Najważniejsza bitwa Polaków

Niedziela 33/2010 Niedziela 33/2010

W sierpniu 1920 r. pod Warszawą doszło do bitwy rozstrzygającej nie tylko o losach Polski, która mogła utracić dopiero co odzyskaną niepodległość, lecz także o losach Europy, której dużą część mogła już wtedy opanować Armia Czerwona. Zwycięstwo Wojska Polskiego, nazywane Cudem nad Wisłą, jest świętowane 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

Kiedy w listopadzie 1918 r. Józef Piłsudski proklamował utworzenie odrodzonej po 123 latach niewoli niepodległej Rzeczypospolitej, powiedział: „Nie oddamy ani piędzi ziemi polskiej i nie pozwolimy, by uszczuplono nasze granice, do których mamy prawo”. W tym czasie Kresy Wschodnie Rzeczypospolitej były poważnie zagrożone ze strony bolszewickiej Rosji, która powstała na gruzach białego caratu. Piłsudski trafnie zauważył, że tekst „Międzynarodówki” to program polityczny nawołujący do zniszczenia starego porządku świata drogą podbojów. Nie miał więc znaczenia fakt, że Lenin uznał powstanie niepodległej Polski. Rosja Radziecka chciała wywołać rewolucję w Niemczech, a następnie narzucić swoje zwierzchnictwo innym narodom Europy. Lenin w 1920 r. ogłosił: „Atakując Polskę, atakujemy aliantów. Niszcząc polską armię, niszczymy pokój wersalski”. Aby dotrzeć do Niemiec, Armia Czerwona musiała najpierw pokonać Polskę.

Wyprzedzić śmiertelny cios

Konflikt polsko-sowiecki z lat 1919-21, który rozpoczął się bez oficjalnego wypowiedzenia wojny, był nieunikniony. Sprzeczność interesów między bolszewicką Rosją i Rzeczpospolitą była zbyt głęboka, aby mogły ją rozwiązać środki dyplomatyczne. Również wyznawana przez bolszewików ateistyczna ideologia budziła odrazę w katolickiej Polsce. Wojna polsko-sowiecka rozpoczęła się w chwili, kiedy okupacyjne wojska Niemiec, pokonanych w I wojnie światowej, ustąpiły z obszarów kresowych (na wschód od Bugu), a zaczęły na te tereny napływać wojska bolszewickie i polskie. 5 lutego 1919 r. Rosjanie zdobyli Kijów, a 14 lutego doszło do pierwszego starcia Wojska Polskiego z Armią Czerwoną o miasteczko Mosty nad Niemnem. Wojna trwała, ale obydwie strony konfliktu podejmowały próby pertraktacji. W tym czasie bolszewicy wciąż byli zaangażowani w wojnę domową z białymi, natomiast Polska toczyła wojnę z dwoma państwami ukraińskimi – w Galicji Wschodniej i na Wołyniu, utrzymywała także stan pogotowia na pograniczach czechosłowackim, niemieckim i litewskim. Wojna polsko-radziecka nabrała rozmachu w kwietniu 1919 r., kiedy z rejonu Lidy ruszyły oddziały gen. Rydza-Śmigłego i zajęły Wilno (19 kwietnia), a następnie stoczyły wiele – w większości zwycięskich – potyczek z wojskami radzieckimi. Piłsudski ograniczył działania swojej armii dopiero we wrześniu i październiku 1919 r., ponieważ nie chciał się przyczynić do triumfu wojsk białej Rosji nad bolszewikami. Naczelne dowództwo armii białych zdecydowanie odmawiało uznania niepodległości Polski. Dla nas odrodzenie się carskiej Rosji, popieranej przez Wielką Brytanię i Francję, byłoby gorsze niż wojna z Sowietami. Piłsudski ochronił bolszewików, ale co do Lenina nie miał złudzeń. „Lenin złamie każdą umowę, gdy będzie mu to na rękę” – mówił. Po ponad dwóch miesiącach, między 3 a 25 stycznia 1920 r. nasze wojska stoczyły bój z bolszewikami pod Dyneburgiem i opanowały miasto, co pozwoliło uzyskać bezpośrednią łączność z zaprzyjaźnioną Łotwą. W tym czasie Piłsudski bezskutecznie próbował utworzyć wspólny front państw będących w stanie wojny z Rosją Sowiecką. Nie powiodły się także plany utworzenia federacji Polski, Litwy, Ukrainy i Białorusi. W tej sytuacji Piłsudski podjął ryzyko wojny prewencyjnej, by wyprzedzić atak sowiecki na Polskę. Rzeczpospolita zdołała wzmocnić swoje siły. Działania wojenne doprowadziły do rozszerzenia terytorium państwa, co zwiększyło możliwości mobilizacyjne; wzrosły też środki finansowe i materiałowe, co ułatwiło poprawę uzbrojenia i wyposażenia armii. Rosja Radziecka miała jednak nad Polską olbrzymią przewagę. 25 kwietnia 1920 r. ruszyła ofensywa Piłsudskiego na Kijów. Jej celem militarnym było rozbicie głównych sił Armii Czerwonej skierowanych przeciwko Polsce, celem politycznym – stworzenie wolnego państwa ukraińskiego, które miało zabezpieczać Rzeczpospolitą przed agresywnym rosyjskim sąsiadem. Na czele zjednoczonego państwa ukraińskiego miał stanąć przywódca Ukraińskiej Republiki Ludowej – ataman Symon Petlura, który 21 kwietnia 1920 r. zawarł z Polską układ sojuszniczy, a jego wojska wsparły naszą armię w wojnie z bolszewikami. Ani cel militarny, ani cel polityczny nie zostały zrealizowane mimo zdobycia Kijowa przez Wojsko Polskie. Do konfrontacji z głównymi siłami radzieckimi w ogóle nie doszło, ponieważ błędnie rozpoznano ich położenie, natomiast Petlura nie uzyskał szerszego poparcia wśród Ukraińców. Kiedy nasze dywizje dotarły nad Dniepr i Berezynę, Piłsudskiego – który podążył szlakiem Bolesława Chrobrego – okrzyknięto wodzem na miarę Chodkiewicza i Sobieskiego. Jednak w niedługim czasie nasze wojska znalazły się w odwrocie.

4 lipca 1920 r. rozpoczęła się wielka ofensywa bolszewicka na całym, kilkusetkilometrowym Froncie Zachodnim, tzw. pochód nad Wisłę. Głównodowodzący wojsk, jakie miały uderzyć na Warszawę, marszałek Michaił Tuchaczewski wydał 2 lipca 1920 r. w Smoleńsku rozkaz do oddziałów Frontu Zachodniego, w którym napisał m.in., że Armia Czerwona przyniesie szczęście i pokój masom pracującym, a droga na Zachód wiedzie przez trupa białej Polski, Polski panów. Jednocześnie Rosja Radziecka rozwinęła w krajach Zachodu antypolską akcję propagandową, która osiągnęła swój cel. Rzeczpospolita musiała liczyć na własne siły, alianci nie przyszli jej z pomocą.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama