Skuteczność spowiedzi, czyli o nadziei pokładanej w Bogu

Przyzwyczailiśmy się do kupowania najlepszych towarów, które spełnią nasze konkretne oczekiwania. Idąc do spowiedzi, wymagania trzeba stawiać sobie, a Boga prosić o łaskę Przewodnik Katolicki, 29 marca 2009



Co pewien czas w programach telewizyjnych rozgrywają się prawdzie wojny światowe pomiędzy pastami do zębów, proszkami do prania czy środkami likwidującymi kamień w różnych urządzeniach domowych wykorzystujących wodę. Pomysł reklamy to zwykle opowiadanie o nieskutecznych wysiłkach przy pomocy wszelkich innych środków.

Aż wreszcie został znaleziony – nierzadko podpowiedziany przez specjalistę – ten jedyny skuteczny, najlepszy, którego użycie pozwoli zniwelować wszelkie problemy związane z kamieniem, osadem na zębach czy plamami na odzieży. Wszystkie inne środki należy zatem odrzucić, aby zostać przy tym jednym, jedynie skutecznym.

Byle skutecznie!

Ten schemat wysiłków w poszukiwaniu skuteczności, wsparty radą specjalisty, bywa przenoszony także do życia duchowego. Pojawiają się pytania o skuteczny sposób czytania Pisma Świętego, modlitwy – ileż to już spotkałem wydrukowanych modlitw z przypisem typu: „skuteczna nowenna do św. NN”, czy w końcu wezwanie do nauczenia skutecznego sposobu korzystania z sakramentu pokuty i pojednania.

Pragnienie skutecznego, czy też jak to się ładnie mówi – owocnego, przystępowania do tego sakramentu jest zrozumiałe i najczęściej wyraża wolę życia ciągle bardziej według Ewangelii. Jednak odpowiedź nigdy nie będzie z kategorii wskazania jednego cudownego sposobu. Nie zapominajmy również, że w sakramencie pokuty i pojednania zawsze działa Bóg, bez względu na nasze odczuwanie. Pamiętajmy również, że życie duchowe jest wyznaczane przede wszystkim przez dar łaski, który jest wolnym darem Boga.

Każdy z nas inaczej realizuje swoje powołanie do świętości, przechodzi tę swoją jedyną, niepowtarzalną drogą, żyje inną dynamiką życia duchowego. Ta dynamika nie tylko odróżnia osoby, ale także poszczególne okresy życia tego samego człowieka. Inaczej wszak rozwija się duchowo dziecko, inaczej młodzieniec, inaczej ktoś dojrzały i w końcu jeszcze inaczej starzec.

Słuchając rad dotyczących dobrej spowiedzi, ważne jest przyjęcie ogólnych zasad, które będą kształtować moje wysiłki, natomiast o szczegółowe rady dotyczące spowiedzi w tym moim konkretnym momencie życia trzeba się zwrócić do swojego spowiednika.

Bóg - policjant

Pierwszy ważny aspekt przystępowania do sakramentu pokuty i pojednania wiąże się z moją relacją do Boga. Fałszywy, nieewangeliczny obraz Boga może być zasadniczą przeszkodą w dobrym przeżyciu tego sakramentu, i generalnie w całym życiu duchowym. Jeśli Bóg ma dla mnie oblicze policjanta albo nawet tyrana strzegącego wyłącznie przestrzegania ustanowionych przez siebie praw, to będę przed Nim uciekał, bał się Go, ba, może nawet próbował Go ominąć, wypchnąć z jakichś obszarów mego życia.

Pojawiają się wtedy pokusy, aby rzadko chodzić do spowiedzi, załatwić ją szybko, a czasami może nawet, aby coś przemilczeć. Trochę to przypomina anegdotę o Jasiu, który wracając z kiepskimi ocenami na świadectwie, mówi sobie: „Teraz jeszcze lanie i już mam wakacje”.



«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama