Etyczne zagadnienia eugeniki

Czy osoba, której zaszczepiono określone cechy, będzie mogła uznać je za część swojej osobowości i określić siebie jako wolnego autora swoich czynów? Nie wiemy. Lecz właśnie ta niemożność udzielenia odpowiedzi budzi największy niepokój Znak, 2/2009



Każdy pojawiający się człowiek może radykalnie odmienić świat. Arendt pisała:

Zdolność człowieka do działania oznacza, że można od niego wymagać tego, co nieoczekiwane, że jest on zdolny dokonać czegoś nieskończenie nieprawdopodobnego. I znowu jest to możliwe tylko dlatego, że każdy człowiek jest niepowtarzalny, że wraz z jego narodzinami przychodzi na świat coś unikalnie nowego (H. Arendt, Kondycja ludzka, tłum. A. Łagodzka, Warszawa 2000, s. 197).

Programowanie genetyczne uderza w prawo człowieka do bycia istotą niepowtarzalną, a zatem równą wobec innych. Grozi zachwianiem jego relacji z innymi na najbardziej podstawowym poziomie. Stawia to pod znakiem zapytania poczucie tożsamości poddanego manipulacji genetycznej człowieka.

Wróćmy jeszcze raz do analizy Kierkegaarda. Nasuwa się pytanie, czy ingerencja w genom nie zniesie odpowiedzialności osobistej. Duński filozof zauważa, że podjęcie odpowiedzialności, którą później Levinas pięknie nazwał „odpowiedzią na wezwanie Innego”, jest możliwe tylko wtedy, gdy człowiek uzna własne istnienie za „swoje”, gdy przezwycięży zależność od świata zewnętrznego, gdy odkryje prawdziwą, wewnętrzną, autonomiczną tożsamość osoby.

Czy człowiek, który został zmanipulowany genetycznie, będzie w stanie postrzegać siebie jako osobę odpowiadającą w pełni za swoje czyny? Czy może wiedząc, że ktoś trzeci celowo uposażył go w pewne cechy, uzna siebie za biernego realizatora cudzych zamysłów? Czy dziecko, którego osobowość została przez kogoś trzeciego określona i wybrana, będzie w przyszłości zdolne przezwyciężyć zależność od świata zewnętrznego? Czy jako osoba dorosła potrafi w pełni identyfikować się z sobą samym oraz z własnymi czynami?

Dla zobrazowania tych abstrakcyjnych analiz rozważmy przykład, który na razie należy do sfery science fiction. Jest koniec XXI wieku. Rząd pewnego kraju pragnie mieć niezwyciężoną armię. Wydane zostaje zalecenie, by rodziło się więcej chłopców, których uposaża się genetycznie w siłę fizyczną, wytrzymałość oraz odpowiednie cechy psychiczne. Najważniejsze pytanie brzmi: czy żołnierz, który popełnia okrucieństwa (takie skłonności zostały mu zaprogramowane na poziomie genomu), będzie w stanie uznać się za odpowiedzialny podmiot swoich działań?

Uogólnijmy to pytanie: czy osoba, której zaszczepiono określone cechy, będzie mogła uznać je za część swojej osobowości i określić siebie jako wolnego autora swoich czynów? Nie wiemy. Lecz właśnie ta niemożność udzielenia odpowiedzi budzi największy niepokój. Jeśli istnieje możliwość zniewolenia człowieka na najgłębszym poziomie – czyli odebrania mu poczucia odpowiedzialności za to, kim jest – to zagrożone zostają same podstawy człowieczeństwa.

Zaniepokojony swym losem człowiek pyta dziś, jaka będzie jego przyszłość. Czy kolejne eksperymenty nie sprowadzą go na manowce? Nie zniewolą, nie sprawią, że stanie się tylko przydatną rzeczą, pozbawioną skrzydeł wolności i brzemienia odpowiedzialności? To ważne pytania.

Jeśli przejdziemy wobec nich obojętnie, jeśli nie włączymy się w dyskusję, nie zaczniemy żądać, by ludzkość sama sobie wytyczyła granice, być może szaleńcze marzenia o utopii staną się rzeczywistością. Być może na zawsze uda się człowieka zmienić tak, by pasował w końcu do marzeń o istocie idealnej, która nie stawia oporu swojemu twórcy. Lecz czy nie będzie to świat pusty? Piękno i wielkość człowieka wyrastają z jego niedoskonałości. W niej realizować może swoją wolność. Jeśli zostanie jej pozbawiony, czy nie przestanie być w pełni człowiekiem?

*****

BARBARA DWORAK, studiuje filozofię na UJ.


«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama