Czuły punkt

Dlaczego Bóg rzuca się na nasze serca jak niedźwiedzica, dlaczego strażnicy, którzy przyszli pojmać Jezusa, padali przed Nim jak muchy, a słowo Boże jest jak pszczoła, z dr Mają Miduch, judaistką

Dlaczego strażnicy, którzy dorwali Jezusa w Ogrójcu, na dźwięk słów „Ja jestem” padli na ziemię? To rzeczywistość niezrozumiała dla Jana Kowalskiego.

Do Jezusa podeszli Żydzi – służba świątynna. Wzrastali w Tradycji, wiedzieli, jak święte jest Boże imię. Jezus powiedział: „Ja jestem”. Nie wiemy, jakich dokładnie słów użył (znamy tylko cytat w wersji greckiej), ale możemy się domyślać, że odwołał się do imienia Boga, by dać im jeszcze jedną szansę rozpoznania, kim naprawdę jest.

Podziałało jak grom z jasnego nieba. Poraziła ich moc imienia czy runęli ze względu na szacunek dla Niego?

Myślę, że jedno nierozerwalnie związane jest z drugim. Jeśli wychowany jesteś w żydowskiej kulturze, automatycznie wiesz, jaką moc ma to imię. Wiemy z Biblii, że Jezus nauczał jako Ten, który ma władzę.

Dlaczego Żydzi nie wymawiają imienia Boga, nawet samego słowa „Bóg”?

Moglibyśmy się od nich nauczyć szacunku dla tego imienia. Imienia Boga nie wypowiada się w ogóle. Jest ono tak potężne, nieogarnione, że należy się mu najwyższy szacunek.

Nie jest to „szef” z amerykańskiej „Autostrady do nieba” czy napis na baloniku?

W żadnym wypadku! Nie wypowiada się Jego imienia. Zamiast tego mówi się „Adonai” czy „Ha-szem”, czyli po prostu „Imię”. Kapłan w czasie, gdy istniała świątynia, mógł wypowiedzieć je w Przybytku jedynie raz w roku.

Wielu ludzi opowiadało mi, że ich modlitwy wstawiennicze kończyły się fiaskiem do czasu, gdy nie zaczęli prosić „w imię Jezusa”. Co to znaczy prosić „w imię”?

Wracamy do początku: przywołanie imienia jest przywołaniem samej osoby. To nie pobożne wspomnienie, ale żywa obecność!

Czytam w oryginale wiersz Puszkina, a potem jego polskie tłumaczenie. To dwa absolutnie różne utwory. Podobnie jest z Biblią? Tracimy, nie znając hebrajskiego?

Każde tłumaczenie jest zdradą oryginału, co nie znaczy, że nie mamy czytać tłumaczeń. Wierzymy, że słowo Boże jest żywe. A jest żywe! Hebrajskie „dabar” (słowo) posiada ten sam rdzeń, co „dwora”, czyli… pszczoła. Słowo Boże jest dynamiczne, jest w ruchu, ma pracę do wykonania.

Krąży tak długo, aż wyda owoc?

Tak! Przekłady mogą być nieudolne, ale Pan Bóg przez nie i tak działa.

A jeśli szukasz konkretnej wskazówki, a trafiasz na rodowód Jezusa, czyli dla wielu zwykły „spis lokatorów”?

Ooo, trafiłeś w mój czuły punkt. (śmiech) To mój ulubiony fragment Biblii. Od lat bardzo mnie porusza. Kiedyś z przekory, by zaskoczyć w liceum katechetę, nauczyłam się tej wyliczanki na pamięć. Po pewnym czasie odkryłam poruszającą rzecz: Jezus nie wstydzi się swojej rodziny. A wystarczy prześledzić burzliwe historie osób, które wymienia w swym rodowodzie.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...