Radio Maryja trwa!

Niedziela 49/2011 Niedziela 49/2011

Największe i najbardziej popularne radio katolickie w Polsce. Ale i najbardziej znienawidzone przez lewicę, dysponującą większością polskich mediów. Inwigilowane przez służby specjalne. Również finansowe. Obrzucane wszelkimi inwektywami, od „rozgłośni infantylnej” po „ksenofobiczną”, „szowinistyczną” i „antysemicką”. W Internecie o Radiu Maryja negatywnymi, wręcz obelżywymi określeniami zapisanych jest 15 tys. stron

 

Przeciwnicy Radia Maryja nie cofają się przed niczym, aby wyeliminować je z polskiej przestrzeni radiowej. Często sięgają po kłamstwo. Albo prowokację. Potrafią też manipulować wypowiedziami wybitnych polskich autorytetów. Zarówno świeckich, jak i kościelnych. Postąpiono tak z wypowiedziami prymasa Józefa Glempa. A nawet z wystąpieniami papieża Jana Pawła II – już po jego śmierci – który podczas jednej z pielgrzymek do Polski mówił: „Ja Panu Bogu dziękuję codziennie, że jest w Polsce takie Radio, które się nazywa Radio Maryja”.

Przeciwnicy RM potrafią też skłonić zachodnioeuropejskie media do przedstawiania rozgłośni w jak najbardziej negatywnym świetle. W największych opiniotwórczych dziennikach i tygodnikach na Zachodzie ukazało się na przestrzeni dwudziestu lat ponad dwieście kłamliwych, negatywnych tekstów pod adresem Radia. Doszło nawet do kuriozalnej sytuacji: w 2006 r. w sprawie rzekomych audycji o charakterze „szowinistycznym” przez Parlament Europejski została podjęta rezolucja. To kuriozum w polityce międzynarodowej „prześcignął” pięć lat później polski minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, który w 2011 r. złożył... notę do państwa Watykan w sprawie jednej z wypowiedzi dyrektora RM – o. Tadeusza Rydzyka. W środowiskach dyplomatycznych na świecie uznano to za największy „idiotyzm” ostatniej dekady.

Presja lewicowych mediów stała się w końcu tak wielka, że Episkopat Polski w 2002 r. powołał Zespół ds. Duszpasterskiej Troski o Radio Maryja. Jego przewodniczącym został abp Sławoj Leszek Głódź. Rezultaty prac zespołu nie spełniły jednak oczekiwań przeciwników RM. Nie dość, że nie dopatrzono się zarzucanych Radiu nikczemności, to jeszcze zwrócono uwagę, że te właśnie media, za pośrednictwem których stawiane są zarzuty, prowadzą kampanię przeciwko Kościołowi i jego instytucjom. I w ten sposób „prowadzą do dezintegracji społecznej, niepokojów oraz wzajemnego braku zaufania w polskim społeczeństwie”.

Tamy tym oszczerstwom i opiniom o „ksenofobii, szowinizmie i antysemityzmie” RM nie postawiła nawet książka napisana na podstawie badań przeprowadzonych przez pracowników naukowych Uniwersytetu Warszawskiego, pod kierunkiem wybitnego socjologa Ireneusza Krzemińskiego. W książce „Czego nas uczy Radio Maryja” szczegółowo przeanalizowano audycje RM transmitowane w sierpniu 2007 r. I – jak podkreślał Ireneusz Krzemiński – nie znaleziono w tych audycjach zarzucanych negatywnych treści. Podobnie jak i skrajnie endeckich. Profesor zapewnił także, iż stereotypy występujące w mediach zarówno o Radio Maryja, jak i o jego słuchaczach są krzywdzące i nieprawdziwe.

Zaczęło się od Bydgoszczy i Torunia

Radio Maryja pierwsze audycje wyemitowało przed dwudziestu laty z niewielkiego budynku. Koncesję otrzymało na nadawanie w Bydgoszczy i Toruniu. Założycielem rozgłośni był mało znany czterdziestopięcioletni zakonnik o. Tadeusz Rydzyk, należący do Zgromadzenia Najświętszego Odkupiciela, potocznie – redemptorystów. Wkrótce RM zaczęło być jednak kojarzone przede wszystkim właśnie z o. Tadeuszem Rydzykiem. Ten skromny zakonnik, doktor teologii, a zarazem wspaniały ewangelizator i menedżer w jednej osobie, szybko niestety stał się obiektem niewybrednych ataków lewicowych mediów. Już wtedy obraz księdza przez nie przedstawiany prawie w niczym nie odbiegał od tego, jaki ukazywali w prasie XIX-wieczni rosyjscy zaborcy. A później również polscy komuniści i sowieccy okupanci.

Początkowo audycje w Radiu Maryja prowadziło jedynie dwóch zakonników – o. Tadeusz Rydzyk i o. Jan Mikrut. Ale już w ciągu kilku pierwszych miesięcy Radio zdobyło popularność. Okazało się, jak bardzo było oczekiwane przez setki tysięcy wiernych. W 1993 r. Radio Maryja otrzymało częstotliwości radiowe dla szesnastu diecezji. A rok później – koncesję ogólnopolską. Rozpoczęło też nadawanie programu za pośrednictwem satelity. Stopniowo powstała ogromna społeczność skupiona w Rodzinie Radia Maryja. Zarówno w kraju, jak i za granicą. O. Rydzyk, wraz z zakonnikami, zaczął też konsekwentnie powoływać do życia kolejne przedsięwzięcia, sprzyjające zarówno ewangelizacji, jak i rozwojowi kultury medialnej. Najpierw studium dziennikarskie, a później Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej, która jest dziś jedną z wiodących uczelni w Polsce. Później jedyny ogólnopolski dziennik katolicki – „Nasz Dziennik”. Następnie Telewizję Trwam. Wokół Radia Maryja zaczęły też powstawać m.in. Koła Przyjaciół Radia Maryja i Podwórkowe Koła Różańcowe. I tak Radio skupiło wokół siebie społeczność katolicką i patriotyczną.

„Radio trędowatych”

Niemal każdego roku przeciwnicy Radia Maryja dążą do jego destabilizacji. Wręcz do wyeliminowania z przestrzeni publicznej tego katolickiego radia, niosącego ze sobą treści religijne, a w szczególności patriotyczne. – Radio Maryja powstawało już w atmosferze bardzo daleko posuniętej nietolerancji wszystkich mediów – przypomina wybitny historyk prof. Jan Żaryn. – Zazdrośnie próbowały one utrzymać stan posiadania, jeśli chodzi o rozdział częstotliwości. I nie dopuszczały do tego, żeby w kraju, w którym 95 proc. obywateli deklaruje swoją przynależność do Kościoła katolickiego, istniało autentyczne radio katolickie. I choć szybko okazało się, że RM ma wielu przyjaciół i słuchaczy, to jednak przez główne opiniotwórcze media było i jest traktowane jak „radio trędowatych” – dodaje prof. Żaryn.

– Mamy w Polsce do czynienia z dużą liczbą obcych mediów. Kupionych przez zagraniczne firmy, które – delikatnie mówiąc – pilnują interesów swoich krajów. Radio więc, które jest wybitnie polskim radiem, jest szczególnie potrzebne – podkreśla poseł Marek Suski. – Radio Maryja jest taką „kroplówką informacyjną”, przez którą bez przerwy płynie patriotyczne nastawienie. Nawiązuje ono do pięknych polskich tradycji patriotycznych. Mówi o AK, Żołnierzach Wyklętych. Mówi o podporządkowywaniu Polski Związkowi Sowieckiemu. Wszechstronnie i niepowierzchownie o wszelkiego rodzaju procesach, które zachodzą w naszym kraju. Oczywiście, ze swojego punktu widzenia. Ale jest to inny punkt widzenia niż ten, który przekazują radia świeckie czy antykatolickie.

 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

TAGI| RADIO MARYJA

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Pobieranie... Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama