Zakazane Miasto

Kiedy od moich przyjaciół z Klubu Rzymskiego przy AGH w Krakowie otrzymałam wiadomość o ich pielgrzymce do Chin, byłam raczej rozczarowana tym pomysłem. Jednak po przeczytaniu książki kard. Stanisława Dziwisza „Świadectwo” zmieniłam zdanie. Niedziela, 24 sierpnia 2008



Kiedy od moich przyjaciół z Klubu Rzymskiego przy AGH w Krakowie otrzymałam wiadomość o ich pielgrzymce do Chin, byłam raczej rozczarowana tym pomysłem. Jednak po przeczytaniu książki kard. Stanisława Dziwisza „Świadectwo” zmieniłam zdanie. Kardynał pisał: „Jedną z największych przykrości Jana Pawła II było niezrozumienie jego relacji z Chinami i ze społeczeństwem chińskim”. Ojciec Święty kochał naród chiński z całego serca, czuł się prawdziwym przyjacielem tego narodu, do tego stopnia, że zabrał się za naukę chińskiego, by przekazywać bezpośrednio życzenia świąteczne na Boże Narodzenie i na Wielkanoc w tym języku. Chciał także pokazać całemu chińskiemu narodowi, że go kocha. Szanował „dumę” tego narodu, wynikającą z pochodzenia, i pragnął pomóc Chinom w zajęciu godnego miejsca we wspólnocie międzynarodowej.



Pierwsze wrażenie


Samolot szczęśliwie wylądował w Pekinie. Lot odbywał się nocą. Następnego dnia, zaraz po opuszczeniu samolotu, zwiedzaliśmy Świątynię Nieba. Półprzytomna, nawet nie miałam siły ani ochoty na fotografowanie najważniejszych zabytków.



Świątynia Nieba


Doskonały przykład architektury. Budowę rozpoczął na początku XV wieku Yangle – trzeci cesarz z dynastii Ming. Świątynia składa się z szeregu kolistych budowli (koło symbolizowało Niebo) i ceremonialnego ołtarza na osi północ – południe. Cesarze modlili się do sił natury i duchów przodków o pomyślność. Uważano, że cesarz jest osobiście odpowiedzialny za najważniejsze wydarzenia czy kataklizmy. Żaden władca nie mógł zaniedbać regularnych wizyt w Świątyni Nieba. Od początku Cesarstwa Chińskiego do jego upadku w 1911 r. cesarze Chin nosili tytuł Syna Nieba. Pan Niebios był najwyższym Bogiem. Cesarz oddawał cześć Niebu i Ziemi – jako obrońca ludzkiego życia składał ofiary, czcił swoich przodków. Ceremonie odbywały się na terenie świątynnym.



Chińska architektura


Odzwierciedla filozofię porządku i władzy. Starannie planowano rezydencje i budowle służące ceremoniom, również miasta. Budynki ustawiano na linii: północ – południe. Fronty tych budowli wychodziły na południe.

Rezydencje odgradzano od świata. Mury towarzyszą domom, pałacom, świątyniom, wioskom, miastom. Zapewniały nie tylko ochronę i prywatność, ale również były wyznacznikiem harmonii, tak ważnej w chińskim społeczeństwie. Przykładem tej koncepcji jest Wielki Mur, odgradzający na północy Chińczyków od „ludów barbarzyńskich”.



«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...