Po co media katolickie?

W jaki sposób powinien przejawiać się katolicki charakter mediów? Na czym ma polegać oficjalna kościelna aprobata dla katolickich mediów? Czy i jaką rolę w Państwa Redakcji pełni asystent kościelny? Jak w pracy Państwa Redakcji realizuje się wezwania i oczekiwania związane z katolickim charakterem dziennikarstwa?




Katolicki charakter mediów wyraża się, moim zdaniem, tym, z jakiego punktu patrzą na świat, na człowieka i na Kościół. Perspektywa katolickiego pisma to patrzenie z wewnątrz Kościoła w świetle wiary, nadziei, miłości.

Media katolickie mają dotrzeć także do tych ludzi, którzy na świat patrzą z innej perspektywy, żeby przynajmniej zwrócili uwagę na sprawy wiary i - to szczyt ambicji - żeby coś z tego zrozumieli.

Istnieje różnica między pismem „kościelnym” i „katolickim”. „Kościelne”, jako półoficjalny głos Kościoła nauczającego, angażuje jego autorytet urzędowy. „Katolickie” angażuje odpowiedzialność redakcji. Wyraża ono katolickość Kościoła, gdy jest otwarte na ludzi innych przekonań, współweseli się z prawdą wszędzie tam, gdzie ona jest. Nie lęka się poszukiwania nowych dróg, innego spojrzenia; jest otwarte dla cudzych poszukiwań i przekonań, bez okazywania wyższości, ale i bez zatracenia własnej tożsamości. Jest apostolskie: przemawia językiem tych, do których mówi, nie pouczając i „ku zbudowaniu”, językiem, którego zechcą słuchać także ci, którzy - słusznie czy niesłusznie - Kościoła nie lubią i nie lubią księży.

Jeśli Kościół katolicki uważa się za eksperta od spraw ludzkich, katolickiemu pismu nie może być obce nic, co ludzkie. Nie musi też wszystkiego traktować wedle kryteriów religijnych. W większości tematów wystarczy kryterium prawdy, dobra, piękna...

Musi prostować drogi, usuwać uprzedzenia, informować, pokazywać rzeczywistość wiary. Jest to misja preewangelizacyjna, bo ewangelizacja wymaga spotkania.

Katolickie media traktują swój Kościół poważnie. Wyraża się to w wyważonym ukazywaniu jego piękna, ale także w krytycznej ocenie ludzkich poczynań „personelu”. Czy krytyczni mają być tylko wrogowie? Katolickie media muszą jednak zważać, by ich krytyczny głos miał na celu wyłącznie dobro wspólnoty Kościoła i człowieka.

Katolickie media pełnią swoją rolę, postępując według praw i reguł świata mediów. Jeśli czasopismo (gazeta) zamieni się w biuletyn parafialny (diecezjalny), w wydawany w odcinkach podręcznik do religii lub oficjalny dziennik - nie wejdzie na listę liczącej się prasy, niezależnie od wysokości nakładu.

W walce o utrzymanie się na rynku muszą - co czasem wiele kosztuje - pozostać wierne katolickiej etyce zawodowej.
«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...