Posłuszeństwo Duchowi Świętemu

Przez wiele lat Ty i Twój mąż Zbyszek, byliście związani z polską Odnową w Duchu Świętym - braliście udział w organizowaniu pierwszych czuwań Odnowy. Byliście bardzo zaangażowani w Odnowie. Na czym, według Ciebie polega, posłuszeństwo Duchowi Świętemu? Zeszyty Odnowy w Duchu Świętym, 6/2006





Przez wiele lat Ty i Twój mąż Zbyszek, byliście związani z polską Odnową w Duchu Świętym - braliście udział w organizowaniu pierwszych czuwań Odnowy. Tworzyłaś też “Zeszyty Odnowy” jako ich pierwszy redaktor naczelny, Zbyszek pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Krajowego Zespołu Koordynatorów, byliście więc bardzo zaangażowani w Odnowie. Na czym, według Ciebie polega, posłuszeństwo Duchowi Świętemu?

Posłuszeństwo Duchowi Świętemu to poddanie się Jego prowadzeniu. Duch Święty jest nauczycielem i wewnętrznym przewodnikiem na drodze do świętości. On prowadzi nas przez kolejne etapy tej drogi – dzięki Niemu przyjmujemy świadomie łaskę Bożego synostwa i dar wewnętrznej wolności przychodzącej przez uzdrowienie wewnętrzne, On skłania nas do naśladowania Jezusa i jednoczy z Nim, On jednoczy nas z innymi tak, byśmy mogli stać się żywymi członkami Ciała Chrystusa – Kościoła. On wreszcie posyła nas do pracy apostolskiej i obdarza charyzmatami koniecznymi do jej wypełnienia. Możemy powiedzieć, że Duch Święty współdziała z nami w wypełnieniu naszego powołania życiowego, czyli w wypełnieniu tego Bożego zamiaru, dla którego zostaliśmy stworzeni i który został głęboko wpisany w nasze serca.
Jego rola jest naprawdę ogromna! Cała praca duchowa polega więc na tym, by stawać się Mu coraz bardziej posłusznym, czyli coraz bardziej uległym Jego natchnieniom.

W jaki sposób można odczytywać te natchnienia?

Przez wgląd we własne serce. Myślę tu o “sercu” w znaczeniu biblijnym, jako o miejscu naszego wewnętrznego spotkania z Bogiem, o “sercu z ciała”, czyli sercu nawróconym, skierowanym ku Bogu, w przeciwieństwie do “serca kamiennego”, w którego centrum jestem ja sam. Chcąc słuchać Ducha Świętego, należy więc rozpocząć od przemiany serca, od nawrócenia, czyli postawienia Chrystusa w centrum swojego życia, a także od osobistej modlitwy, lektury Pisma Świętego i korzystania z sakramentów.

Jednak chociaż odczytywanie wewnętrznych natchnień jest bardzo ważne, to zbyt mało, by być posłusznym Duchowi Świętemu. Więcej: bywa, że pójście za poruszeniami serca staje się ogromnie niebezpieczne. Dlaczego? Ponieważ nie wszystkie nasze odczucia, myśli i wewnętrzne pragnienia pochodzą od Ducha Świętego. Znacznie częściej niż się nam wydaje ich autorami jesteśmy my sami, a bywa, że są nam one podsuwane przez złego ducha, który chce nas odwieść od Bożej drogi i w tym celu nierzadko, jak pisze św. Ignacy Loyola, “przybiera postać ducha światłości”. W życiu duchowym niezmiernie ważne jest więc rozeznanie. Trzeba nieustannie badać i rozeznawać wewnętrzne natchnienia po to, by przyjąć te, które pochodzą od Ducha Świętego, i zgodnie z nimi postąpić, a odrzucić wszystkie pochodzące z innego źródła.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie...