Legendarny świat apokryfów: Wielki spór i pasterze

Salome, Salome, mam ci do opowiedzenia cud niezwykły: dziewica porodziła! Przecież w naturze to niemożliwe... I rzekła Salome: – Na Boga Żywego, jeśli nie sprawdzę, nie uwierzę, że dziewica porodziła! Powściągliwość i Praca, 2/2006






Jak czytamy w Protoewangelii Jakuba, Józef spotkał, kogo szukał: znalazł położną, której próbował wyjaśnić sytuację swoją i Maryi – że Maryja, która jest w jaskini, była wychowana w świątyni, że nie jest mu wprawdzie poślubiona, bo została wyznaczona przez los na żonę, jednak równocześnie nie jest jego żoną, bo Owoc Jej łona pochodzi z Ducha Świętego...

Kiedy położna weszła do jaskini, zobaczyła w niej najpierw ciemną chmurę. Po chwili chmura zaczęła znikać, a w jaskini pojawiło się wielkie światło, tak jasne, że oczy nie mogły go znieść. Równocześnie ukazało się Dziecię, które zaczęło ssać pierś Matki. Wtedy położna wydała okrzyk i rzekła: – Jakże wielkim jest dla mnie dzień dzisiejszy, gdyż zobaczyłam ten niezwykły cud! Położna wyszła z jaskini pełna zdumienia i czym prędzej podzieliła się tym, co zobaczyła, ze swoją znajomą o imieniu Salome, która się tam pojawiła (nie bardzo wiemy skąd) i rzekła do niej: – Salome, Salome, mam ci do opowiedzenia cud niezwykły: dziewica porodziła! Przecież w naturze to niemożliwe... I rzekła Salome: – Na Boga Żywego, jeśli nie sprawdzę, nie uwierzę, że dziewica porodziła!

Następuje scena, która w naszym rozumieniu jest trudna do przyjęcia: wobec tego, że Salome nie wierzy w dziewictwo Maryi, następuje fizyczna próba dziewictwa. Kobiecie jednak, która się na to odważyła, uschła ręka, bo wystawiła na próbę Boga Żywego. Salome padła więc na kolana przed Panem wszechwładnym i wołała: – O Boże ojców naszych, wspomnij na mnie, bowiem i ja pochodzę od Abrahama, Izaaka Jakuba! – I oto Anioł Pański stanął i rzekł do niej: – Salome, Salome, Pan Wszechwładny wysłuchał twą modlitwę. Zbliż swą rękę do Dziecięcia i obejmij Je, a stanie się twoim zbawieniem i radością.

Przejęta radością Salome podeszła do Dzieciątka i objęła Je mówiąc: – Uwielbiam Go, ponieważ to jest Ten, który narodził się królem Izraela! – i natychmiast została uzdrowiona. Salome wyszła z jaskini usprawiedliwiona. Wtedy usłyszała głos: – Salome, Salome, nie objawiaj rzeczy cudownych, któreś widziała, dopóki Dziecina nie wejdzie do Jerozolimy!

Stajemy znowu przed tekstem typowo teologicznym. Kim jest Nowonarodzony w jaskini? Jaskinię ocienia chmura – jak górę Synaj w chwili objawienia się Boga Mojżeszowi. Chmura okryła Jezusa w chwili Przemienienia. Obłok prowadził Izraelitów z Egiptu – Moc Najwyższego ocieniła Maryję, a więc Zrodzony jest prawdziwym Bogiem z Boga. On zaś jest światłem, pojawia się jakby ze światła: przypominają się nam słowa wyznania wiary – Bóg z Boga, Światłość ze Światłości... Jednak tu bynajmniej nie mamy do czynienia z nauką heretyków, którzy twierdzili, że Jezus tylko się pojawił, lecz nie przyjął prawdziwego ciała, jak mogłoby wynikać z tego tekstu: Dzieciątko bowiem ssie pierś Matki – dobitny znak, że jest Ono prawdziwym człowiekiem.

Wobec niewiary Salome położna nakazuje przygotować się Maryi do próby, bo toczy się wielki spór – spór o Jej dziewictwo: znak Bożego zrodzenia. Już pisaliśmy o tym wielkim sporze – o pamfletach przeciw dziewictwu Maryi, które krążyły w II i III w., a więc w czasie, gdy powstawał nasz apokryf. W sposób dość brutalny autor apokryfu rozstrzyga ten spór. Być może razi nas ta brutalność apokryficznych obrazów, jednak jeżeli zajrzymy do polemicznych tekstów antychrześcijańskich, zrozumiemy on naszego apokryfu. Uschnięcie ręki (spotkamy z się czymś takim później, w czasie opisu odejścia Maryi) ma jeszcze inne znaczenie, które musiało uderzyć Czytelnika tekstu dobrze znającego Stary Testament. Arka Przymierza była wprowadzana do Jerozolimy przez króla Dawida. Bowiem się zachwiała, Uzza podtrzymał ją swoją ręką i padł martwy, ponieważ ośmielił się tknąć świętą Arkę Przymierza. W tym świetle rozumiemy scenę z Salome: pojawia się ona w naszym apokryfie po to, by podpowiedzieć czytelnikowi, że Maryja jest nową Arką Przymierza. Jeszcze nie jeden raz w epoce patrystycznej Maryja będzie przyrównywana do Arki Przymierza, który to tytuł przejęła także Litania Loretańska.

Tekst apokryfu pokazuje nam, jak silnie apokryfy są zakorzenione w Starym Testamencie. Obrazy, dla nas mające wartość tylko anegdotyczną, nabierają tu znaczenia teologicznego. I tak należy je odczytywać.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...