Coś dla rodziny

Jak rodzina chrześcijańska może chronić i rozwijać swoją tożsamość w coraz bardziej zsekularyzowanym społeczeństwie? Odpowiedzią są ruchy, stowarzyszenia i wspólnoty rodzin! Idziemy, 24 sierpnia 2008



Rośnie wciąż liczba osób, które w różnych dziedzinach pragną nieść pomoc rodzinie w realizacji jej powołania. I rosną też ciągle szeregi młodych małżeństw i rodzin, które niezwykle żywotnie urzeczywistniają w pełni w swoim życiu całość chrześcijańskiej nauki o małżeństwie i rodzinie, i to często w formie apostolatu łączących się z sobą grup rodzinnych, związanych ściśle z duszpasterstwem rodzin prowadzonym przez Kościół w Polsce.

Jan Paweł II, Homilia w czasie Mszy św. odprawionej dla rodzin, Szczecin, 11 czerwca 1987



Byliśmy parą egoistów skoncentrowanych na sobie i na swojej pracy, nie gotowych ani na tworzenie związku, ani na zakładanie rodziny. Potem było klasycznie: dziecko, ślub cywilny i nieustanne kłótnie. Nieudolnie próbowaliśmy stworzyć Dom. A Pan Bóg? Był cały czas obecny, ale my nie potrafiliśmy zaprosić go do współtworzenia naszej rodziny. Na szczęście Bóg doprowadził nas do jednej ze wspólnot, w której mogliśmy Go poznać. Tam oddaliśmy swoje życie i naszą rodzinę Panu Jezusowi. Półtora miesiąca później wzięliśmy ślub w Kościele. Teraz wiemy, że Dzieła Boże idą czasem powoli, ale to Pan Bóg wybiera czas i miejsce – opowiadają o swoim nawróceniu Jagoda i Janek. Jak tysiące innych małżeństw odnaleźli swoje miejsce w jednym z kilkudziesięciu obecnych w Polsce ruchów, stowarzyszeń i wspólnot katolickich, których szczególnym charyzmatem są rodziny, a dokładniej – praca na rzecz tworzących je małżeństw.



Bardziej i mniej rodzinne


Niemal każda z powyższych grup w swoich założeniach ma troskę o rodzinę. Tak jest w będących odgałęzieniem ruchu Focolari „Nowych Rodzinach”, w organizującej znakomite rekolekcje Kana dla małżeństw Wspólnocie Chemin Neuf, w Drodze Neokatechumenalnej, Odnowie w Duchu Świętym i wielu innych. Zainteresowanie problematyką rodzinną rośnie także w zgromadzeniach zakonnych, czego przykładem jest powstała przy Zgromadzeniu Sióstr Nazaretanek „Rodzina Nazaretu”.

Jednak nie każdy z ruchów i stowarzyszeń, które mają rodzinę w tytule, jest w ścisłym sensie rodzinny. Ruch Rodzin Nazaretańskich (RRN) prowadzi kursy przedmałżeńskie i rekolekcje dla małżeństw, nie jest jednak ruchem w ścisłym sensie rodzinnym, ale nastawionym na budowanie indywidualnego życia duchowego człowieka. Podobnie, choć w mniejszym stopniu, można powiedzieć o Przymierzu Rodzin (PR). Stowarzyszenie zajmuje się – jak tłumaczy Magda Kiełczowska z sekretariatu PR – głównie rozwojem dzieci i młodzieży w sferze religijno-moralnej i społecznej. Niejako przy okazji formują się w czasie comiesięcznych spotkań ich rodzice i krewni. Ma to oczywiście swoją wartość.

– W Oazie Rodzin jest odwrotnie niż w Przymierzu – na rekolekcje wyjeżdżają całe rodziny, a formują się głównie małżeństwa – śmieje się ks. Marek Kruszewski, duszpasterz rodzin diecezji warszawsko-praskiej. Docenia on jednak Domowy Kościół (DK) – najprężniejszy obecnie w Polsce ruch, który jako jeden z niewielu składa się wyłącznie z rodzin.

Domowy Kościół wyrósł z Ruchu Światło-Życie (pisaliśmy o nim w 32 nr. tygodnika „Idziemy”). Jego założyciel ks. Franciszek Blachnicki już w 1973 r. podjął próbę dostosowania rekolekcji oazowych do grup rodzinnych. Wzięło w nich udział 51 rodzin z 10 diecezji. Następnie w Lublinie powstał pierwszy, próbny krąg rodzinny – spotykająca się regularnie na formacji, modlitwie i dzieleniu się życiem grupa 4–5 małżeństw. Od tego czasu DK rośnie w siłę. W ubiegłym roku liczył 2767 kręgów, do których należało 24 846 osób, a w Oazach Rodzin wzięło udział ok. 17,5 tys. osób.




«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Andrzej
    28.08.2008 11:45
    Redemptoryści mają skrót CSsR a nie jak podano przy nazwisku księdza Rębacza. Dobrze ksiądz ujmuje zagadnienie ale wydaje mi się, że do trwałego nawrócenia, nawet po dobrych rekolekcjach, nie wystarczą Kółka Różańcowe. Potrzeba dialogu w małżeństwie i trwałej troski wzajemne pogłębianie relacji. Modlitwa np. różańcowa jest podstawą ale nie wystarczy. Św. Ignacy z Loyoli mówił: Módl się jakby wszystko tylko od Boga zależało ale zarazem działaj jakby wszystko od ciebie zależało. Z Bogiem. Ag
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...