Globalizacja miłosierdzia

Bieda przybiera wciąż nowe formy. Jan Paweł II apelował o nową wyobraźnię miłosierdzia. Obecnie w Polsce, obok potrzeb materialnych, pojawiają się potrzeby duchowe, bo jest bieda duchowa. Polega na tym, że człowiek czuje się coraz bardziej samotny, gubi sens życia, zatraca wiarę. Idziemy, 28 września 2008



Rozpoczyna się 64. Tydzień Miłosierdzia, którego hasło brzmi „Uczeń Chrystusa sługą miłosierdzia”. Gdyby katolicy w Polsce postawili Chrystusowi pytanie młodzieńca z Ewangelii: czego mi jeszcze brakuje, to jakiej odpowiedzi mogliby się spodziewać?

Wszyscy znamy odpowiedź Chrystusa daną młodzieńcowi. Ale gdyby popatrzeć szerzej, to myślę, że chodzi tu o to, że człowiek nie może myśleć tylko o sobie. Drogą do Boga i do świętości jest bliźni. Dlatego celem naszego Tygodnia Miłosierdzia jest więc formacja – mamy się uczyć bycia miłosiernymi. To co mówił Apostoł Jan: nie miłować słowem i językiem, ale czynem i prawdą.

Jak z perspektywy wielu lat pracy w Caritas ocenia Ksiądz obszar biedy w naszym kraju? Czy on się zmniejsza czy zwiększa?

Bieda przybiera wciąż nowe formy. Jan Paweł II apelował o nową wyobraźnię miłosierdzia. Obecnie w Polsce, obok potrzeb materialnych, pojawiają się potrzeby duchowe, bo jest bieda duchowa. Polega na tym, że człowiek czuje się coraz bardziej samotny, gubi sens życia, zatraca wiarę. Trzeba ten sens dać, przywrócić wiarę w niego samego i w Boga. Chodzi przede wszystkim o współczesne niewolnictwo, handel ludźmi i to zarówno kobietami, mężczyznami, jak i dziećmi. To są dla nas zupełnie nowe zjawiska, choć na świecie znane od wielu lat. Do tego wciąż borykamy się z problemem ubóstwa materialnego. W Polsce – w kraju, który przecież materialnie stoi nie najgorzej – 26 proc. dzieci, czyli 650 tysięcy, żyje na granicy ubóstwa. Dla wielu z nich szkoła to codzienna walka ze wstydem, upokorzeniem i samotnością. Właśnie dla takich dzieci powstał program Skrzydła, którego celem jest zwiększenie szans edukacyjnych dla najuboższych uczniów poprzez objęcie ich kompleksową opieką. Jest nim objętych ponad 2200 dzieci.

Jaką rolę będzie miało spotkanie przedstawicieli Caritas z Watykanu i z Europy na UKSW w Warszawie, 4 października?

Chcielibyśmy poświęcić je właśnie formacji ludzi, którzy dostrzegają innych i chcą im pomagać kierując się prawdą „Bóg jest miłością”. Chcielibyśmy, żeby ta prawda docierała do całego społeczeństwa. Bo do pracy, zwłaszcza z ludźmi potrzebującymi, potrzebna jest nie tylko motywacja materialna. Chodzi o to, żeby zauważyć, że osoba, której pomagam, jest nie tylko petentem, ale przede wszystkim moim bratem. Sympozjum będzie ekumeniczne, wezmą w nim udział nasi przyjaciele z innych Kościołów chrześcijańskich w Polsce. Bieda przecież nie wybiera ras, wyznań czy koloru skóry.

Caritas Polska jest pełnoprawnym członkiem międzynarodowej sieci Caritas i to nie tylko, gdy chodzi o struktury. Chodzi również o wymiar niesionej pomocy.

Nasza Caritas jest stosunkowo młoda wobec organizacji w zachodnich krajach europejskich, ale dzięki pracy Kościoła, komisji Episkopatu Polski, a przede wszystkim ofiarności wiernych, jesteśmy obecni również w Azji, Afryce i Europie wschodniej. To świadczy o naprawdę wielkiej wrażliwości społeczeństwa. Przecież po fali tsunami w Azji ruszyła w Polsce fala pomocy, podobnie z ogromnym odzewem spotkał się apel na rzecz ofiar powodzi na Ukrainie czy konfliktu w Gruzji. Żywa jest teraz sprawa Indii, gdzie mamy aż 3 tysiące dzieci adoptowanych na odległość przez Polaków. Chciałbym podkreślić, że pomagają nie tylko ludzie bogatsi, ale też ci niezbyt dobrze sytuowani. Oni zwłaszcza rozumieją biedę, bo sami czasem jej dotykają w swoim życiu. Dlatego potrafią współczuć innym.



«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama