Sakrament pojednania w Bazylice św. Piotra w Rzymie

Niedziela 11/2010

Spowiedź jest sakramentem, „znakiem widzialnym niewidzialnej łaski”, poprzez który człowiek uznający swoją winę nie tylko doznaje pociechy, ale dostępuje faktycznego odpuszczenia grzechów.



Włodzimierz Rędzioch: – Jak zorganizowana jest wspólnota penitencjarzy w Watykanie i jak w praktyce wygląda służba franciszkanów w Bazylice św. Piotra?

O. Mariusz Paczóski OFMConv
: – Obecnie franciszkańska wspólnota zakonna przy Bazylice Watykańskiej składa się z 14 spowiedników i 2 braci zakonnych. Franciszkanie dziewięciu narodowości mieszkają wspólnie tuż obok Bazyliki, tworząc – zgodnie z wymogami życia zakonnego – oddzielny klasztor. Spowiadają codziennie od 7.00 do 12.30 oraz od 15.30 do 18.30, każdy po 24 godziny w tygodniu (o wiele więcej w tygodniach przedświątecznych); teraz istnieje możliwość wyspowiadania się w 15 językach.

Od czasu reorganizacji kolegiów penitencjarzy mniejszych przez Piusa V w kolegium był zawsze przynajmniej jeden spowiednik władający językiem polskim. Obecnie w naszym kolegium jest pięciu polskich spowiedników, z tym że służą oni penitentom w różnych językach, m.in. w niemieckim, węgierskim, angielskim, ukraińskim, słowackim, francuskim, no i, oczywiście, w języku włoskim. Warto dodać, że od roku jubileuszowego w każdą niedzielę, w godzinach przedpołudniowych, w Bazylice św. Piotra spowiadają też penitencjarze nadzwyczajni (straordinari), wywodzący się z różnych zakonów.

– Często mówi się o kryzysie sakramentu pojednania w świecie, który odrzuca samo pojęcie grzechu. Czy kryzys ten widać także z perspektywy watykańskiego spowiednika?

– Z perspektywy spowiednika może akurat najmniej widać odrzucanie pojęcia grzechu, bo przecież ci, którzy przychodzą do spowiedzi, to właśnie uznają grzech. Widać jednak relatywizm w uznawaniu poszczególnych grzechów, ich swoistą interpretację, na zasadzie dość upowszechnionej idei: „W Pana Boga wierzę, ale nie w to, co Kościół naucza”. Wtedy odpowiadam: Kościołem jesteś i ty, drogi bracie czy droga siostro, i gdyby Kościół był taki właśnie jak ty, jak twoje życie, czy byłby lepszy? A ponadto to nie Kościół wymyślił przykazania. One pochodzą właśnie od Boga, w którego mówisz, że wierzysz, i mają pomóc człowiekowi w osiągnięciu jego podstawowego celu, czyli zbawienia. Szukasz celu, szukasz środków, które do niego prowadzą? To jest właśnie to: uznanie Boga i Jego wskazań już tutaj, na ziemi, byś mógł w pełnej jedności z Nim żyć w wieczności.

I pamiętaj: Bóg jest Miłością! Jeśli pobłądzisz, nie respektując chwilowo „drogowskazów”, to sakrament pokuty jest okazją do powrotu na właściwą drogę. Jakże doświadczają tego penitenci, którzy po wielu latach korzystają z sakramentu pokuty, i odchodzą od konfesjonału ze łzami szczęścia w oczach. Ich trzeba pytać, czym jest grzech, czym jest sakrament pojednania, a nie przemądrzałych interpretatorów fałszywej wolności, którzy deprecjonują dar miłosierdzia Bożego, aby się samousprawiedliwiać i zdusić głos swego sumienia. „Doniosłość tego sakramentu – jak powie Jan Paweł II – wynika i z tego, że Chrystus powierza ten dar Kościołowi w dniu swego zmartwychwstania”. Spowiedź wiąże się więc ze zmartwychwstaniem do nowego życia, a w ostatecznej konsekwencji do życia wiecznego w chwale zmartwychwstania.

– Jak wierny powinien przygotować się do spowiedzi, by nie była ona gestem automatycznym i powierzchownym, który niczego nie zmienia w naszym życiu?

– Przede wszystkim, jeśli ktoś chce – a każdy powinien chcieć – dobrze się wyspowiadać, powinien odpowiednio się przygotować, czyli zrobić dobry rachunek sumienia. Upraszczając, można by powiedzieć, iż są dwie sytuacje, które są przyczyną „niedobrej” spowiedzi. Ci, którzy często korzystają z sakramentu pokuty, wpadają w pewien schemat, powtarzając w wyznaniu te same słabości, nie dostrzegając wielu innych. Odkurzają „centrum” sumienia, a nie zaglądają do jego „kącików”. A tam najczęściej są sprawy, które są przyczyną pozostałych. Warto więc od czasu do czasu, np. w czasie rekolekcji, dni skupienia, przeczytać rachunek sumienia napisany przez inną osobę. Nie wszystko tam będzie dotyczyło konkretnego penitenta, ale pomoże mu dostrzec i przypomni te słabości, których nie zauważa, bo stracił zdolność ich dostrzegania.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama