O Księdzu Wojtyle, Przyjacielu, Kardynale i Ojcu Świętym Janie Pawle II

Niedziela 20/2011 Niedziela 20/2011

Dostąpiłem zaszczytu, że mogłem zobaczyć, jak powstaje książka. Widziałem, co znaczy tworzenie książki, począwszy od zbierania zdjęć, ich opracowywania – również pod względem technicznym po ich przechowywaniu ponad 50 lat – a także poprawiania kolorów, aż po wielokrotne sprawdzanie tekstu i podpisów pod zdjęciami.

 

MONIKA HYLA: – Co było powodem powstania książki Pana Profesora pt.  „Karol Wojtyła. Przyjaciel, Kardynał, Papież”?

PROF. GABRIEL TUROWSKI: – Jeśli chodzi o książkę, to zawiera ona fragmenty niektórych wspomnień wybranych z 52 lat przebywania w kręgu duszpasterskiego oddziaływania na nas ks. Karola Wojtyły, nazywanego „Wujkiem”. W czasach PRL-u, ze względu na bezpieczeństwo, było wskazane, aby tak zwracać się do niego, nie zdradzając, że jest osobą duchowną.

Środowisko Wujka zostało stworzone dzięki jego charyzmatowi i ono przetrwało. W tej chwili można powiedzieć: są to trzy pokolenia, które liczą około trzystu osób. Środowisko cały czas wspomagało Księdza, a jednocześnie Ksiądz wspomagał nas. Był przyjacielem, wszystkim służył radą, pomocą – ale nie podejmował za nas decyzji. Prowadził z nami rozmowy. Te rozmowy z młodzieżą miały miejsce np. w czasie wspólnego spływu kajakiem albo podczas wspólnego wędrowania w lesie lub w górach. Były one bardzo istotne dla osób poszukujących Boga, a także dla młodych zakochanych i narzeczonych.

W testamencie z datą 17 marca 2000 r. Ojciec Święty zamieścił podziękowania:„Bóg zapłać dla różnych osób, m.in. dla środowiska”, co nas niezmiernie wzruszyło.

– W książce znajduje się 150 fotografii, wiele z nich jest udostępnionych po raz pierwszy.

– W większości są to moje zdjęcia, wykonane zarówno podczas wyprawy kajakowej nad jezioro Krępsko, jak i podczas podróży apostolskich Ojca Świętego Jana Pawła II do Afryki (1980 r.), na Daleki Wschód (1981 r.) oraz po Włoszech. Niektóre zdjęcia zostały odszukane w domowym archiwum. Dopiero gdy oddawałem je do wydawnictwa, zobaczyłem, że jest m.in. zdjęcie namiotu naszego Wujka z 1978 r. Szkoda, że wówczas nie „uchwyciłem” postaci przyszłego Papieża. Ale my szanowaliśmy potrzebę ciszy i kontemplacji Boga oraz piękna przyrody odpoczywającego z nami Wujka.

Dostąpiłem zaszczytu, że mogłem zobaczyć, jak powstaje książka. Widziałem, co znaczy tworzenie książki, począwszy od zbierania zdjęć, ich opracowywania – również pod względem technicznym po ich przechowywaniu ponad 50 lat – a także poprawiania kolorów, aż po wielokrotne sprawdzanie tekstu i podpisów pod zdjęciami. Znaleźli się także ludzie serdeczni i życzliwi, którzy bezinteresownie przekazali ze swoich zbiorów niektóre bardzo cenne fotografie.

– Jak było z odkryciem w organizmie Jana Pawła II po zamachu cytomegalowirusów (CMV)?

– Wirusy cytomegalii odkryte zostały przez prof. Antonio Sannę z Polikliniki Agostino Gemellego. Moja rola sprowadzała się do przeprowadzenia badań immunologicznych wspólnie z prof. Francesco Aiutim i zaproponowania podawania Ojcu Świętemu leku odbudowującego utraconą odporność organizmu. Przez 12 lat do zamachu na życie Papieża pracowałem na chirurgii, zajmując się przebiegiem pooperacyjnym chorych, i stąd moje doświadczenie w tym zakresie.

Nie bardzo było wiadomo, co jest przyczyną takiej wysokiej temperatury, która wystąpiła u Papieża po opuszczeniu Polikliniki Gemellego, po chirurgicznej interwencji dotyczącej odniesionych w zamachu ran... Opisałem to wszystko w książce „Karol Wojtyła. Przyjaciel, Kardynał, Papież”, wydanej przez Białego Kruka.

– Które ze wspomnień wypraw z Wujkiem wysuwają się na pierwszy plan?

– Kard. Karol Wojtyła nie tylko z nami odpoczywał, śpiewał przy ognisku, pływał kajakiem czy wędrował po górach. Jego działalność wśród nas dotyczyła przede wszystkim posługi duszpasterskiej. Uczył nas modlitwy, a także patriotyzmu. Przy ognisku z okazji np. rocznicy Powstania Warszawskiego śpiewaliśmy pieśni i omawialiśmy dążenia narodu polskiego do niepodległości Ojczyzny na przestrzeni wieków.

Miał świadomość, jaka jest sytuacja ideowa Kościoła i świata, szczególnie po powrocie ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej.

– Czego można było nauczyć się, patrząc na co dzień na przykład życia Ojca Świętego?

– Od ks. Karola Wojtyły, a następnie od Ojca Świętego, można się było nauczyć m.in. pracy. Jeżeli nie miałem ochoty do pracy, to żona mówiła: – Wujek pracuje, a ty co?

Przypomnę coś, co się nie znalazło w wydanej książce. Wiemy, że ks. Karol był bardzo dowcipny. Pewnego razu wieczorem, przy ognisku, tak odniósł się do naszych koleżanek: „Rano mnie chwalą, wieczór ganią, jak można wierzyć tym paniom”.

Moja żona też zasłużyła sobie na taką uwagę ks. Karola, a było to w roku 1963, podczas spływu kajakowego po jeziorach Sasek i Kalwa. Wówczas Wujek ułożył taki dwuwiersz: „Wychowanym jest Bożenko, pod tą twoją twardą ręką, a życie pod twardą ręką jest naprawdę ciężką męką”. Ile razy przyjeżdżaliśmy do Watykanu, Ojciec Święty o tym wspominał.

– Oprócz określeń „Gapa” i „Elka” – od imienia Gabriel – został Pan Profesor nazwany przez Wujka „łotrem” …

– Z łotrem to było tak: kard. Karol Wojtyła na spotkaniu z nami 28 września 1978 r., gdy dziękował wszystkim za wspólne wakacje spędzone nad jeziorem Krępsko, żartując, powiedział:„Między Mieciem (Wisłockim) a Gapą czułem się jak między łotrami troszczącymi się o moje zdrowie, dziękuję”.

Pragnę powiedzieć, że Ojciec Święty przez cały czas był dla nas święty. Książka jest zatem skromnym hołdem dla naszego umiłowanego i niezapomnianego Wujka. Zacytowałem w niej słowa Benedykta XVI: „Zgłębianie i przekazywanie następnym pokoleniom dziedzictwa Jana Pawła II to dotykanie tajemnicy Jego świętości”. Niechaj ta książka będzie inspiracją dla życia chrześcijańskiego nas wszystkich.

 

GABRIEL TUROWSKI– absolwent dwóch Wydziałów – Biologii i Nauk o Ziemi oraz Matematyczno-Fizyczno-Chemicznego UJ, profesor zwyczajny Wydziału Lekarskiego UJ w Krakowie; immunolog, immunochemik i immunogenetyk, były kierownik Pracowni Immunologii Transplantologicznej III Katedry Chirurgii Ogólnej AM oraz Immunologii Klinicznej Colegium Medicum UJ, autor licznych prac naukowych, patentów i dokumentacji biotechnologicznych (ok. 300). Odznaczeń państwowych nie posiada.

Obdarowany złotym medalem III roku pontyfikatu Jana Pawła II za udział w pracach zespołu leczącego Ojca Świętego oraz w międzynarodowej komisji zwołanej przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej, oceniającej przebieg leczenia Papieża po zamachu na jego życie w dniu 13 maja 1981 r.

Należał do Środowiska Wujka (księdza, biskupa, kardynała Karola Wojtyły, papieża Jana Pawla II). Jest członkiem Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy; Zespołu Wspierania Radia Maryja w służbie Bogu, Kościołowi, Ojczyźnie i Narodowi Polskiemu; fundatorem Fundacji „Szlaki Papieskie”; kawalerem OESSH – Zakonu Rycerzy Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie; laureatem specjalnej Nagrody Literackiej w 2005 r. im. Włodzimierza Pietrzaka.

Autor wspomnień o przebiegu choroby Ojca Świętego po zamachu pt. „Zamach, czyli jak zło w dobro się obróciło”, współautor antologii wypowiedzi Jana Pawła II pt. „Europa zjednoczona w Chrystusie”, dwutomowego kalendarium „Jan Paweł II. Dzień po dniu.

Ilustrowane Kalendarium Wielkiego Pontyfikatu 1978-2005” oraz opracowania „Karol Wojtyła. Przyjaciel, Kardynał, Papież”, wydanych w wydawnictwie Biały Kruk. Prof. Turowski opublikował też w Białym Kruku „Ilustrowany leksykon polskich świętych, błogosławionych i sług Bożych. Rozważania Jana Pawła II. Litania narodu polskiego”.

Jest współtwórcą pierwszego pomnika-medalionu Ojca Świętego Jana Pawła II w miejscu ostatniego pobytu kard. Karola Wojtyły nad jeziorem Krępsko w lipcu 1978 r.


 

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama