Co się stało z Arką Przymierza?

Któż jak Bóg 6/2018

Arka Przymierza jest jednym z tych tajemniczych artefaktów, które od wieków rozpalają ludzką wyobraźnię. Biblijny wątek dotyczący tej największej świętości religii żydowskiej w pewnym momencie urywa się. Stary Testament po prostu przestaje o niej wspominać nie podając powodu. Pytanie o to, co stało się z Arką Przymierza, od zawsze fascynowało biblistów oraz archeologów.

 

Ta fascynacja zaowocowała zresztą licznymi dziełami kultury popularnej, stając się osnową wielu powieści i filmów. Wielu z Was, drodzy czytelnicy, oglądało zapewne przygodowy film Stevena Spielberga „Poszukiwacze zaginionej Arki” („Raiders of the Lost Ark”) z 1981 roku, w którym w postać Indiany Jonesa, archeologa i poszukiwacza przygód, wcielił się Harrison Ford. Jak wiadomo, próbował on przeszkodzić nazistom, którzy szukali Arki, aby dzięki jej nadnaturalnym właściwościom zdobyć władzę nad światem. Kiedy naziści zrealizowali swój cel i otwarli skrzynię, wydostały się z niej świetliste, latające postacie, przypominające najpierw pięknych aniołów, a potem koszmarne upiory. Z Arki wystrzeliły następnie oślepiające płomienie, które eksterminowały nazistowską armię. Ciała głównych winowajców roztopiły się od żaru, jakby były z wosku. Okazało się bowiem, że w Arce Przymierza Bóg ukrył swój gniew. Uwięziona Moc połączyła się z niebem, wyrzucając pokrywę w powietrze, po czym zwróciła Arkę z powrotem na ziemię. W ostatniej scenie widać, że skrzynia z Arką została umieszczona w gigantycznym hangarze, należącym do CIA.

Utworów podejmujących jej temat można wymienić jeszcze wiele. W powieści „Odkrycie nieba” Harry'ego Mulischa poszukiwania Arki Przymierza aranżują... aniołowie, pragnący zabrać z ziemi tablice z dziesięciorgiem przykazań, aby w ten sposób zakończyć przymierze człowieka z Bogiem. Podobny pomysł wykorzystał Dariusz Domagalski w innej powieści o aniołach - „Angele Dei”.

Jak wyglądała Arka?

Przypomnijmy krótko, co o Arce i jej dziejach mówi Biblia. Pochodzące z języka łacińskiego słowo „arca” oznacza po prostu skrzynię. Arkę Przymierza (hebr. Aaron Habberit), na podstawie skrupulatnych instrukcji Boga, rzemieślnik Besaleel, syn Uriego i wnuk Chura z pokolenia Judy, wykonał w czasie, gdy Żydzi obozowali pod górą Synaj (Wj 25, 10-22; 37, 1-9). Według biblijnego opisu była to skrzynia z drewna akacjowego o wymiarach: 2,5 łokcia długości, 1,5 łokcia szerokości i 1,5 łokcia wysokości (ok. 140×80×80 cm), obita z obu stron złotą blachą, z pokrywą ze złota, zwaną przebłagalnią (kapporet), na której znajdowały się odlane figurki dwóch cherubów, zwróconych twarzami ku sobie i ze stykającymi się skrzydłami. Określenie „przebłagalnia” nawiązywało do szczególnej funkcji, którą pokrywa pełniła w Dniu Przebłagania. Nie wiadomo jak wyglądały cheruby na Arce, ale raczej nie tak, jak opisał je w wizji Ezechiel. W Biblii nazwano Boga „siedzącym na cherubach” (1 Sm 4, 4; Ps 80, 1), Arka symbolizowała więc niejako podnóżek Bożego Tronu. Do przenoszenia Arki służyły złocone drążki z drewna akacjowego, włożone w pierścienie przymocowane do czterech krawędzi skrzyni.

Izraelici wierzyli, że Arka ma ścisły związek z obecnością Boga. Nad Namiotem Spotkania, w którym ona stała, nocą unosił się słup ognia, będący dla narodu wybranego dowodem stałej obecności Boga; za dnia natomiast namiot otulał obłok, nazywany w tradycji żydowskiej Szechiną - obecnością oraz chwałą Boga (por. Wj 40, 32; Kpł 9, 23; Lb 13, 10; Lb 16, 43).

Zgodnie z poleceniem Boga, w Arce miały być przechowywane dwie kamienne tablice z tekstem Dekalogu (Wj 25, 16. 21; 40, 20). Zostały one dotknięte przez samego Stwórcę, ponieważ On sam wypisał na nich Prawo (Pwt 10,1-5). Izraelici wierzyli, że niezwykła moc tablic przenika Skrzynię Przymierza i przypisywali jej nadzwyczajne właściwości. Bóg nakazał zresztą zachowanie szczególnych środków ostrożności, ponieważ moc związana z Arką mogła być dla ludzi niebezpieczna. Oprócz kamiennych tablic do skrzyni złożono też inne święte przedmioty, które miały przypominać Izraelitom o przymierzu z Bogiem - laskę arcykapłana Aarona (która według żydowskiej legendy zakwitła) oraz dzban z manną (Hbr 9, 4; Wj 16, 33-34).

Biblijne dzieje Arki

Arka była przechowywana w Namiocie Spotkania w Miejscu Najświętszym (Wj 26, 33) i stanowiła centrum kultu w trakcie wędrówki Izraelitów do Ziemi Obiecanej. Podczas podboju Kanaanu przewożona była na specjalnym wozie z zasłonami. W czasie oblężenia Jerycha obnoszono ją wokół murów miasta (Joz 6,1-5). Później przechowywana była w Szilo (Joz 18,1; Sdz 18,31) oraz w Betel (Sdz 20, 18. 26). Podczas jednej z bitew z Filistynami Izraelici sprowadzili Arkę na pole bitwy, chcąc w ten sposób zapewnić sobie zwycięstwo. Stała się wtedy łupem wojennym ich przeciwników, co było karą za niegodziwość kapłanów Chofniego i Pinechasa (1 Sm 2, 12; 4, 1-11). Przechwycona Arka postawiona została w Aszdodzie, w świątyni boga Dagona. Mieszkańcy Aszdod dwukrotnie znajdowali potem posąg Dagona powalony twarzą do ziemi, za drugim razem dodatkowo rozbity (1Sm 5, 1-5). Arkę przenoszono następnie z jednego filistyńskiego miasta do drugiego, ale jej pojawienie się wszędzie wzbudzało wybuch zarazy i panikę (1Sm 5, 6-12). W końcu po siedmiu miesiącach Filistyni zwrócili ją Izraelitom (1 Sm 6, 1-21). Następnie Arkę zawieziono do Kiriat-Jearim, do domu Abinadaba, a jego syna Eleazara wyznaczono, aby jej strzegł (1 Sm 7,1-2; 1 Krn 13,6).

Ponieważ jednak skrzynię uważano za atrybut najwyższej władzy politycznej, około 70 lat później król Dawid chciał sprowadzić ją do Jerozolimy. Podczas przewożenia Arki niejaki Uzza podtrzymał skrzynię, gdy przechylił się wóz, na którym ją transportowano. Kosztowało go to życie, ponieważ złamał zakaz Boga (2 Sm 6, 7). Po tym wydarzeniu Arka przez trzy miesiące znajdowała się w domu Obed-Edoma, który z całą rodziną otrzymał Boże błogosławieństwo (2 Sm 6,10-12; 1 Kn 13, 13-14). Dopiero po tym czasie Dawid, upewniwszy się, że Bóg nie ma nic przeciwko, przeniósł ją w uroczystej procesji na górę Syjon (2 Sm 6,12-17) i od tego momentu Izraelici śpiewali, że Jahwe „zamieszkał na Syjonie” (Ps 9, 11). W 961 p.n.e. Salomon wybudował Świątynię Jerozolimską ze specjalnym pomieszczeniem dla Arki, zwanym Święte Świętych, do którego prawo wstępu miał jedynie arcykapłan i to tylko raz w roku, z okazji święta Jom Kippur (1 Krl 6,14.19; 8,1-21). Kiedy Arkę umieszczano w świątyni, nie było już w niej ani dzbana, ani laski, pozostały jedynie kamienne tablice (1 Krl 8,9). W VII w. p.n.e., za panowania królów będących odstępcami, Manassesa i Amona, Arka Przymierza została usunięta ze świątyni, w której na pewien czas zapanował kult bałwochwalczy. W czasach króla Jozjasza (628 lub 622 p.n.e.) wróciła jednak do Świętego Świętych (2 Krn 35, 1-6; 2 Krl 23, 21-23).

Tajemnicze zniknięcie

W 586 roku p.n.e. Jerozolima zdobyta została przez wojska babilońskiego króla Nabuchodonozora II. Oblężenie stolicy królestwa Judy trwało 18 miesięcy. Najeźdźcy, po zdobyciu miasta, zrównali je z ziemią, a Świątynię Jerozolimską zburzyli. Łupem Babilończyków padło wtedy wiele świątynnych sprzętów, w tym kolumny z brązu i przedmioty kultu. W sporządzonym przez nich spisie zagrabionych drogocennych przedmiotów Arka Przymierza jednak nie figuruje. Być może po prostu spłonęła ona w wojennej pożodze, choć późniejszym pokoleniom zniszczenie Arki wydawało się niewiarygodne i zakładano, że Bóg nie dopuściłby do takiej sytuacji.

W deuterokanonicznej Drugiej Księdze Machabejskiej czytamy za to: „Było w tym piśmie [napisane], jak z Bożego polecenia prorok kazał nieść za sobą namiot i arkę, gdy wyszedł. Kiedy zaś wszedł na górę, na którą Mojżesz wstąpił i [z której] przyglądał się dziedzictwu Bożemu, przyszedłszy tam znalazł Jeremiasz pomieszczenie w postaci pieczary. Umieścił tam namiot, arkę i ołtarz kadzenia, a wejście zarzucił kamieniami. Kilku z tych, którzy mu towarzyszyli, wróciło, aby zaznaczyć drogę, ale już nie mogli jej odnaleźć. Kiedy zaś Jeremiasz dowiedział się o tym, czyniąc im wymówki powiedział: Miejsce to pozostanie nieznane, aż Bóg na powrót zgromadzi swój lud i okaże mu miłosierdzie” (2 Mch 2, 4-7).

A zatem tuż przed najazdem wojsk babilońskich prorok Jeremiasz ukryć miał Arkę w grocie na górze Nebo, po wschodniej stronie Jordanu, na terenach Moabu. Nie wiemy jednak czy relacja ta jest wiarygodna. Druga Księga Machabejska została napisana po grecku, w środowisku żydowskiej diaspory w Egipcie, zapewne po 124 p.n.e., czyli prawie pięćset lat po domniemanym ukryciu Arki. Wspomniano w niej po prostu o legendzie, krążącej wśród Żydów. W samej Księdze Jeremiasza prorok, pisząc o czasach mesjańskich, stwierdził: „w tamtych dniach - wyrocznia Pana - nikt nie będzie już mówił: "Arka Przymierza Pańskiego!" Nikt już nie będzie o niej myślał ani jej wspominał, odczuwał jej braku, ani też nie uczyni nowej” (Jer 3,16). Innymi słowy, Arka, według Jeremiasza, stanie się niepotrzebna. Z chrześcijańskiego punktu widzenia jest to całkowicie zrozumiałe, skoro sam Bóg stał się człowiekiem.

W Apokalipsie z kolei św. Jan wspomniał o Arce znajdującej się w niebiańskim sanktuarium Boga: „Potem Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego Świątyni” (Ap 11,19). Oczywiście nie należy z tego wnioskować, że Arka została cudownie zabrana do Nieba. Św. Jan posłużył się po prostu pewnym symbolem.

Arka w Etiopii?

Wielu badaczy wierzy, że Arka do dziś znajduje się w etiopskiej katedrze św. Marii z Syjonu w Aksum, gdzie rzekomo strzeże jej dożywotnio mnich wskazywany przez swojego poprzednika. Skąd jednak pomysł, że Arka mogłaby znajdować się w Etiopii, która, jak wiadomo, leży na olbrzymim płaskowyżu Afryki Wschodniej? Gdzie Rzym, a gdzie Krym, chciałoby się spytać. Tymczasem o związkach Etiopii z Izraelem mówi sama Biblia. Biblijna 1 Księga Królewska oraz 2 Księga Kronik informują, że w drugiej połowie X wieku p.n.e. królowa Saby, słysząc o mądrości i bogactwach króla Salomona, złożyła mu dyplomatyczną wizytę (por. 1 Krl 10,1-13; 2 Krn 9,1-12). Relacja biblijna jest jednak dość lakoniczna, a braki w jej szczegółach rekompensują apokryfy. Według etiopskich legend władczyni królestwa Saby o imieniu Makeda, goszcząc w Jerozolimie przez sześć miesięcy, miała rzekomo zostać kochanką Salomona i zajść z nim w ciążę. Po powrocie do Saby urodziła ona syna, któremu nadała imię Menelik, „syn mędrca”. Jest on uważany za pierwszego cesarza Etiopii i założyciela jej starożytnej stolicy – Aksum.

Dwadzieścia dwa lata później młodzieniec przybyć miał do Jerozolimy, aby otrzymać od ojca błogosławieństwo. Przebywał tam przez trzy lata, pobierając nauki z Prawa Mojżeszowego. Do Aksum Menelik powrócił zaś wraz z 12 tysiącami pierworodnych synów z 12 plemion Izraela. Miał też zabrać ze sobą Arkę, którą Salomon podarował mu, aby ochraniała go podczas podróży. Etiopska kronika „Kebra Nagast” („Chwała królów”) z XIV wieku podaje, że pierworodni synowie Izraelitów, wybrani, aby towarzyszyć Menelikowi, wykradli Skrzynię Pana ze Świątyni w Jerozolimie i wywieźli ją do Etiopii bez jego wiedzy, co nie przeszkodziło mu w późniejszym czasie, korzystając z opieki Arki, stać się niepokonanym władcą. Jak widać, etiopskie legendy stoją w wyraźnej sprzeczności z przekazem biblijnym. Biblia wspomina przecież, że Arka była w Jerozolimie jeszcze przez kilka wieków po Salomonie. Ci zaś, którzy przekonani są o wiarygodności przekazów etiopskich, tłumaczą to w ten sposób, że autentyczna Arka została podmieniona przez replikę.

Niemiecki archeolog Helmut Ziegert, który kierował pracami wykopaliskowymi w Aksum, ogłosił, że po śmierci Menelika wzniesiono w mieście świątynię wraz z ołtarzem przeznaczonym dla Arki. Na jej fundamentach król Ezana w 325 r. n.e. polecił zbudować pierwszy kościół chrześcijański i to właśnie w ruinach piwnic tego pierwszego kościoła ma się znajdować Arka Przymierza. Profesor Ziegert traktowany jest jednak przez świat nauki jako fantasta.

Z kolei Graham Hancock, autor książki „The Sign and the Seal: The Quest for the Lost Ark of the Covenant”, wysnuł hipotezę, że za rządów odstępczego króla Judy, Manassesa, arcykapłani ze Świątyni Jerozolimskiej, którzy nie chcieli dopuścili do profanacji Arki, zorganizowali jej potajemne wywiezienie do Egiptu, na wyspę Elefantynę (gdzie istniała żydowska kolonia), skąd później przewieziono ją nad jezioro Tana, do Etiopii. Tak Arka miała się znaleźć w katedrze św. Marii z Syjonu w Aksum. Edward Ullendorff, emerytowany profesor etiopistyki z Uniwersytetu Londyńskiego, już w 1941 r. twierdził, że widział ową rzekomą Arkę Przymierza, ale uznał, że jej konstrukcję za późnośredniowieczną.

Inne hipotezy

Nie brakuje też i innych hipotez, w których gąszczu łatwo się pogubić. Żydowscy rabini Szlomo Goren i Jehuda Getz, których wspierają niektórzy izraelscy uczeni, twierdzą np., że kapłani jerozolimscy, na wieść o rychłym upadku miasta, ukryli Arkę w tajemnej komnacie pod Wzgórzem Świątynnym. Komnata ta ma się obecnie znajdować pod muzułmańską Studnią Dusz. Ponieważ jednak muzułmanie kontrolujący ten teren nikomu nie zezwalają na prowadzenie tam prac wykopaliskowych, nie można tych hipotez zweryfikować.

Istnieją badacze (m.in. Vendyl Jones), którzy twierdzą z kolei, że tajemnicę ukrycia Arki można będzie wyjaśnić po odszyfrowaniu tak zwanego Miedzianego Zwoju (3Q15). Jest to jedyny zwój nienapisany na papirusie, bądź pergaminie, który znaleziono wśród rękopisów z Qumran nad Morzem Martwym. Jego tekst wytłoczony został na cienkiej taśmie z miedzianej blachy. Zwój zawiera listę miejsc, w których rzekomo ukryto różne złote i srebrne drogocenności, acz wymienionych w nim miejsc nikt dotąd nie zidentyfikował. Dokument co prawda nie wspomina o samej Arce Przymierza, co nie przeszkadza jednak niektórym w snuciu spekulacji.

W 1899 roku grupa nawiedzonych żydowskich fantastów zaczęła zaś, w poszukiwaniu zaginionej Arki Przymierza, przekopywać teren w okolicach wzgórza Tara w Irlandii. Wierzyli oni bowiem, że to dzięki Arce powstała irlandzka legenda o „garnku ze złotem na końcu tęczy”. Nie brakuje też pomysłów, że Arkę Przymierza zakopano pod Górą Kalwarii lub na Górze Pisga, obok Góry Nebo.

Angielski archeolog Graham Philips uważa, że w posiadanie Arki weszli templariusze, a inny archeolog, Michael Sanders, wierzy, że Arka znajduje się w starożytnej egipskiej świątyni, w izraelskiej wiosce Djaharya. Krótko mówiąc, ilu badaczy, tyle pomysłów.

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...