Polskie Skarby z Tajnego Archiwum Watykańskiego

Niedziela 20/2012

W poprzednim numerze „Niedziela” pisała o ważnej wystawie zorganizowanej w Rzymie z okazji 400-lecia powstania Tajnego Archiwum Watykańskiego. Spośród milionów dokumentów przechowywanych w papieskim archiwum wystawiono sto prawdziwych „skarbów”, wśród których znajdują się polonika

 

Największe znaczenie historyczne ma niewątpliwie list króla Jana III Sobieskiego do papieża Innocentego XI. 14 września 1683 r., po zwycięskiej bitwie pod Wiedniem, polski król napisał list do Ojca Świętego, aby poinformować go o zwycięstwie wojsk chrześcijańskich nad armią turecką. W liście tym znajduje się słynne wyrażenie łacińskie: „Venimus, vidimus et Deus vicit” – Przybyliśmy, zobaczyliśmy i Bóg zwyciężył. Król Sobieski parafrazuje tutaj historyczne słowa Juliusza Cezara, którymi miał poinformować swego przyjaciela w Rzymie o odniesionym przez niego zwycięstwie pod Zelą: „veni, vidi, vici” – Przybyłem, zobaczyłem, zwyciężyłem.

Na wystawie możemy zobaczyć dokument dotyczący innego wielkiego Polaka – suplikę Mikołaja Kopernika. W 1542 r. Kopernik był już człowiekiem w podeszłym wieku z problemami zdrowotnymi. Z niecierpliwością czekał na ukazanie się swego największego dzieła: „De revolutionibus orbium coelestium”, które miało być wydrukowane w Norymberdze. Nie czuł się na siłach administrować dobrami kościelnymi, którymi zawiadywał jako kanonik fromborski, dlatego zdecydował się wystosować do Pawła III

list-suplikę, w którym prosi Papieża, by mógł mianować swym koadiutorem 12-letniego siostrzeńca, Jana Loytza. Suplika astronoma, nosząca datę 1 czerwca 1542 r., została wysłana do Rzymu i przepisana w watykańskim „Wykazie suplik” („Registro delle Suppliche”), który jest eksponowany na wystawie. Warto dodać, że prośba Kopernika została spełniona, dlatego obok jego supliki znajduje się łacińska adnotacja: „Concessum in presentia Domini Nostri Pape” (Przyznana w obecności Naszego Pana Papieża). Kopernik zmarł niecały rok później, 24 maja 1543 r.

Wśród dokumentów dotyczących najnowszej historii Polski znajduje się list bp. Józefa Gawliny, który przekazał papieżowi wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej wykonany z blachy przez polskie więźniarki z niemieckiego obozu w Oberlangen. Obóz ten powstał jeszcze przed wojną i na początku był przeznaczony dla więźniów politycznych, wrogów reżimu hitlerowskiego. W listopadzie 1944 r. za udział w Powstaniu Warszawskim uwięziono tam 1721 Polek, które odmówiły pracy w niemieckich fabrykach zbrojeniowych. Warunki w obozie były bardzo ciężkie, ale zdecydowana większość więźniarek przeżyła. Obóz został wyzwolony 12 kwietnia 1945 r., a Polki pozostały w nim jeszcze przez cały miesiąc w oczekiwaniu na koniec wojny. 3 maja odwiedził je biskup polowy WP  Józef Gawlina, opiekun wychodźstwa polskiego, który odprawił dla nich Mszę św., a niektórym z nich udzielił sakramentu bierzmowania. Z okazji wizyty biskupa kobiety przygotowały prezent dla Piusa XII – wykonany z różnych blach ryngraf Matki Bożej Częstochowskiej, który owinięto w uszytą ze strzępków materiałów flagę Polski. Kilka dni później bp Gawlina przekazał ten szczególny dar do papieskiego Sekretariatu Stanu wraz ze swym listem napisanym po włosku. Dzisiaj te szczególne polskie pamiątki znajdują się w Archiwum Watykańskim.

Na wystawie eksponowany jest dokument ilustrujący martyrologię narodu polskiego w czasach II wojny światowej – wykaz księży więźniów w obozie w Dachau. Przygotował go austriacki ksiądz Andreas Rieser, który przetrzymywany był w tym obozie od 1942 r. do 26 kwietnia 1945 r., tzn. do dnia wyzwolenia Dachau, pracował tam jako księgowy w „Kommando 44”. W dużym notesie udało mu się sporządzić w alfabetycznym porządku listę księży, którzy w tych latach byli więzieni w obozie – w większości byli to kapłani z Polski. W 1952 r. notes, na którego okładce widniał napis: „Die Priester von Dachau”, otrzymał ks. prał. Giovanni Battista Montini, ówczesny substytut w Sekretariacie Stanu, późniejszy papież Paweł VI. Na wystawie notes ten jest otwarty na stronie, na której ks. prał. Montini znalazł nazwisko swego przyjaciela – ks. Carlo Manziana, oratorianina z Brescii. Na audiencji

13 września 1952 r. substytut pokazał notes Piusowi XII, który z wielkim wzruszeniem przekartkował go i kazał podziękować ks. Rieserowi za ten cenny dowód męczeństwa duchowieństwa katolickiego za czasów reżimu hitlerowskiego.

 

 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • HM
    29.05.2012 11:55
    To nie ze strzepkow uszyta flaga tylko orginalna opaska powstancza z Powstania Warszawskiego Sierpien - wrzesien 1944 rok

    Kobiety zolnierze Armii Krajowej to nie wiezniarki w obozach, tylko jency wojenne
    w stalagu i Oflagu /W Oflagu nie pracowaly,mialy najgorsze baraki.(....)/pod nadzorem Wehrmachtu
    - kombatantki konwencji genewskiej....
    1721 kobiet znalazlo sie w niem.stalagu Oberlangen przy granicy holenderskiej.#
    Wyzwolone zostaly 12 kwietnia 1945 roku przez patrol Polskiej Dywizji
    Pancernej gen.St.Maczka.
  • HM
    03.06.2012 15:27
    Obóz w Oberlangen to jeden z 15 obozow karnych
    znajdujacych sie przy granicy holenderskiej w Emsland od 1933 roku.
    Byly to obozy karne i tzw. wychowawcze przez
    prace - dla osob "A'socjalnych,wiezniow politycznych,przeciwnikow rezimu,ksiezy,bezdomnych,
    ulomnych, swiadkow jechowy, homoseksualistow,
    niepotrzebnych,
    Jak widzimy ta "rasistowska polityka" nie miala tylko podloza narodowosciowego.Trwala juz
    6 lat zanim rozpoczela sie II wojna sw.

    Zaczela sie od malzenstw mieszanych jako rasen-schande.a skonczyla na polityce rabunkowej i niewolniczej..........

    Pod koniec grudnia 1944 r. zeby zwolnic
    miejsca w obozach niem.dla nadchodzacych wiezniow w "marszach smierci" ze wschodu

    zawieziono polskie "AKaczki" na zachod do granicy holenderskiej........XII 1944 r.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...