Nadzieja i pamięć

Orędzie biskupów greckokatolickich z okazji 60. rocznicy wysiedleń ludności łemkowskiej i ukraińskiej Tygodnik Powszechny, 6 maja 2007




„Na płaszczyźnie duchowej akcja »Wisła« trwa do dziś" – alarmują dwaj członkowie Episkopatu Polski.

O świcie 28 kwietnia, przed 60 laty, w południowo-wschodniej części Polski rozpoczęła się akcja „Wisła". Dla 150 tysięcy Ukraińców i Łemków oznaczała ona utratę rodzinnych domów oraz długą, pełną upokorzeń i przemocy drogę w nieznane. Oficjalnie pretekstem do przesiedleń była śmierć gen. Karola Świerczewskiego, a ich celem – rozbicie Ukraińskiej Powstańczej Armii. W rzeczywistości rozwiązały one komunistycznej władzy problem z ukraińską i rusińską mniejszością w południowej Polsce, rozrzucając ją po tzw. Ziemiach Odzyskanych, gdzie miała się szybko zasymilować. Jednym ze wskazań do wysiedlenia było wyznanie: jako „niepewnych" zakwalifikowano wszystkich prawosławnych i grekokatolików.

W 60. rocznicę tych wydarzeń, wciąż wzbudzających kontrowersje, biskupi Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Polsce – arcybiskup Jan Martyniak, metropolita przemysko-warszawski oraz biskup Włodzimierz Juszczak, ordynariusz wrocławsko-gdański – wydali orędzie, w którym zwracają uwagę, że skutki wysiedleń są nadal odczuwalne. „Na płaszczyźnie duchowej akcja »Wisła« trwa po dzień dzisiejszy" – piszą. Przypominają, że tuż po wojnie w granicach Polski było 600 tys. grekokatolików. Wysiedlenia na Ukrainę i później, właśnie w ramach akcji „Wisła", niemal całkowicie wyniszczyły Kościół greckokatolicki w Polsce.

Oficjalnie w Polsce mieszka 53 tys. grekokatolików (nieoficjalnie mówi się o ponad stu tysiącach). W wielu miejscach ich współpraca z katolikami obrządku łacińskiego układa się bardzo dobrze i nie dochodzi już do tak głośnych sporów, jak przy okazji przekazania grekokatolikom w 1991 r. pojezuickiego kościoła w Przemyślu. W wielu miejscach jednak – szczególnie na pograniczu, gdzie żyją ludzie pamiętający zarówno wojnę, jak i dramatyczne lata powojenne – przeszłość w dalszym ciągu raczej dzieli niż łączy.

„Gorącym" punktem jest także Warszawa, gdzie zapadają decyzje dotyczące stosunku do owej przeszłości. W swoim liście abp Martyniak oraz bp Juszczak wyrażają nadzieję, że „Sejm RP – podobnie jak to uczynił Senat RP w 1990 r. – ostatecznie potępi akcję »Wisła«, oraz moralnie i materialnie zrekompensuje straty swoim obywatelom, którzy byli przymuszeni w 1947 r. do pozostawienia swoich ziem ojczystych na Łemkowszczyźnie, Ziemi Przemyskiej, Jarosławskiej i Lubaczowskiej". Na początku roku podobny apel wystosował Światowy Kongres Ukraińców, który chce, by Polska uznała akcję „Wisła" za czystkę etniczną i wypłaciła za nią Ukraińcom odszkodowania.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...