Boski eros

Więź 4/2010

Benedykt ma inną umysłowość niż Jan Paweł, posługuje się innym językiem, ale w celu wyrażenia tych samych poglądów. Pojawiają się u niego również nowe wątki, rozwijające teologię ciała w ujęciu jego poprzednika.

 

Jakie są podobieństwa i różnice w nauczaniu Jana Pawła II i Benedykta XVI na temat małżeństwa, miłości i seksualności?

Próbując odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw wziąć pod uwagę długość obu pontyfikatów. Jest oczywiste, że poprzedni papież napisał na ten temat o wiele więcej niż obecny. U Jana Pawła II szczególnie ważne są katechezy na temat teologii ciała[1], Benedykt XVI wypowiedział się szczególnie dobitnie, poruszając temat miłości w encyklice Deus caritas est[2]. Opierając się na tych dwóch tekstach, możemy dojść do kilku ciekawych wniosków. 

Jana Paweł II w swojej teologii ciała sięga do greckiego pojęcia miłości – eros – aby zastanowić się nad relacją tego co erotyczne do tego co etyczne. W encyklice Benedykta eros jest natomiast punktem wyjścia do rozważań o miłości. 

Greckie pojęcie eros ma rozległy wachlarz znaczeń. U Platona eros oznacza intensywną siłę wewnętrzną, która porywa człowieka ku wszystkiemu, co dobre, prawdziwe i piękne, ku światu idei, ku Bogu. W literaturze pięknej porwanie to ma przede wszystkim naturę zmysłową.

Według Jana Pawła II platońskie i literackie rozumienie erosa można, przy odpowiedniej interpretacji, pogodzić z nauką Pisma Świętego. W Księdze Rodzaju jest opisany zachwyt pierwszego mężczyzny, gdy po obudzeniu się ze snu zobaczył nagą kobietę. Stał się z nią jednym ciałem (2, 23-25).Fragment ten

daje świadectwo wzajemnej fascynacji i odwiecznego wezwania człowieka poprzez jego męskość i kobiecość do owej „jedności w ciele”, jaka ma równocześnie urzeczywistniać zjednoczenie ­­– komunię osób (TC, 5 XI 1980).

Benedykt XVI w swojej encyklice z opisu stworzenia człowieka jako mężczyzny i kobiety odczytuje prawdę, że człowiek ze swej natury dąży do bycia „kompletnym”, a takim może stać się tylko w zjednoczeniu mężczyzny i kobiety. W zachowaniu Adama papież dostrzega erosa i w ten sposób dopowiada myśl Jana Pawła II:

erosjest niejako zakorzeniony w naturze człowieka; Adam poszukuje i „opuszcza ojca swego i matkę swoją”, by odnaleźć niewiastę (DCE 11).

 

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

Reklama

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama