cierpieć na długotrwały ból głowy, brzucha, apatię. Na stres nie ma lekarstwa. Pewien starszy mądry człowiek zwykł mawiać, że samo życie jest już sytuacją stresową.

Nerwica – a właściwie zaburzenia nerwicowe, to sprawa znacznie poważniejsza niż stres (długotrwały stres może zresztą do niej doprowadzić. Swoją podstawę ma w lęku, a więc w pozbawionym podstaw paranormalnemu zachowaniu, a także w zaburzeniu podstawowych funkcji życiowych. Chory może mieć trudności z koncentracją umysłu, może mieć zaburzenia pamięci, zaburzenia funkcjonowania narządów wewnętrznych, brak snu, permanentny stan przygnębienia, fobie (klaustrofobię, agorafobię), brak motywacji, skrajna apatia. Podstawą leczenie zaburzeń nerwicowych powinna być psychoterapia. Niekiedy stosowana jest także farmakologia, podawanie leków, jednak te wpływają jedynie doraźnie na pacjenta.

Depresja – ponoć dziesięć procent naszego społeczeństwa cierpi na zaburzenia depresyjne. Co stało się tego przyczyną? „Wyścig szczurów”, zmniejszenie wagi wiary i Kościoła w życiu osobistym człowieka, pogoń za pieniędzmi czy brak spowiedzi sakramentalnej – to jedne z przyczyn, które ukształtowały współczesne depresyjne społeczeństwo. Depresja to rzecz jasna najtrudniejszy i najbardziej poważny stan spośród powyższych. Charakteryzuje się brakiem snu, stałym uczuciem zmęczenia, poczuciem nieuzasadnionej winy, brakiem poczucia własnej wartości, stale powracającymi myślami samobójczymi. Niestety, w wielu przypadkach dochodzi do próby odebrania sobie życia. W leczeniu zaburzeń depresyjnych najważniejsze jest zapewnienie bezpieczeństwa choremu, by ten nie mógł odebrać sobie życia. Konieczne jest rozpoczęcie psychoterapii połączonej z zażywaniem leków antydepresyjnych.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...