Przez dotyk

Więź 8-9/2010 Więź 8-9/2010

Czasami obraz własnego ciała, jaki ma młody człowiek, jest zupełnie nieadekwatny. Osoba taka może wyglądać perfekcyjnie, natomiast jest przekonana, że ma mnóstwo mankamentów i podejmuje działania, które mają na celu usunięcie tych fantazyjnych braków.

 

Opuszczeni

WIĘŹ Gdzie szukać źródła tak dramatycznie przeżywanych zahamowań w sferze seksualnej?

Żechowski Powody bywają różne: wspomniane już wcześniej traumatyczne doświadczenia, ale też pewna tendencja wychowawcza – zapośredniczona również przez religię – przekonanie, że seks jest czymś złym, brudnym, grzesznym. Może tu dochodzić do wielkiego konfliktu: z jednej strony młody człowiek odczuwa silne pragnienie rozpoczęcia życia seksualnego, rozładowania napięć seksualnych – zwłaszcza u chłopców bywa to bardzo silne i ważne – a z drugiej strony odczuwa bardzo silny lęk przed potępieniem. Pytanie, czy terapeuta powinien wnikać w system wartości takiej osoby i w jakiś sposób ingerować. To bardzo trudna i delikatna sprawa.

WIĘŹ W przypadku osoby wierzącej bardzo pomocny mógłby okazać się wrażliwy i mądry duchowny.

Żechowski To bardzo ważne, aby duchowni pracujący z młodzieżą mieli świadomość, że sprawy seksualne bywają dla młodego człowieka źródłem ogromnego konfliktu. Tłumienie nie jest generalnie złym sposobem radzenia sobie z problemem – o ile jest bezpieczne, może prowadzić do sublimacji. Jeżeli jednak jest nadmierne, może być źródłem ogromnych kłopotów.

Niektórzy twierdzą, że obecnie raczej zanikają zaburzenia, których źródło tkwi w tłumieniu impulsów, a nasilają się te, które związane są z nadmierną ekspresją, z łatwym przechodzeniem od impulsów do realizacji. Zahamowania mogą wtedy szukać innej drogi uzewnętrznienia.

WIĘŹ Podziela Pan tę opinię?

Żechowski Kiedy słyszę o instytucji fuck friend, czyli „przyjaciela” do uprawiania seksu, oddzielonego od jakichkolwiek emocji, trudno mi tej opinii nie podzielać. Warto jednak zadać pytanie, dlaczego tak się dzieje. Mam wrażenie, że czasem przyczyna może mieć związek z emocjonalnym opuszczeniem młodego człowieka przez najbliższych, z poczuciem dojmującej samotności i pustki. Te braki zapełniane bywają przypadkowymi kontaktami seksualnymi.

Poza tym nie wszystkie związki seksualne młodych ludzi naznaczone są patologią. Są też głębokie, oparte na zaufaniu relacje, nic się tam złego nie dzieje. Pracuję też, jak już mówiłem, z osobami, które odczuwają ogromny lęk przed własną seksualnością, a jednocześnie wielką potrzebę realizacji w tej sferze. Ta niemożność bywa powodem ogromnego cierpienia, a także agresji, czasem wręcz niebezpiecznych zachowań. Pytanie, co wtedy z takim popędem zrobić.

WIĘŹ No właśnie, co z takim popędem zrobić?

Żechowski Pewne normy dotyczące związków, także natury seksualnej, rozpadły się. Profesor Sam Tyano z Izraela zauważa, że choć w XIX w. społeczeństwo było ukształtowane bardzo hierarchiczne, według wyraźnych zasad, to jednak pod spodem wrzał ruch rewolucyjny, który w końcu rozsadził system norm i zasad. Dziś chyba mamy do czynienia z sytuacją postrewolucji – dotychczas obowiązujące normy są kwestionowane i mocno zachwiane. Czeka nas mozolne odczytywanie starych i nowych norm i wartości oraz stopniowe uwewnętrznienie ich, bo nie chodzi przecież o zewnętrzne przywrócenie dotychczasowych zakazów i nakazów – to prowadziłoby tylko do nowych konfliktów.

WIĘŹ Jak więc dziś, w świecie rozchwianych norm i zasad, pomagać młodemu człowiekowi w formowaniu pozytywnego obrazu swojego ciała i samoakceptacji?

Żechowski Skutecznym zapleczem dla młodego człowieka są jego dobre relacje z najbliższymi, oparte na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa. Jeśli coś niedobrego zadziało się między dzieckiem a jego rodzicami w pierwszym okresie życia dziecka, to czas dojrzewania stanowi niejako drugą szansę daną dorastającemu człowiekowi i jego najbliższym. Nastolatek odczuwa silną potrzebę związania się z kimś bliskim, a jednocześnie potrzebuje autonomii, swobody, wolności. Więzi rówieśnicze, w tym te o charakterze romantycznym, są bardzo ważne i potrzebne, choć niejednokrotnie dość trudne. Młody człowiek poszukuje autorytetów, które mógłby atakować i kwestionować, po to, aby kształtować własny świat autentycznych norm i wartości; poszukuje wzorców identyfikacji, bezpiecznych choć czasem konfliktowych relacji, które pozwolą mu uzupełnić deficyty wynikające z wcześniejszych doświadczeń. I jeśli spotka odpowiednie osoby, ma szansę do pewnego stopnia swoje braki uzupełnić.

Oprac. KaJa

Cezary Żechowski psychiatra dzieci i młodzieży, psychoterapeuta, dr nauk medycznych. Adiunkt w Klinice Psychiatrii Dzieci i Młodzieży Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie, członek Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej, Instytutu Psychoanalizy i Psychoterapii, International Association of Couple and Family Psychoanalysis. Mieszka w Warszawie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama