Światowy kryzys gospodarczy

Już niedługo do dzisiejszej walki o surowce energetyczne może dojść walka o wodę pitną, której zasoby się wyczerpują. Światem musi zacząć rządzić moralne sumienie, a nie rynek. Niedziela, 22 lutego 2009



A konkretnie? Kard. Joseph Zen Ze-kiun, emerytowany biskup Hongkongu, w bożonarodzeniowym liście, szeroko odnosząc się do kryzysu, sugerował, aby zrezygnować z wyszukanych specjałów i kupowania najdroższych prezentów. W myśl zasady, aby bardziej być, niż więcej mieć.

Nieco subtelniej, choć w gruncie rzeczy to samo, mówił Benedykt XVI podczas Mszy św. na początku roku, kiedy to podkreślił, że warunkiem zwalczania nędzy jest podjęcie starań, aby była równość, zmniejszając nierówności między tymi, którzy marnotrawią to, co zbyteczne, a tymi, którym brakuje nawet tego, co niezbędne.

„Pociąga to za sobą decyzje sprawiedliwości umiaru, do których zobowiązuje zresztą wymaganie mądrego zarządzania ograniczonymi bogactwami ziemi...”. Cytowany już kard. Vingt-Trois przekonywał o słuszności recepty Chrystusa – rezygnacji z siebie, aby dać życie braciom.

Trzeba więc zmienić cele, tęsknoty i marzenia, bo to one doprowadziły do granicznego punktu, w jakim znaleźliśmy się dziś. Światem musi zacząć rządzić moralne sumienie, a nie rynek. To, co jest dobre, nie zawsze idzie w parze z tym, co się opłaca.

I choć Kościół nie odrzuca idei wolnego rynku, to postuluje, aby poddać go większej kontroli społecznej, przede wszystkim państwu, żeby – jak to ujął bp William F. Murphy, szef Komisji Sprawiedliwości i Rozwoju Episkopatu USA – główne potrzeby całego społeczeństwa zostały zaspokojone.

Rady na czas kryzysu

1. Nie panikuj!

2. Zredukuj długi tak szybko, jak możesz, i absolutnie nie zaciągaj nowych kredytów.

W sytuacji niepewności na rynku pracy nie pozwól, by bank decydował o twojej przyszłości. Jeśli nie będziesz miał kredytu i stracisz pracę, głowę zaprzątnie ci tylko szukanie nowej, a nie będziesz zamartwiał się jeszcze o spłatę zadłużenia.

3. Nie używaj kart kredytowych.
W czasach ekonomicznego kryzysu powinna obowiązywać zasada: płać i kupuj, a nie kupuj, a zapłać później.

4. Uprość swoje życie.
Zastanów się, które dotychczasowe wydatki są zbędne. Oglądaj każdą wydawaną złotówkę, pytając siebie, czy rzeczywiście to, co chcę kupić, jest niezbędne do życia. Może domowy budżet odetchnie, jeśli zrezygnujesz z płatnych platform telewizji satelitarnej. Może uda się zaoszczędzić, rezygnując z któregoś telefonu komórkowego w rodzinie.

5. Miej w zanadrzu plan B na wypadek zwolnienia z pracy.
Cały czas rozglądaj się za ofertami. Pomyśl, może uzawodowienie hobby pozwoli zarobić dodatkowe pieniądze. Może uda się zarobić trochę grosza, pracując po godzinach?

6. Oszczędzaj.
Nawet niewielkie sumy odkładane systematycznie sprawią, że ewentualne przymusowe bezpłatne urlopy zarządzone przez pracodawcę nie staną się życiową tragedią.




«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama