Boża tajemnica

Tajemnica spowiedzi obowiązuje księdza spowiednika. Czy tylko jego? Przewodnik Katolicki, 1 marca 2009



Spowiednika z tajemnicy spowiedzi nikt nie może zwolnić; jest zobowiązany ją zachować do swej śmierci. Żadna zewnętrzna okoliczność, nawet wielka szkoda, której doznaje osoba lub grupa osób, nie usprawiedliwia zdrady tajemnicy spowiedzi. Nie brakowało w dziejach Kościoła kapłanów, którzy oddali życie w obronie tejże tajemnicy – najbardziej znani spośród nich to św. Jan Nepomucen czy św. Jan Sarkander. Współcześnie w wielu krajach prawo państwowe chroni duchownego, pozwala na odmowę składania zeznań przez kapłana w zakresie obejmującym informacje zdobyte podczas sakramentu pokuty.

To jednak nie wszystko. Kapłanowi nie wolno również korzystać z wiedzy uzyskanej w trakcie spowiedzi. Gdyby zatem słuchając spowiedzi dowiedział się, że to sąsiad depcze mu trawę przed plebanią, nie może zwrócić się do niego, żądając naprawienia szkód. Wielu autorów piszących na temat sakramentu pokuty zaleca również, aby kapłan wiedzący o jakiejś sprawie z konfesjonału i z innego źródła, nie korzystał z tej wiedzy, aby nie pojawiło się podejrzenie, że korzysta z informacji poznanych w trakcie spowiedzi.

Tak rygorystyczne zobowiązanie do zachowania tajemnicy spowiedzi przez posługującego kapłana jest wyrazem troski Kościoła o ten sakrament. Jest on traktowany jako jedna z form kultu Boga, który jest dziełem Kościoła, a ma na celu uwielbienie Boga i uświęcenie człowieka. Tajemnica ma także chronić grzesznika, któremu często niełatwo jest wyznawać swe winy przed kapłanem i musi mieć gwarancję, że nikt nigdy się o nich nie dowie. Niepewność co do tajemnicy spowiedzi czyniłaby sakrament pokuty trudnym do uniesienia dla penitenta.

Tajemnicę spowiedzi próbowano naruszyć także w inny sposób. Niektóre niesprawiedliwe rządy próbowały ingerować w sakrament pokuty, podsłuchując dialog między penitentem i spowiednikiem. Carska policja próbowała podsłuchiwać błogosławionego ojca Honorata Koźmińskiego, kapucyna, gdy godzinami spowiadał w Nowym Mieście w swym konfesjonale zwanym „szafą”.

Współcześnie próbowano sfingować spowiedź, nagrywać pouczenia kapłana, a następnie publikować je w celu ośmieszania Kościoła. Kongregacja Doktryny Wiary w specjalnym dekrecie z 1988 roku wystąpiła w obronie tajemnicy spowiedzi świętej i stwierdziła, że jakikolwiek rejestrowanie słów penitenta oraz spowiednika, a także ogłaszanie ich przy pomocy jakichkolwiek środków masowego przekazu sfingowanych lub zmyślonych spowiedzi jest obłożone karą ekskomuniki.

Plotkowanie okołospowiedziowe

Gdy to wszystko opowiedziałem Maćkowi podziękował, ale zwrócił się do mnie z drugą kwestią. – Proszę ojca, moja dziewczyna to chętnie opowiada, co jej powiedział spowiednik, jaką pokutę otrzymała. Mówiłem jej, że to było dla niej przeznaczone, a nie do powtarzania osobom trzecim. A ona na to, że jestem dziwny.

Przyznałem Maćkowi rację. Chociaż każdy spowiadający się może opowiadać o swoich grzechach, to jednak nie wydaje się to ani potrzebne, ani w dobrym guście, a poza tym przynosi zwykle więcej szkody duchowej niż pożytku.




«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama