KIDULTS – dorosłe dzieci

Wychowawca 1/2015 Wychowawca 1/2015

Kidults odwlekają czas dojrzałości i samodzielności, w tym także ekonomicznej. Dwie trzecie młodych Europejczyków ciągle pozostaje na garnuszku rodziców. Jak podaje Eurostat, blisko 2,5 miliona Polaków w wieku 25−34 lat wciąż mieszka w rodzinnym domu – to jeden z najwyższych wyników w Europie

 

W osobowości Piotrusiów Panów można znaleźć cechy zaburzeń osobowości, które charakteryzują jednostkę podejmującą gorączkowe próby uniknięcia opuszczenia rzeczywistego lub wyimaginowanego świata. Należą do nich m.in. niestabilne relacje interpersonalne, które cechują się na przemian skrajnym idealizmem i dewaluowaniem innych, zaburzenia tożsamości, znaczący brak stabilności obrazu świata lub poczucia własnego „ja”, czy impulsywność. Piotruś Pan, by nie zostać opuszczonym przez swoich bliskich z okresu dzieciństwa, staje się kompanem ich dzieci, nie potrafi bowiem rozwijać i podtrzymywać relacji emocjonalnych z rówieśnikami, którzy wyszli z okresu dzieciństwa. Świat rozrywki staje się zastępczym światem wobec trudnego świata realistycznych dorosłych. Spotkania w zabawie są alternatywą dla budowania dorosłego życia. Ułatwia to sięganie po alkohol, narkotyki i popularne używki, wyzwalające w człowieku najprostsze, dziecięce reakcje i „swobodę” w porzuceniu zasad ludzi dorosłych. Usilne trzymanie się dziecięcości ma ogromne znaczenie dla kształtowania relacji we własnym środowisku najbliższych, zwłaszcza gdy nieodpowiedzialny i niedojrzały młody człowiek podejmie próbę założenia własnej rodziny, wspomagany w tej decyzji lub nawet zastępowany przez najbliższych, dążących do jego stabilizacji życiowej. Małżeństwo i założenie rodziny jest wówczas traktowane jako środek terapii jego emocji i osobowości, z nadzieją, że kolejne wyzwania wzbudzą w nim odpowiednią dojrzałość. Tymczasem nawet wówczas budowanie więzi przybiera przymioty „dziecięcej przyjaźni”.

W psychologii znany jest tzw. trzystopniowy model oczekiwań związanych z rozwijaniem i podtrzymywaniem przyjaźni „dziecięcej”. Opracowali je w 1980 roku Brian John Bigelow i John J. La Gaipa, analizując napisane przez dzieci wypracowania na temat przyjaźni.

Przyjaźń na pierwszym poziomie, nazwanym poziomem „zysków i strat”, charakterystyczna jest dla okresu rozwoju dziecka do lat ośmiu. Opiera się na wspólnym uczestnictwie w tych samych zajęciach, zamieszkiwaniu w sąsiedztwie, podobieństwie oczekiwań.

Na drugim, „normatywnym” poziomie, osiąganym zwykle w wielu 9 lat i trwającym zwykle do 10. roku, ważne staje się respektowanie tych samych wartości, norm i zasad.

Trzeci stopień, „empatyczny”, występuje w wieku 11−12 lat i przynosi najbardziej dojrzałą koncepcję przyjaźni, której filarem jest z jednej strony wzajemne zrozumienie i zwierzenia, a z drugiej – wspólne zainteresowania. Początkowo przyjaźń opiera się na wzajemności, a później, w okresie dojrzewania, ważniejsze stają się: intymność relacji, a także obustronne zobowiązania.

Niedojrzałość Piotrusia Pana zatrzymuje jego rozumienie bliskości na poziomie pierwszym, stąd jego przyjaźń trwa tak długo, jak długo przyjaciele zaspokajają jego pragnienia, potrzeby, mają podobne upodobania, a więc gdy „zyski” z tych relacji są większe niż liczone przez niego „straty”. Gdy zaś normy i zasady, którymi się jego bliscy kierują, zaczynają się rozchodzić, przyjaźń stopniowo się rozwiązuje. Związek taki jest z góry skazany na zakończenie. Niedojrzała męskość charakteryzuje się nadmiernym skupieniem uwagi na sobie, na własnym wyglądzie, nieustannym potwierdzaniem własnej wyższości nad innymi, przyzwyczajeniem, że wszystko mu się należy, złym wychowaniem, histerycznym podejściem do samego siebie.

Ważnym problemem Piotrusia Pana jest nieustanna dominacja własnej osoby nad innymi, także w sferze imponowania własnym ciałem. Stąd płynie nieustanna troska o odpowiedni wygląd, umięśnienie, ćwiczenia, impulsywne i histeryczne kontrolowanie stanu zdrowia, nadmierne dbanie o dietę czy drogie kosmetyki. Wszystkie te wysiłki są podejmowane, by zostać zauważonym i traktowanym jako wyjątkowy. Dwieście milionów euro zysków daje rocznie sprzedaż kosmetyków dla mężczyzn w Niemczech. Miliardowe inwestycje w ośrodki SPA i sale ćwiczeń są sposobem na zmniejszenie różnicy między faktycznym wyglądem a pragnieniem, aby być zauważonym i podziwianym.

Piotrusia Pana charakteryzuje tzw. impulsywne tempo poznawcze, które polega na ucieczce od głębszej refleksji i poprzestawaniu na „pierwszych wrażeniach”, akceptacji i pośpiesznym opowiadaniu pomysłu, który przychodzi do głowy, bez zastanowienia i poszukiwania stabilnych prawidłowości głębszych reguł. Jego rozumienie interakcji społecznych jest bardzo ograniczone. Deficyt zdolności społecznych dotyczy m.in. utrudnienia interpretowania języka ciała, ekspresji twarzy, intonacji głosu, określenia stanu emocjonalnego innych osób. Jego rozumowanie opiera się na założeniu, że jednostki muszą zaspokoić swoje potrzeby, nie biorąc pod uwagę innego punktu widzenia. Są skłonni do egocentryzmu, zakładając, że ich odczucia i interpretacje podzielają też inni, dlatego też zaprzeczają ewidentnym faktom, stosują wielorakie mechanizmy obronne (obrażanie się, ucieczkę, zamknięcie w sobie, fantazjowanie, regres).

Pojawienie się „łagodnych facetów”, wychowanych na sposób dziewczęcy przez współczesne kobiety, rodzi szereg problemów w kolejnych pokoleniach. Rozmycie rozumienia „mężczyzny” powoduje, że może ono oznaczać zarówno uważnego słuchacza, jak też gadułę rozumiejącego kobiety, niedostępnego macho, pluszowego misia, czy „żelazną pięść”. Starając się sprostać oczekiwaniom, mężczyźni pragną być wszystkim naraz.

To nie jest jednak cała prawda o współczesności. W tym samym czasie miliony dzieci muszą podejmować role dorosłych. To dzieci pracujące, włóczące się po ulicach w celach zarobkowych, żebrzące, prostytuujące się, molestowane jako legalne żony, pokonujące przeszkody dla zdobycia kawałka chleba, małoletni żołnierze na frontach współczesnych wojen, podejmujące się przestępstw dla ratowania własnych bliskich, dzieci sprzedawane jako niewolnicy współczesności, porywane przez gangi dla uzyskania poszukiwanych organów do przeszczepu, a także małoletni samobójcy, protestujący śmiercią przeciw okrucieństwom świata. Zdziecinnienie świata dorosłych i szybkie wydoroślenie wielu dzieci na świecie tworzą dwa nurty współczesnego dzieciństwa, które jednak nie jest sposobem realizacji wezwania człowieka do dojrzałości.

 

Literatura

Allport G. 1988. Osobowość i religia, Warszawa: PAX, s. 144-160.
b.a. 2010. Pokolenie bamboccioni, „Forum” nr 42 (przedruk z L’Express), s. 30-31.
Bojar A., Mistrzak M. (2010). Maminsynek polski, „Wprost” nr 43, s. 60-61.
Gębicka-Adrian M. 2006. Dzieci Piotrusia Pana, „Wprost” nr 22, s. 68-70.
Geremek R. 2003. Generacja Piotrusia Pana, „Wprost” nr 9, s. 56-58.
Kozłowska P. 2006. Dorosłe dzieci, „Przekrój” nr 14, s. 56-58.
Kuczkowski S. 1991. Psychologia religii, Kraków: Wyd. Wydz. Filozof. Tow. Jezusowego, s. 93-97.
Kulawczuk J. 2008. Kontr-cool-tura, „Fronda” nr 49, s. 72-79.
Semka P. 2008. Kidulci z Platformy, „Wprost” nr 8, s. 26-27.
Walulik A. 2007. Dorosłość kształtowana przez dzieciństwo, [w:] (Bez)radność wychowania…?, Biblioteka Horyzontów Wychowania, Kraków: WAM, s. 79-91.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama