Wiara rodzi działanie

Zaangażowania nie da się narzucić – wierni muszą odkryć jego potrzebę w sobie. A żeby to się stało, muszą poczuć, że parafia to ich miejsce. Najważniejsze jest głoszenie Słowa Bożego i sprawowanie sakramentów – to one są najbardziej wspólnototwórcze. Tygodnik Powszechny, 12 października 2008



Ale są ludzie, którzy chcieliby się zaangażować – z badań wynika, że 13 proc. badanych nie ma wpływu na swoją parafię, a chciałoby go mieć. Czy to nie wina proboszczów, którzy nie dopuszczają świeckich?

Jest faktem, że niektórzy księża traktują świeckich jak baranki św. Agnieszki, które najpierw się błogosławi, a potem strzyże. Zdarza się, że jeśli ksiądz prowadzi duszpasterstwo na niskim poziomie, to nie chce słyszeć głosów wiernych, bo psują mu pozytywny obraz własnej pracy, jaki buduje w swojej głowie.

Osobiście nie wyobrażam sobie, żeby dobry duszpasterz rezygnował ze współpracy z wiernymi i słuchania ich. Stąd potrzeba istnienia rady duszpasterskiej, rady ekonomicznej.

Obaj wiemy, że to często fikcja...

Bo pozostaje jeszcze pytanie, co to znaczy, że ktoś chce mieć wpływ na sprawy swojej parafii. Czy brać za nią współodpowiedzialność, czy decydować bez brania odpowiedzialności? Kłopot z radami parafialnymi jest taki, że trudno znaleźć ludzi, którzy chcą i potrafią być prawdziwymi doradcami, rozumiejącymi wyzwania, przed jakimi stoi Kościół.

Teoretycznie należałoby ich szukać w rozmaitych ruchach czy wspólnotach działających przy parafii, problem w tym, że – jak zauważył Stefan Wilkanowicz – często żyją one własnym życiem, nie włączając się w życie parafii.

Członkowie ruchów i wspólnot muszą włączać się w duszpasterskie działania parafii, oddając do dyspozycji szczególne dary otrzymane od Boga. Gdy tak się nie dzieje, cierpi i wspólnota parafialna, i same ruchy. Dlatego liderzy poszczególnych grup powinni być członkami rady pastoralnej; wówczas plan pastoralny parafii – a każda powinna mieć taki wypracowany, długofalowy plan działań – staje się jednocześnie ich planem.

Na czym konkretnie polegać powinno ich zaangażowanie w parafię?

Trzeba to dostosować do charyzmatu grupy. Np. gdy w centrum duchowości danej wspólnoty jest Pismo Św., można zorganizować szkołę medytacji dla całej parafii. Oaza może pomóc w przygotowaniu rekolekcji dla młodzieży, bo to potrafi. Jak w orkiestrze – nie wszyscy mają grać na trąbkach.

Natomiast proboszcz powinien być dyrygentem – dbać o równowagę i harmonię. Nie może oczekiwać, że bębny będą grały partie skrzypiec; innymi słowy musi właściwie rozpoznać i wspierać charyzmaty poszczególnych grup.

Głoszenie, sakramenty – to oczywiste działania parafii. Jak powinno wyglądać jej zaangażowanie na innych polach?

Wierni należący do Kościoła lokalnego to jednocześnie ludzie, którym powinny leżeć na sercu sprawy lokalne: bezpieczeństwo, infrastruktura, pomoc potrzebującym – wszystko, co dla danej społeczności ważne.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama