Czas rozwiązania

Gdy wracali z tatą z przejażdżki, poczuła pierwsze bóle. Wieczorem urodziłem się. Przyszedłem na świat w mieszkaniu moich rodziców, w domu, który wybudował ojciec mojej mamy. Więź, 11-12/2008



Natomiast skalisty krajobraz, wzgórza koloru ochry, mówią o pustyni, na którą została zesłana manna, pokarm ratujący życie. Znakiem tego pokarmu, daru Nieba, Eucharystii, jest mały Pan Jezus. Leży w kamiennym żłobie, który można kojarzyć z ołtarzem. Obok niego, na posłaniu, spoczywa zmęczona porodem Maria.

Ikona pełna symbolicznych znaczeń zachowuje realizm. Przetrwał na niej rzeczywisty wizerunek stajni – groty z okolic Betlejem, półpustynny krajobraz ubogich pastwisk, ubiory przedstawionych postaci. Na szacie Matki Bożej maluje się trzy gwiazdy, symbolizujące jej dziewictwo. Podobno kobiety nosiły zapinki w tych samych miejscach, dla utrzymania chusty okrywającej głowę i ramiona. Czas i miejsce opisane przez Ewangelie i idącą w ślad za nimi ikonę są konkretne, rzeczywiste.

Ojciec Franz Jalics SJ w swojej książce, będącej przewodnikiem na drodze ku modlitwie kontemplatywnej, zaleca, aby na pewnym etapie duchowych ćwiczeń przyzywać w myślach imię Matki Bożej. Pisze on: „Pierwszy dostęp do Boga wiąże się z Jego macierzyństwem.

Jest tak jak w ludzkim życiu. Pierwsza relacja tworzy się w łonie matki. Dziecko znajduje tam schronienie i bezpieczeństwo, otwiera się na świat i przez to także na ojca. Chociaż przez narodziny zmienia się istotnie bezpośrednia relacja, jaką matka i dziecko mogli wytworzyć w czasie dziewięciu miesięcy ciąży, to jednak instynktownie matka pozostaje dla dziecka pierwszą osobą.

W każdej matce i w każdej kobiecie objawia się macierzyństwo Boga. W Matce Bożej objawia się w sposób nadzwyczajny”[1].

We wzorcowej kompozycji pietnastowiecznej ikony, wiązanej z pracownią św. Andrzeja Rublowa, łono Maryi znajduje się na przecięciu ramion greckiego krzyża, który powstałby, gdyby go wpisać w prostokąt ikony. Matka Boża jest postacią centralną, co podkreślone jest przez czerwień posłania, na którym spoczywa. Ta postać niejako wprowadza nas w treść ikony, dopiero obok Niej odnajdujemy maleńkie Dzieciątko.

Wydarzeniu Narodzenia Pańskiego towarzyszą aniołowie: jedni wielbią Boga wznosząc ręce ku Niebu, inni spełniają rolę posłańców – pochylają się ku pasterzom, oznajmiając im nowinę o narodzeniu. Oto jeden z nich dmie w jakąś pradawną trombitę, jakby chciał współbrzmieć z chórami anielskimi, inny gotów jest już ruszyć ku grocie. Znajdują się oni z prawej strony Pana Jezusa i symbolizują lud dawnego przymierza, Żydów. Z lewej zaś przybywają Mędrcy, reprezentujący pogan.

Na niektórych ikonach przedstawia się ich wchodzących pod górę, ponieważ spotkanie z Jezusem wymaga trudu. Każdy z nich jest w innym wieku: starzec, dojrzały mężczyzna i młodzieniec, albowiem bez względu na to, ile mamy lat, możemy powędrować za gwiazdą w poszukiwaniu Boga.

Zazwyczaj w prawej dolnej części ikony widzimy dwie kobiety służebne kąpiące małego Jezusa – chodzi tu o podkreślenie Jego człowieczeństwa, ukazanie, że był dzieckiem, jak każdy z nas.

Św. Józef znajduje się w lewym dolnym polu ikony. Siedzi zafrasowany. Przed nim stoi ciemna postać starego pasterza, która wyłoniła się z niewielkiej ciemnej pieczary. Tłumaczy Józefowi, że dał się nabrać na senne przywidzenia; uderza w jego wiarę w dziewicze poczęcie Maryi. Scena ta jest upostaciowaniem naszego zwątpienia, naszej niewiary, które łatwo ogarniają ludzkie serce. Bóg się rodzi, a Józef, zamiast radować się, jest smutny, zgnębiony, jakby siedział pod krzyżem.

Istotnie, w kompozycję każdej ikony Bożego Narodzenia wpisany jest łaciński krzyż. Na przecięciu jego ramion widnieje postać Dzieciątka, skrępowanego pieluszkami jak Izaak złożony w ofierze, jak owinięte całunem ciało zmarłego.

Moja mama umarła w Boże Narodzenie. W tym roku minie już 30 lat, a ciągle nie mogę pisać czy opowiadać o tym ranku w szpitalu. O śmierci ojca mogę, a o mamy – ciągle nie. Nie płakałem wtedy. Byłem napięty, odrętwiały. Nie przystąpiłem ani do spowiedzi, ani komunii.




[1] Franz Jalics SJ: Rekolekcje kontemplatywne. Kraków 2008, s.166


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama