Komunizm się nie skończył

Przewodnik Katolicki 24/2014 Przewodnik Katolicki 24/2014

Jest bardzo ważne, by ideały wyprzedzały nasze działania, by one kształtowały te działania. W przeciwnym razie będziemy usiłowali tworzyć sobie ideały uzasadniające postępowanie

 

Raczej nie…

– Nic dziwnego, że Jan Paweł II, jakby przeczuwając rozmaite klęski, nieustannie akcentował konieczność właściwego wykorzystania wolności i zobowiązania, jakie z niej wynikają.

Wolność jest dynamiczna, nie statyczna; nie można raz jej odzyskać i zapaść w sen zimowy. Nie można też uznać, że przynosi ją w darze tylko lewica, tylko liberałowie albo tylko prawica. Spektrum ludzkich poglądów jest tak szerokie, że w mądrym korzystaniu z wolności trzeba kierować się bardziej rozmową, dyskusją, tłumaczeniem niż narzucaniem z poczuciem wyższości jednego światopoglądu. 

Inna sprawa, że trudno tak naprawdę wskazać precyzyjną datę, kiedy skończył się komunizm. Ktoś zresztą celnie to podsumował: „4 czerwca upadła komuna na cztery łapy”.

– Komunizm się nie skończył, ani w Polsce, ani w świecie. Niedawna wypowiedź nauczycielki, że „komunizm to najlepszy z systemów” – wprost mnie przeraziła. Nie chciałbym, aby ktoś taki uczył młodych rozumienia świata.

O zakończenie komunizmu w nas, w kraju, we władzach Polski, w Europie przyjdzie nam stoczyć jeszcze niejedną i bolesną bitwę. Pogrobowcy komunizmu to przecież dzisiejsza elita Parlamentu Europoejskiego, czyli młodzi z 1968 r. ze swoimi sympatiami do Che Guevary, Mao i im podobnych; to nasi niektórzy posłowie mylący gender z walką o równość! I w tym sensie owe „cztery łapy” to porównanie słuszne: pogrzeb z honorami autora stanu wojennego, a wcześniej masakry w Gdyni 1970 r.; potęga medialna i „autorytet” Jerzego Urbana, dobre warunki materialne morderców ks. Jerzego Popiełuszki – to zaledwie czubek „komunistycznej góry lodowej”!

Przegraliśmy bitwę o pamięć?

– Nie tylko bitwę o pamięć historyczną, ale także o umiejętność kojarzenia wydarzeń dziejących się dziś. Przegraliśmy walkę o społeczeństwo podmiotowe, wierzące w siłę wyborczej kartki. Kiedyś ks. Tischner mówił słusznie o największym spustoszeniu, jakie komunizm wywarł w sferze moralnej: rozmyła się skutecznie w postmodernistycznym bełkocie różnica między dobrem a złem, prawdą i fałszem, odwagą a kunktatorstwem, solidarnością a egoizmem, bezinteresownością a zimną kalkulacją.

I, żeby nie było wątpliwości, ten bełkot zamieszał w głowach prawie wszystkim: trzeba wielkości i męstwa świętych, by nie poddać się terrorowi relatywizmu, przed którym tak nas ostrzegał Benedykt XVI.

Ale dzisiejsze elity nie mają sobie raczej nic do zarzucenia. Za to piórem salonowych publicystów oskarżają „Kościół zwartych szeregów” o zmarnowanie ostatnich 25 lat…

– Elity zwykle myślą o sobie dobrze, a często nawet przebudzenie po wyborach nie skutkuje dostatecznie: to przecież społeczeństwo jest niedojrzałe i prymitywne – jak głosił niedawno po wyborczej przegranej biłgorajski winiarz.

A Kościół? Zapewne i on nie ustrzegł się błędów. Jego siła jednak nie wynika z papieskich czy biskupich kalkulacji. Jego mocą jest moc Ducha Świętego. Jeżeli pozostanie wierny duchowi – nie ma się czego obawiać; musi zawsze na nowo odczytywać stare zadania: głosić Ewangelię i o niej świadczyć. Jak sobie z tym radzi? Odpowiedzią prawdziwą są życiorysy świętych wszystkich czasów!

Jak więc powinniśmy dobrze wykorzystać  ten nasz „dar wolności”?

– Trzeba trwać wiernie przy ideałach, które zrodził rok 1980, „Solidarność”, polskie umiłowanie wolności. Jest bardzo ważne, by ideały wyprzedzały nasze działania, by one kształtowały te działania. W przeciwnym razie będziemy usiłowali tworzyć sobie ideały uzasadniające postępowanie, czyli będziemy usprawiedliwiać określone wybory.

A równie ważna jest umiejętność powściągliwości, skromności, umiaru! Gdyby politycy i nasze „medialne autorytety” nabyły choć trochę tych umiejętności, które nazwać można  „wyczuciem prawdy”, to pewnie nasze życie społeczne stałoby się i lepsze, i znośniejsze, i bardziej nastawione na szukanie wspólnego dobra! Czy to jest jednak możliwe? Doprawdy, nie wiem. Chciałbym być optymistą.           

 

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| KOMUNIZM

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama