Benedykt XVI - 2. rocznica pontyfikatu

Benedykt XVI wskazuje nam zadanie misji i orędzia, które realizujemy przez osobiste i wspólnotowe świadectwo uczniów Jezusa. Zachęca także, byśmy wprowadzali w życie postanowienia Soboru Watykańskiego II, szczególnie w takich dziedzinach, jak liturgia oraz dialog ekumeniczny, międzyreligijny i międzykulturowy. Niedziela, 15 kwietnia 2007




Włodzimierz Rędzioch: Jakie zadania – według Księdza Kardynała – postawił sobie Benedykt XVI dwa lata temu, na początku swojego pontyfikatu?

Kard. Paul Poupard: Według mnie, Benedykt XVI postawił sobie za zadanie powrót do rzeczy podstawowych, ukazując sedno życia chrześcijańskiego – przyjaźń z Jezusem. Ostatnio Papież powrócił do tego tematu w posynodalnej adhortacji apostolskiej „Sacramentum caritatis”, poświęconej Eucharystii. Od początku pontyfikatu Benedykt XVI wskazuje nam zadanie misji i orędzia, które realizujemy przez osobiste i wspólnotowe świadectwo uczniów Jezusa. Zachęca także, byśmy wprowadzali w życie postanowienia Soboru Watykańskiego II, szczególnie w takich dziedzinach, jak liturgia oraz dialog ekumeniczny, międzyreligijny i międzykulturowy.

Czy możemy mówić już o nowym „stylu” pontyfikatu?

Styl Benedykta XVI określiłbym jako styl „zasadniczy”, jako zaproszenie skierowane do każdego wiernego, do każdego człowieka dobrej woli, aby żył życiem godnym osoby ludzkiej, tzn. osoby otwartej na Boga Ojca, który uczynił nas swymi dziećmi. Otwarcie na transcendentnego Boga i na bliźniego – to dwa wymiary miłości chrześcijańskiej, o której Benedykt XVI mówił w swej pierwszej encyklice „Deus caritas est”.

Styl „zasadniczy” widać również w zarządzaniu Kościołem: Papież rezerwuje dla siebie sprawy, które uznaje za „zasadnicze” w pełnieniu urzędu następcy św. Piotra, pozostawiając swym współpracownikom kwestie niewymagające jego osobistego zaangażowania. Dla przykładu – Benedykt XVI nadaje wielkie znaczenie swojej misji nauczyciela wiary. Wystarczy posłuchać jego przemówień lub je przeczytać, by przekonać się, jak dobrze są przygotowane. Wypowiedzi Benedykta XVI, które stanowią odzwierciedlenie jego osobowości i stylu, choć mają wysoki poziom myślowy, są jednocześnie zrozumiałe dla wszystkich. Papież ma dar tłumaczenia misterium Boga w sposób prosty i jasny.

W oczach światowej opinii publicznej Benedykt XVI to przede wszystkim papież „afery” związanej z jego wykładem na Uniwersytecie w Regensburgu. Jaką lekcję należy wyciągnąć z tej „afery”, która miała wielkie konsekwencje religijne i polityczne?

Należałoby wyjaśnić, że chodzi o „aferę” rozmyślnie stworzoną przez światowe media. Wielu ludziom zależało na wywołaniu skandalu i nagłaśnianiu go. Być może stało się tak dlatego, że ten Papież nie przypomina karykatury, jaką pewne środki społecznego przekazu tworzyły od dziesiątków lat. Wprost przeciwnie, Benedykt XVI budzi wśród ludzi sympatię, a nie było to takie oczywiste po pontyfikacie jego Poprzednika, który przyciągał rzesze. Nawet w laickiej Francji, gdzie tylko 8% obywateli chodzi w niedzielę do kościoła, aż 65% mieszkańców ma dobrą opinię o obecnym Papieżu. Oczywiście, nie wszyscy są zadowoleni z takiego stanu rzeczy.

Wracając jednak do „afery” z Regensburga, chciałbym podkreślić, że nie należy demonizować świata muzułmańskiego. Demonstranci protestujący przeciwko Papieżowi, których pokazywały media, nie byli bynajmniej reprezentantami całej miliardowej społeczności muzułmańskiej.

Lekcja, jaką należy wyciągnąć z całej tej sprawy, nazywa się „dialog”. Benedykt XVI pokazał „lekcję dialogu”, przyjmując potem ambasadorów z państw muzułmańskich oraz podczas swojej podróży do Turcji. Czyni to także przy każdej okazji, jaka mu się nadarza.
«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...