Niepokalane Serce Maryi – dar na trudne czasy

Niedziela 20/2010

„Co się tyczy trudnych czasów, przez które przechodzimy, to pamiętajmy, że Bóg jest jedynym, który może nas uratować za pośrednictwem Niepokalanego Serca Maryi” – s. Łucja

 

W dzień zamachu na Papieża 13 maja 1981 r. świat wstrzymał oddech. Jan Paweł II walczył o życie. A już nazajutrz po skomplikowanej operacji Ojciec Święty powiedział:   „Bogu dziękuję, że mogłem przelać krew w imię Maryi. Trzeba było, aby świat padł na kolana. Zamach na Papieża był jednym ze sposobów, by tak się stało”.

Apostoł Fatimy

To w klinice Gemelli Jan Paweł II analizował treści dokumentów objawień w Fatimie. Po zapoznaniu się z trzecią tajemnicą fatimską, z wizją cierpiącego papieża, powiedział: „Zrozumiałem, że jedynym sposobem ocalenia świata od wojny, od ateizmu, jest nawrócenie Rosji zgodnie z orędziem fatimskim”. Zamach majowy unicestwił  zawierzenie świata i Rosji, jakie Jan Paweł II przygotowywał na 7 czerwca 1981 r. Tym mocniej naznaczył on maryjny pontyfikat Ojca Świętego rysem orędzia fatimskiego i zintensyfikował działania Papieża w celu jego wypełnienia. Ważnego zawierzenia świata i Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, w łączności z biskupami świata, co potwierdza s. Łucja, Jan Paweł II dokonał 25 marca 1984 r. przed fatimską figurą Maryi na Placu św. Piotra.

Owocami zawierzenia Rosji i świata Niepokalanemu Sercu Maryi są: uniknięcie wojny nuklearnej w 1985 r., prawie bezkrwawe rewolucje obalające komunizm, rozpad Związku Radzieckiego. Zawierzenie się dokonało, ale to dopiero pierwszy element prośby Maryi z 13 czerwca 1917 r.: „Przybędę, by prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój. Jeśli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła. Dobrzy będą męczeni, Ojciec Święty będzie wiele cierpiał. Różne narody zginą, na koniec moje Niepokalane Serce zatriumfuje”.

Pozostało więc wprowadzić praktykę pierwszych sobót. Jan Paweł II był gorliwym apostołem tego nabożeństwa, powtarzał „Co do mnie, muszę wyznać, że nigdy nie czułem się tak szczęśliwy, jak wtedy, gdy przychodzi pierwsza sobota”. Nie mógł ogłosić światu pierwszych sobót, ale realizując je w swoim życiu, wskazywał na nie.

7 czerwca 1997 r. przypadała właśnie pierwsza sobota miesiąca, będąca równocześnie świętem Niepokalanego Serca Maryi. Tego dnia Papież miał dokonać konsekracji kościoła – wotum dziękczynnego za uratowanie jego życia w sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Ku zaskoczeniu wszystkich, Jan Paweł II na Krzeptówkach zjawił się wcześniej, aby mieć czas na pierwszosobotnie rozmyślanie przed figurą Fatimskiej Matki.

2 kwietnia 2005 r., – dzień odejścia naszego Wielkiego Papieża – to także była pierwsza sobota. Warunki nabożeństwa przed odejściem do domu Ojca Jan Paweł II wypełnił. Jego pragnieniem było jednak wprowadzenie w Kościele nabożeństwa pierwszych sobót. Nie udało się! My jesteśmy spadkobiercami testamentu Papieża, a więc to do nas należy realizacja niespełnionego pragnienia Jana Pawła II.

Nabożeństwo pierwszych sobót

„Od praktykowania tego nabożeństwa w połączeniu z poświęceniem się Niepokalanemu Sercu Maryi zależy wojna lub pokój na świecie” – mówiła s. Łucja. To najskuteczniejsza Boża broń przeciwko złu. Łucja otrzymała specjalną misję szerzenia nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi: „Chcę się tobą posłużyć, abym była bardziej znana i miłowana. Bóg chce wprowadzić na świecie cześć mego Niepokalanego Serca. Tym, którzy przyjmą to nabożeństwo, obiecuję zbawienie. Te dusze będą przez Boga kochane, jak kwiaty postawione przeze mnie dla ozdoby Jego tronu” i jeszcze słowa z Pontevedry: „Córko moja, spójrz, Serce moje otoczone cierniami, którymi niewdzięczni ludzie przez bluźnierstwa i niewierności stale ranią. Przynajmniej ty staraj się nieść mi radość i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinie śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia do tych wszystkich, którzy odprawią pierwsze soboty”. Dlaczego pięć sobót? Bo jest pięć rodzajów zniewag, którymi ludzie obrażają Niepokalane Serce Maryi, a są to: zniewagi przeciw Niepokalanemu Poczęciu, przeciw Dziewictwu, przeciw Jej Bożemu Macierzyństwu oraz obelgi, przez które usiłuje się wpoić w serca dzieci obojętność, wzgardę, a nawet nienawiść wobec Matki Bożej, bluźnierstwa, które znieważają Maryję w Jej świętych wizerunkach.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...