W duchu Taizé

Odważmy się wyjść do innych ludzi, do tych, którzy żyją blisko nas i do tych którzy mieszkają gdzieś daleko. Chrystus prowadzi nas drogą zaufania. Mówi do nas: Pokój mój daję wam, idźcie na cały świat i głoście Ewangelię. Ja jestem z wami każdego dnia, aż do końca czasów - brat Alois. Przewodnik Katolicki, 27 kwietnia 2008



Jednak, aby podjąć się tego dzieła niezbędne jest „głębokie zakorzenienie, aby postęp techniczny i ekonomiczny szedł w parze z rozwojem człowieczeństwa”; potrzebne jest źródło, z którego można by czerpać, aby żyć. – Tego wieczoru spotkaliśmy się, żeby iść do tego źródła. Jest nim osobista więź, komunia, z Jezusem Chrystusem, zaufanie do Jego miłości zapewniał brat Alois. – W czasach, kiedy wielu poznało pokusę zniechęcenia lub sceptycyzmu, dajmy się porwać mocy zmartwychwstania! Tak, Zmartwychwstały Chrystus prowadzi nas drogą zaufania. Zmartwychwstanie Chrystusa jest jak światło, które rozjaśnia sens naszego życia i rozpala nadzieję dla świata! – wołał do młodych.



Trwajmy w komunii z Chrystusem i Kościołem


Brat Alois, podkreślając szczególną sympatię dla Polski i Polaków brata Rogera, zwrócił również uwagę, iż podziwiał on naszą wiarę, widząc w niej „najprostsze zaufanie, dostępne wszystkim, takie samo zaufanie, jakim żyła Maryja Dziewica”. – Patrząc z Taizé dostrzegamy, że w Polsce wiara w Chrystusa jest nieodłączna od przynależności do komunii Kościoła. Dzisiaj więc, bardziej niż kiedykolwiek, ważne jest, by nie uciekać, ale przybiegać po to, żeby mówić i nieustannie powtarzać o naszej miłości do tej jedynej komunii, jaką jest Kościół – prosił młodych brat Alois. – To prawda, że obraz Chrystusa może być czasem przyćmiony przez nasze winy i braki, błędy nas wszystkich, którzy tworzymy Kościół. Prawdą jest jednak również i to, że razem jako Kościół możemy przyczynić się do tego, żeby nasze społeczeństwa miały bardziej ludzkie oblicze i by zaufania było w nich więcej niż nieufności – dodał.



Odważmy się wyjść do ludzi!


Tworzenie lepszego społeczeństwa i budowanie lepszego świata to jednak nie tylko wzniosłe i chwytliwe hasła. To codzienny trud, wytrwale przez nas podejmowany, według naszych możliwości; to wrażliwość na ludzkie cierpienie przez ludzi; to odwaga bycia dobrym. – Zacznijmy od większej wrażliwości w stosunku do tych, którzy są w pobliżu, w szczególności tych, którzy są od nas biedniejsi. Istnieje bieda, która się rzuca w oczy. Czy sami albo przy pomocy innych moglibyśmy zainteresować się taką sytuacją bliżej, spotkać się z osobami, które się w niej znalazły, zastanowić się, jak im pomóc? Część młodych ludzi już to robi, opiekując się na przykład dziećmi lub nastolatkami, które przeżywają trudności – tłumaczył brat Alois. – Istnieją też biedy mniej widoczne, jedną z nich jest samotność: samotność osób starszych, samotność ludzi młodych.

Istnieją też takie formy przemocy, na pozór nieszkodliwe, które jednak mogą siać spustoszenie. Na przykład uprzedzenia przekazywane z pokolenia na pokolenie – wymieniał dalej. – Odważmy się zmierzyć się z tymi problemami. Dzięki temu zaufanie do Boga nie będzie pustym słowem. Gdyby nasze parafie, nasze grupy mogły być przede wszystkim miejscami pełnymi dobroci serca i zaufania. Miejscami gościnnymi, w których staramy się być nawzajem dla siebie podporą, w których troszczymy się o najsłabszych – mówił zachęcając do podjęcia tego codziennego wysiłku zmieniania w pierwszej kolejności siebie, a w konsekwencji i świata. – Tak, odważmy się wyjść do innych ludzi, do tych, którzy żyją blisko nas i do tych, którzy mieszkają gdzieś daleko. Chrystus prowadzi nas drogą zaufania. Mówi do nas: Pokój mój daję wam. Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię. Ja jestem z wami każdego dnia, aż do końca czasów – wezwał wszystkich na zakończenie przeor z Taizé.


«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama