Ceny żywności rosną

Niedziela 14/2011

Rosnące wydatki na żywność dotkną prawie wszystkie polskie rodziny, których kondycja i tak nie jest najlepsza

 

Polakom coraz bardziej dają się we znaki podwyżki. Na światowych rynkach dramatycznie rosną ceny zbóż oraz paliw. Od 1 stycznia 2011 r. ceny niektórych produktów i usług poszły drastycznie w górę ze względu na wzrost stawek podatku VAT. A polski rząd nie robi nic, aby te skutki minimalizować.

Błędna polityka UE

Tylko w ciągu dwóch miesięcy bieżącego roku ceny produktów rolnych poszybowały znacznie w górę. W najbliższym czasie czekają nas podwyżki artykułów mącznych – pieczywa, makaronu, słodyczy. Najszybciej rosną ceny cukru – z 3 zł na początku br. do nawet 7 zł obecnie. W niektórych sklepach ludzie wykupują całe zapasy, a kolejna dostawa jest już znacznie droższa. Niektórzy nawet zastanawiają się, czy historia się nie powtórzy i czy cukier nie będzie na kartki. Kryzys związany z cukrem jest wynikiem błędnej polityki Unii Europejskiej. W całym jej obszarze zlikwidowano cukrownie, w Polsce od wejścia do Unii – ponad 20. Wystarczył nieurodzaj trzciny cukrowej w Brazylii i klęska żywiołowa w Australii, by światowe zapasy stopniały do minimum. Niestety, największe zyski czerpią w tej sytuacji pośrednicy, którzy nieuczciwie zawyżają ceny cukru. Choć kryzys cukru dotyczy całej Europy, to np. w tej chwili w Brukseli 1 kg tego produktu kosztuje w przeliczeniu na złotówki 2,5, a w Warszawie 6,5 zł.

Rozruchy w Afryce a cena chleba

Eksperci nie zapowiadają, że będzie lepiej. Żywność będzie drożała w coraz szybszym tempie. Ma na to wpływ zarówno sytuacja w Polsce, jak i w innych krajach. W styczniu ceny żywności na świecie wzrosły do rekordowego poziomu sprzed 20 lat – podaje agenda ONZ ds. Wyżywienia i Rolnictwa. Żywności po prostu brakuje. Na rynku są niedobory prawie wszystkich zbóż: jęczmienia, żyta, kukurydzy, a także cukru i roślin, z których produkuje się olej. Kraje rozpoczęły sprzedaż zapasów interwencyjnych. Komisja Europejska zniosła cła na import pszenicy i jęczmienia. Wielkim importerem żywności są Chiny, których wiele prowincji w ubiegłym roku dotknęła klęska powodzi. Znacznie wzrósł też import zbóż przez kraje Afryki Północnej, które chcą obniżać ceny chleba i uspokoić nastroje społeczne.

Gwałtowne protesty w Libii i obawy o wybuch rewolucji w innych państwach bogatych w ropę naftową przyczyniły się do wzrostu cen benzyny. Eksperci nie mają pewności, kiedy tendencja ta ustanie, ponieważ wpływ na ceny ma wiele różnych czynników, w tym obawy o przerwanie dostaw z powodu niepokojów obejmujących coraz większe obszary tego regionu. A wiadomo, że wzrost cen paliw powoduje wzrost kosztów transportu, a to z kolei – wzrost cen wszystkich towarów i usług. W naszym kraju, niestety, wiele firm wykorzystuje tę światową tendencję, by nieuczciwie zarobić. – Choć ceny mąki rosną, my korzystamy jeszcze ze starych zapasów i ceny chleba nie podnieśliśmy – mówi pracownica jednej z częstochowskich piekarń. Natomiast w supermarkecie, który zaopatrujemy w pieczywo, ceny na nasze produkty wzrosły.

VAT-em w rodzinę

W naszym kraju na wzrost cen ma dodatkowo wpływ podwyżka podatku VAT. Zgodnie z nowelizacją ustawy o tym podatku, od 1 stycznia br. zamiast dotychczasowych 3, 7 i 22 proc. pojawiły się nowe stawki: 5, 8 i 23 proc. Na początku roku podwyżka ta nie dała się tak znacząco we znaki, bowiem sklepy wyprzedawały ubiegłoroczne towary. Na ubranka, buty dla dzieci, pampersy, foteliki samochodowe podatek wzrósł z 7 do 23 proc. Ministerstwo Finansów tłumaczy, że musi wykonać wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE. Pod koniec października Trybunał uznał, że Polska bezprawnie stosuje obniżoną, 7-procentową stawkę VAT-u na buty i ubranka dla dzieci. W UE nikogo nie obchodzi, że tak drastyczne podwyżki spowodują spadek dzietności w naszym kraju. Gdyby Polska nie wykonała wyroku, mogłaby narazić się na znaczne kary finansowe.

Rodzina – cel polskiej prezydencji w UE

Największe koszty poniosą rodzice uczących się dzieci. W związku ze wzrostem podatku VAT na książki i podręczniki szkolne z 0 do 5 proc. przewiduje się, że cena kompletu podręczników, który dotychczas kosztował 300 zł, wzrośnie o 75 zł. A nie wiadomo, czy na tym się skończy, bowiem wzrosły też znacznie ceny papieru.

O podwyżce VAT-u i w konsekwencji – wzroście kosztów wychowania dzieci mówili 21 lutego br. przedstawiciele Centrum im. Adama Smitha i Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus” podczas konferencji prasowej w Warszawie. Organizatorzy wystosowali także list do premiera Donalda Tuska, w którym proszą o podjęcie w czasie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej inicjatywy mającej na celu objęcie artykułów dziecięcych niższą stawką podatku VAT.

„Byłaby to niezwykle doniosła inicjatywa dla wspólnej przyszłości narodów Europy. Krokiem w kierunku poprawy sytuacji rodzin i kosztów wychowania potomstwa” – uzasadniają w liście swą prośbę do premiera Tuska przedstawiciele Centrum im. Adama Smitha i Związku Dużych Rodzin „Trzy Plus”. W sukurs ekspertom idą politycy różnych opcji prawicowych, twierdząc, że rodzina i jej rozwój powinny stać się głównym celem polskiej prezydencji w UE.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • gianna_v
    09.04.2011 19:20
    Tak ceny żywności rosną - dzis mało kto może sobie pozwolic na tak zapelniony wózek zakupowy, jaki prowadzi Pani na fotce na wiara.pl- Sami jestesmy wspomagani, do tego doszło, iż z tego co pochodzi z naszego dochodu i wspomożenia przez przyjaciól, sami wspomagamy jeszcze dwie rodziny, dzielimy się żywnością,arykulami gospodarstwa domowego, odzieżą- i zaręczam ,że te dwie rodziny i nasza- nie jesteśmy niebieskimi ptaszkami, co nie sieją i nie orzą. Zbliżamy się powoli do podejmowania decyzji- opłacić rachunki, opłaty zrobic, opłacic korepetycje z j. obcego, czy postawić na "pełnowartosciowe" wyżywienie- o wyjsciu do kna z dizeckiem raz wtygodniu, o wypadzie 1 dniowym w gory- ceny biletow, zakup prowiantu, bo w lodówce jest wszystko na tzw styk nie ma mowy- zakup dobrej ksiązki zapomnij- na dniach wyjeżdza na ponad rok do pracy na północ Europy wyjeżdza mąz mej przyjaciolki- płaca w Polsce -praca 10 godz. dziennie- nie pokryla rachunkow, są zaległosci- Niech no jeszcze wejdzie EURO - to dopiero będzie bieda
  • Utu
    05.05.2011 17:53
    Ceny żywności wzrosły, a co za tym idzie dochody producentów i sprzedawców również. Pewna grupa z tego powodu jest więc bardzo zadowolona. I nie chodzi bynajmniej o VAT. Problem w Polsce leży w wysokości przeciętnych zarobków. U nas relacje zarobków do cen są bardzo niekorzystne. Po prostu słabo wynagradza się Polaków. Ceny zachodnioeuropejskie, a zarobki rodem z Europy wschodniej. Do tego dochodzi jedno z najwyższych w świecie rozwarstwień płac. Tak więc część z nas bogaci się niesprawiedliwie kosztem drugich. Wielu Polaków mimo ciężkiej pracy czeka bieda. Takiej sytuacji sprzyja obecna polityka rządu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...