Czarny papież

Europa nie stanowi już centrum Kościoła, lecz stała się nawą boczną w wielkiej katedrze świata. Przenoszenie się siły chrześcijaństwa na Południe i Wschód wywołuje pytanie o kształt pluralizmu i jedność w Kościele. Tygodnik Powszechny, 25 października 2009


Czy Kościół jest gotowy na czarnego papieża?” – z takim pytaniem na początku Synodu Biskupów dla Afryki dziennikarze zwrócili się do czarnego kardynała, Petera Turksona z Ghany. „Nie sądzę, by istniały ku temu przeszkody. Jeśli Opatrzność pozwoli na to, wyrazimy Bogu wdzięczność i z całą pewnością nie będziemy wstrząśnięci”.

Dzień później abp Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury, przypomniał zaskoczenie świata po wyborze na papieża kardynała z Polski. „Po Polaku i Niemcu – dodał – Kościół mógłby mieć swego najwyższego pasterza z Afryki”, która „przeżywa duchową i kulturową młodość”.

Czarni przywódcy

Spekulacyjna burza na temat papieża spoza Europy przetoczyła się już przy okazji konklawe w 2005 r. Pierwszy sygnał do debaty dał chyba anglikański arcybiskup Desmond Tutu z Południowej Afryki. 4 kwietnia, dwa dni po śmierci Jana Pawła II, wyraził nadzieję, że kardynałowie wybiorą „pierwszego papieża z Afryki”. Wprawdzie pomylił się – w starożytności było trzech papieży Afrykańczyków (Wiktor, Milkjades i Gelazy I), media jednak podchwyciły temat. Wśród czarnych papabile wymieniano kard. Francisa Arinze z Nigerii, bliskiego współpracownika Jana Pawła II. Obecnie liderem rankingu został kard. Peter Turkson.

5 października hierarcha z Ghany przyrównał sytuację w Kościele do polityki: „Kofi Annan [Ghańczyk] był sekretarzem generalnym ONZ. Prezydentem USA jest [Afroamerykanin] Obama”. Kard. Turkson nie musiał sięgać do casusów politycznych – bez problemów znalazłby długą listę dzisiejszych czarnych liderów wspólnot chrześcijańskich i Kościołów.

W latach 2004–2009 na czele Światowej Rady Kościołów, największej na świecie organizacji ekumenicznej, stał ks. Samuel Kobia z Kenii. Światową Radą Metodystów kieruje nigeryjski biskup Sunday Mbang. Sekretarzem generalnym Światowego Związku Baptystów jest Neville Callam z Jamajki. Swojego czarnego przewodniczącego miała też Światowa Federacja Luterańska – Josiah M. Kibirę z Tanzanii (1977–1984). W latach 1990–1997 na czele światowego luteranizmu stał przedstawiciel innej części Południa, Ameryki Łacińskiej – bp Gottfried Brakemeier z Brazylii.

Kościół katolicki w USA również może poszczycić się „czarnym papieżem” – w 2001 r. episkopat po raz pierwszy w historii na swego przewodniczącego wybrał Afroamerykanina bp. Wiltona D. Gregory’ego.

Rewolucja

Fakt, że dzisiaj chrześcijanie coraz częściej na swoich przywódców wybierają hierarchów z Południa, jest znakiem czasu. W ten sposób dają wyraz przekonaniu o dojrzałości tamtejszego chrześcijaństwa i konieczności ustanowienia partnerskich relacji między Kościołami na Północy i na Południu, długo traktowanymi przez te pierwsze protekcjonalnie, niczym niesamodzielne młodsze rodzeństwo, które trzeba prowadzić za rękę.

Poza tym to efekt słabnięcia, wypalania się czy wręcz obumierania chrześcijaństwa bogatej Północy, szczególnie Europy, oraz dynamicznego rozwoju chrześcijaństwa na biednym Południu.

Jak przekonuje Philip Jenkins w studium „Chrześcijaństwo przyszłości”, jesteśmy świadkami demograficznej rewolucji w chrześcijaństwie, której skutków jeszcze w pełni nie pojmujemy. Statystyki są nieubłagane – centrum chrześcijaństwa, w tym katolicyzmu, przenosi się z półkuli północnej na południową, z Europy/Ameryki Północnej do Ameryki Łacińskiej/Afryki/Azji.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • katolik
    03.11.2009 13:40
    Gdyby Kościół był omylny, to by nie przetrwał 100 lat. Ponieważ Kościołem przedsoborowym kierował Duch św. Kościół przetrwał prawie 2000 lat, a posoborowy ma 40 lat i usycha na naszych oczach.
    Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
    http://tradycja-2007.blog.onet.pl/
  • Krzysztof
    03.11.2009 17:04
    Nonsens powyższej wypowiedzi jest oczywisty. Kościół to miejsce działania Boga i taki podział na przed i posoborowy jest nieuprawnione. Nie taki kryzys przechodził i Pan wyprowadzał z tego błogosławione owoce.
  • M.R.
    03.11.2009 22:01
    Pan Majewski jak zwykle bredzi. Nie zauważył, że jego postępowy katolicyzm jest nieco zwietrzały?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...